Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrea Anastasi o zagranicznych zawodnikach Trefla

Andrea Anastasi o zagranicznych zawodnikach Trefla

Daniel McDonnell (USA) i Tyler Sanders zaliczyli już debiut w Treflu Gdańsk, a Brad Gunter (obaj Kanada) jeszcze na niego czeka. Zagraniczni siatkarze, którzy trenują z żółto-czarnymi od tygodnia, potrzebują czasu, by wejść do podstawowej „6”, a najbliższą sobotę na parkiecie Ergo Areny w meczu z GKS-em Katowice na pewno zaprezentują się kibicom. – Nie twierdzę, że będą oni zawsze wychodzili w pierwszym składzie, ale są w stanie dać drużynie wiele dobrego – ocenia trener Andrea Anastasi, którego ekipa sezon rozpoczęła od dwóch zwycięstw.

Przez cały okres przygotowawczy w drużynie Trefla brakowało trzech obcokrajowców. Tyler Sanders (rozgrywający) i Brad Gunter (atakujący) oraz Daniel McDonnell (środkowy bloku) mieli obowiązki reprezentacyjne. Mimo opóźnienia inauguracji o kilka dni nie wzięli w niej udziału, a w drugim meczu ligowym tylko dwaj ostatni weszli do gry w trakcie trzeciego seta. Serwisy Amerykanina pomogły skończyć spotkanie w Zawierciu przy wyniku 3:0. – Nie twierdzę, że będą oni zawsze wychodzili w pierwszym składzie, ale są w stanie dać naszej drużynie wiele dobrego – mówi Andrea Anastasi, trener Trefla.



Biorąc pod uwagę, że zwłaszcza Sanders i McDonnell powinni być zawodnikami pierwszego składu, pojawia się pytanie, ile czasu potrzebują, aby to się stało? Trudno może być o to Kanadyjczykowi, który odpowiada za rozegranie, gdzie zgranie z kolegami musi być na wysokim poziomie. – Tyler to siatkarz, który bardzo dobrze zna system. Zresztą są one podstawą amerykańskiej siatkówki. A właśnie z krajów z tego kontynentu dołączyli do nas zawodnicy. Dla mnie to bardzo komfortowe. Dlatego uważam, że wystarczy tydzień lub dwa, aby wiedzieli, o co dokładnie chodzi w naszej grze – uważa Anastasi.

Włoski szkoleniowiec nie musi podejmować gwałtownych ruchów kadrowych, gdyż ci, na których postawił na początku sezonu, nie zawodzą. – Obcokrajowcy normalnie trenują. Najważniejsze jest, aby przygotować ich na mecz z GKS-em Katowice. Nie musieliśmy się spieszyć. W końcu w pierwszym meczu Damian Schulz miał tylko jeden moment, gdy potrzebował oddechu, a Michał Kozłowski grał bardzo dobrze na rozegraniu. Do tego jest dobrym duchem zespołu. Także środkowi nie zawiedli – dodaje szkoleniowiec.

Więcej w serwisie sport.trojmiasto.pl

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved