Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Andrea Anastasi: Nie cierpię przegrywać

Andrea Anastasi: Nie cierpię przegrywać

fot. Arkadiusz Buczyński

Już w środę 28 października naprzeciw siebie staną mistrz Polski i zdobywca Pucharu Polski 2014/2015. Mecz o Superpuchar Polski będzie przedsmakiem zmagań ligowych, które rozpoczną się już w najbliższy weekend. – Jako trener nie cierpię przegrywać. Nie inaczej będzie tym razem – zapowiedział Andrea Anastasi, trener Lotosu Trefla Gdańsk.

W tym sezonie, ze względu na zbliżające się igrzyska olimpijskie, zreformowano system rozgrywek PlusLigi. Najważniejsza będzie faza zasadnicza, natomiast fazę play-off praktycznie zlikwidowano. Zanim jednak na dobre kibice wpadną w wir ligowego szaleństwa, na kilka dni przed startem PlusLigi dwa najlepsze zespoły z poprzedniego sezonu powalczą o Superpuchar Polski. Czasu na przygotowanie do niego Asseco Resovia Rzeszów, jak i Lotos Trefl Gdańsk nie miały za dużo, bowiem w pełnych składach trenują dopiero kilkanaście dni. – To jest oficjalny mecz, który należy traktować jako rozpoczęcie sezonu. Oba zespoły przystąpią do tej konfrontacji niejako z marszu i nie będą do końca wiedziały na co je stać. Jako trener nie cierpię przegrywać. Nie inaczej będzie tym razem – powiedział trener gdańszczan, Andrea Anastasi.

Z pewnością to rzeszowianie będą mniej zgrani na początku zmagań ligowych, a przede wszystkim podczas meczu o Superpuchar. W zespole z Gdańska zaszły kosmetyczne zmiany, a w dodatku w drużynach narodowych grało tylko czterech zawodników. Mimo wszystko Asseco Resovia Rzeszów będzie starała się zdobyć trofeum i jak najbardziej jest faworytem tego spotkania. Ciekawostką natomiast może być to, że w poprzednich latach ten zespół, który zdobywał to trofeum, później nie zdobywał mistrzostwa Polski. – To jest pewnie coś, co powinno bardziej martwić Asseco Resovię niż nas – śmiał się Anastasi. – A tak poważnie to dla mnie problemem jest w ogóle przewidzieć, w jakim składzie przyjdzie nam grać z klubem z Rzeszowa, skoro rywale mają takich dwóch atakujących, że naszego klubu nie stać było na żadnego z nich. Również na innych pozycjach Resovia ma mnóstwo dobrych zawodników, łącznie z pozycją libero. Dla nas to niewyobrażalne, ale w meczu oni jednocześnie nie będą mogli skorzystać ze wszystkich swoich siatkarzy. Zagramy siedmiu na siedmiu i oczywiście postaramy się wygrać, nie przejmując się tym, co się wydarzy na koniec rozgrywek – dodał Włoch.



Największy kłopot w składzie Lotosu Trefla Gdańsk to zmęczenie lidera drużyny – Mateusza Miki, który rozegrał cały poprzedni sezon jako podstawowy zawodnik ekipy z Gdańska, a następnie reprezentował barwy biało-czerwone w Lidze Światowej, Pucharze Świata i mistrzostwach Europy. – Mateusz jeszcze w sezonie ligowym miał kłopoty z kolanem. Te wszystkie obciążenia nie są dla niego łatwe. Mika to kluczowy zawodnik zarówno dla naszej drużyny, jak i dla reprezentacji Polski. Postaramy się mu pomóc w najlepszy możliwy sposób i damy Mateuszowi trochę więcej czasu na dojście do siebie. Być może nie będzie tak mocno obciążony podczas treningów, natomiast trudno sobie wyobrazić nasz zespół bez jego udziału w meczach. Mam dużo szacunku dla Mateusza oraz dla potrzeb polskiej kadry. Postaram się zrobić wszystko, żeby Mika przyjechał na zgrupowanie reprezentacji w jak najlepszej kondycji fizycznej, bo polski zespół potrzebuje tego gracza w najwyższej formie – zapewnił na koniec Anastasi.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved