Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Alessandro Chiappini: Zobaczyłem w moim zespole coś pozytywnego – charakter

Alessandro Chiappini: Zobaczyłem w moim zespole coś pozytywnego – charakter

fot. Bianka Sawoniuk

Siatkarki Trefla Proximy Kraków przegrywały już przed własną publicznością 0:2 w meczu z Grotem Budowlanymi Łódź. Krakowiankom udało się jednak wyrównać rywalizację, ale ostatecznie uległy one wyżej notowanym rywalkom w tie-breaku. – Po tym jak przegrywaliśmy 0:2, muszę przyznać, że jesteśmy zadowoleni, bo mierzyliśmy się z bardzo dobrym zespołem, a ten jeden punkt jest dla nas ważny. Jeśli jednak przypomnimy sobie przebieg i wynik tych dwóch pierwszych setów, to możemy być jednak trochę rozczarowani – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki trener krakowskiego zespołu, Alessandro Chiappini.

Pana zespół przegrywał już 0:2, udało mu się jednak doprowadzić do tie-breaka. To satysfakcjonujący wynik?



Alessandro Chiappini:Po tym jak przegrywaliśmy 0:2, muszę przyznać, że jesteśmy zadowoleni, bo mierzyliśmy się z bardzo dobrym zespołem, a ten jeden punkt jest dla nas ważny. Jeśli jednak przypomnimy sobie przebieg i wynik tych dwóch pierwszych setów, to możemy być jednak trochę rozczarowani. Nie zagraliśmy w nich najlepiej, popełnialiśmy wiele błędów, a mogliśmy dać rywalkom mniej pomocy z naszej strony. Udało nam się jednak powrócić do gry i widziałem w moim zespole coś pozytywnego – charakter.

Udało wam się doprowadzić do tie-breaka, ale w nim to łodzianki dyktowały warunki.

W tie-breaku całkowicie straciliśmy kontrolę nad naszym przyjęciem. Rywalki serwowały bardzo mocno i straciliśmy przez to wiele punktów bezpośrednio i nie byliśmy w stanie rozegrać ani jednej piłki. Ostatecznie skończyliśmy z 30 procentami w przyjęciu i przy takim odbiorze zagrywki bardzo trudno jest budować swoją własną grę, co przełożyło się na niską skuteczność w ataku. W pewnych momentach dobrze graliśmy w bloku, a także w obronie, ale przede wszystkim musimy poprawić nasz side-out i jakość naszego przyjęcia.

W trakcie spotkania cały czas szukał pan chyba optymalnego ustawienia właśnie na pozycji przyjmującej.

– Rozpocząłem naszą podstawową szóstką, ale w trakcie meczu wymagała ona korekty. Widziałem kilka pozytywnych rzeczy w drużynie. Musimy być optymistycznie nastawieni i do kolejnego spotkania podejść w dobrej atmosferze i z dobrym nastawieniem, bo cały czas możemy coś poprawić.

Ten jeden punkt wywalczony w starciu z Budowlanymi Łódź może się okazać dość ważny, biorąc pod uwagę, jaki ścisk panuje w tej części tabeli, w której się znajdujecie.

– Tak, zwłaszcza że aż trzy drużyny, które w ligowej klasyfikacji są za naszymi plecami, zaczynają również kolekcjonować punkty. Musimy znaleźć drogę, żeby im odrobinę uciec. W tym może nam właśnie pomóc ta pozytywna energia, o której wspominałem i to z pewnością napędzi nas do dalszej pracy.

Zdecydował się pan przestawić Martynę Łukasik na pozycję przyjmującej.

– Martyna gra bardzo dobrze, jest dla drużyny dobrym wsparciem w ofensywie. Być może w tym spotkaniu była odrobinę zagubiona w kilku sytuacjach i nie mogła znaleźć sposobu, żeby skończyć atak i dlatego postanowiłem ją zmienić. Przeciwniczki nawet zbyt wiele na nią nie zagrywały, bo po kilku jej dobrych przyjęciach po prostu przestały. Pod tym względem to była dobra okazja, żeby trzymać ją na boisku, ale tym razem gorzej radziła sobie w ofensywie. To nadal jednak bardzo młoda siatkarka, która cały czas się rozwija i każdego dnia się czegoś uczy. Jestem z niej bardzo zadowolony.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved