Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrea Anastasi: Zrobiliśmy wielki krok w przód

Andrea Anastasi: Zrobiliśmy wielki krok w przód

fot. Izabela Kornas

W 2015 roku na koncie LOTOSU Trefla Gdańsk pojawiły się aż trzy trofea – Puchar Polski, wicemistrzostwo kraju oraz Superpuchar. Teraz zespół stoi przed szansą na powtórzenie tych osiągnięć, a także może awansować do najlepszej dwunastki Europy w Lidze Mistrzów.

Sezon 2014/2015 był dla LOTOSU Trefla Gdańsk najbardziej udanym w historii. Jak podsumowałby pan te osiągnięcia?



Andrea Anastasi:  Miniony sezon był dla nas niesamowity. Przed startem rozgrywek nikt nie wiedział, na jakim poziomie możemy rywalizować w PlusLidze, a osiągnęliśmy naprawdę dużo. Mamy bardzo dobrą drużynę, z pomysłem na grę, a rezultat, z jakim skończyliśmy sezon, był zgodny z realizowaną przez nas strategią i filozofią. To była niespodzianka, ale jednocześnie mogę powiedzieć, że z tygodnia na tydzień byliśmy coraz mocniejsi. Prawda jest taka, że kiedy rozpocząłem pracę z zespołem, było to wyzwanie zarówno dla mnie, jak i dla klubu – bo posiadanie takiego trenera jak ja to także ważna próba – jednak przyjechałem tutaj z myślą, by pracować jak najefektywniej i z LOTOSEM Treflem osiągnąć jak najwięcej. Oczywiście nie mogłem mieć pewności, że to się uda – z nową drużyną, w nowym miejscu – nowym także dla siatkówki – ale chciałem dać z siebie wszystko, podnieść poziom zespołu, rozpropagować klub i dyscyplinę w mieście. Te cele zostały zrealizowane.

To był także świetny rok dla pana – jeszcze raz gratulacje za tytuł trenera roku, który odebrał pan z rąk prezydenta Adamowicza podczas Gdańskiej Gali Sportu. Gdańsk to miejsce, które jest teraz dla pana drugim domem?

– Uwielbiam tu mieszkać. To było kolejne wielkie zaskoczenie – przed podpisaniem kontraktu nie znałem tego miasta prawie wcale, jednak bardzo szybko uświadomiłem sobie, że świetnie się tutaj czuję. To dla mnie bardzo ważne, ponieważ lubię być w kontakcie z ludźmi, z którymi pracuję i którzy mnie otaczają, a także czuć się związany z miejscem, w którym mieszkam – to wszystko spełnia się w Gdańsku i jestem tutaj szczęśliwy.

Jesteśmy w trakcie kolejnego ważnego sezonu, jak ocenia pan obecną pozycję drużyny?

– Ze względu na napięty terminarz przed sezonem patrzyłem w przyszłość z lekkim niepokojem, ale nie zmieniliśmy najważniejszych celów i pomimo częstych rozgrywek radzimy sobie całkiem dobrze – zajmując czwarte miejsce w PlusLidze, jesteśmy jednocześnie bardzo blisko wyjścia z grupy w Lidze Mistrzów. Zrobiliśmy wielki krok w przód w roku 2015, a teraz pracujemy nad tym, by na naszym koncie pojawiły się kolejne spektakularne sukcesy. Oczywiście to nie jest takie łatwe, ale cały czas podążamy w tym samym kierunku.

Po przerwie świątecznej przed zespołem jednak kolejne spotkania, z trudnymi przeciwnikami.

– Pierwsze mecze po świątecznej przerwie to wyjazdowe spotkania z MKS-em Będzin i Asseco Resovią i na tym teraz skupiamy się najbardziej, a w szczególności na pierwszym przeciwniku. W tych dwóch meczach musimy utrzymać wysokie miejsce w lidze, by po zakończeniu pierwszej rundy fazy zasadniczej być w najlepszej szóstce i włączyć się do gry o Puchar Polski. U siebie pierwszego ligowego rywala podejmujemy dopiero w ostatni weekend stycznia, wtedy mierzymy się z Effectorem Kielce, który – choć zajmuje niższe miejsce w tabeli – też ma bardzo dobrych graczy, w tym objawienie sezonu reprezentacyjnego Mateusza Bieńka. W lutym czekają nas arcyważne spotkania – m.in. ze Skrą, ZAKSĄ i Jastrzębskim Węglem. Jak myślę o tych przeciwnikach, to przypominam sobie także pełne trybuny, które dopingowały nas podczas starć z tymi zespołami w ubiegłym sezonie. Liczę na to, że również teraz będziemy mieć to niesamowite wsparcie kibiców – nie tylko w ERGO ARENIE – gramy na różnych obiektach i chcielibyśmy przyciągać fanów z całego Trójmiasta. Z drużyną pełną uwagę poświęcamy teraz jednak MKS-owi Będzin, nie zastanawiając się, czy potem czekają nas trudniejsze czy łatwiejsze spotkania.

Między ligowymi meczami przed drużyną jeszcze dwa spotkania w Lidze Mistrzów – 21 stycznia do Polski przyjedzie Modena Volley.

– Podejmujemy świetny zespół, z wieloma tytułami na swoim koncie, jednak jestem pewien, że w tym spotkaniu, pomimo przegranej 0:3 w pierwszej fazie europejskich rozgrywek, możemy stworzyć wspaniałe widowisko, pełne emocji i walecznych akcji. Jedyne, co mnie niepokoi, to fakt, że Mateusz Mika i Sebastian Schwarz są obecnie na zgrupowaniach reprezentacji, od 5 stycznia najprawdopodobniej będą wraz z kadrami narodowymi walczyć w Berlinie o awans na igrzyska olimpijskie, więc nie wiemy, czy będą w pełni sił na kolejne starcia. Wierzę jednak, że dzięki dobremu przygotowaniu do sezonu szybko się zregenerują.

A jak ocenia pan szanse polskiej kadry w turnieju kwalifikacyjnym w Berlinie?

– Uważam, że reprezentacja Polski ma duże szanse, by awansować do Rio już podczas tych rozgrywek, a nie turnieju interkontyntynentalnego, który odbędzie się w maju. Oczywiście nie jest to łatwe, ponieważ może tego dokonać tylko jedna drużyna, ale wierzę, że kadra jest do tego zdolna. Zakładając, że Polska wyjdzie z grupy, w której gra z Niemcami, Serbią i Belgią, myślę, że najtrudniejszym przeciwnikiem w tym turnieju może być Francja, która wszystkich zawodników ma w świetnej formie – występuje tam przecież dobrze znany nam Earvin N’Gapeth, zawodnik Modeny Volley, który prezentuje niesamowicie wysoki poziom. Choć bardzo niebezpieczni mogą okazać się także Bułgarzy.

Czego życzyłby pan sobie i swojej drużynie na 2016 rok?

– Mamy 3 ważne cele – zakwalifikować się do najlepszej dwunastki Europy, powtórzyć sukces w Pucharze Polski, a przynajmniej być na podium tych rozgrywek oraz zrealizować to samo w PlusLidze. To zarówno moje życzenia, jak i plany.

Autorka wywiadu: Justyna Gdowska

źródło: sport.trefl.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved