Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Aleksiej Werbow: Alekno potrafi pracować z graczami wielkiego formatu

Aleksiej Werbow: Alekno potrafi pracować z graczami wielkiego formatu

fot. Katarzyna Antczak

Zenit Kazań wreszcie zapisał na swoim koncie jedyne brakujące trofeum. Mistrzowie Rosji bez starty seta wygrali wszystkie spotkania Klubowych Mistrzostw Świata i sięgnęli po złoty medal tego turnieju. – Mamy w swoich szeregach najlepszych siatkarzy świata, którzy mają odpowiedni charakter i w kluczowych momentach potrafią się w stu procentach skoncentrować. Wiemy, jak grać mecze o wysoką stawkę, bo gramy takie spotkania kilka razy w roku. Może to właśnie jest nasza przewaga w starciu z innymi zespołami? – przyznał tuż po zwycięstwie w rozmowie ze Strefą Siatkówki Aleksiej Werbow, libero Zenitu Kazań.

Po dwóch srebrnych medalach Klubowych Mistrzostw Świata wreszcie udało wam się wywalczyć złoto.



Aleksiej Werbow: Jestem przeszczęśliwy. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie, kiedy ostatnio byłem aż tak szczęśliwy. Wszyscy cieszyliśmy się chociażby ze złotego medalu poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, ale to nie była taka sama radość. Ten tytuł był dla Zenitu Kazań jednym z najważniejszych celów w tym sezonie, bo wygraliśmy już wszystkie inne turnieje, a tego złotego medalu nie mieliśmy jeszcze w swojej kolekcji. Graliśmy w Brazylii, graliśmy w Katarze, gdzie obowiązywały wtedy dziwaczne zasady, według których nie można było atakować po przyjęciu z pierwszej linii. Od pięciu lat chcieliśmy wygrać Klubowe Mistrzostwa Świata i wreszcie osiągnęliśmy ten cel. Nie chcę na razie myśleć o kolejnych turniejach, chcę się cieszyć tym zwycięstwem.

Udało wam się w końcu pokonać Sadę Cruzeiro i to już w półfinale. Zemsta była słodka?

– Było to o tyle istotne dla mnie personalnie, że kiedyś sam chciałbym zostać trenerem i chciałbym to wszystko zrozumieć. W Brazylii atmosfera i temperatura rozgrywania meczów są zupełnie inne, gra się o wiele trudniej. Raz zapytałem nawet supervisora, jak można grać, kiedy temperatura w hali wynosi 36 stopni. To dziwna siatkówka, bo zupełnie inaczej wygląda chociażby rozegranie piłki. Również przy zagrywce sprawia nam to problemy, bo nie możemy serwować tak, jak zawsze. Piłki, temperatura w hali, właściwie wszystko jest inne w Brazylii i chciałem zrozumieć, czy faktycznie to Sada Cruzeiro jest taka mocna, czy jeśli zmienimy miejsce rozgrywania turnieju, to będziemy w stanie nawiązać z nimi wyrównaną walkę. W końcu to oni pokonali nas aż trzy razy i ciężko mi było w to uwierzyć, bo Zenit Kazań to jeden z najlepszych zespołów na świecie, a Sada wygrywała z nami bardzo łatwo. Trzeba jednak również przyznać, że bez Williama to jest trochę inna drużyna. On na ten moment jest jednym z najlepszych rozgrywających i to on robił różnicę. Największą było to, kiedy miał dogranie trochę dalej od siatki. Nicolas Uriarte również jest topowym rozgrywającym, ale jednak William robił różnicę i widać, że Sadzie trochę go brakuje, a nam grało się odrobinę łatwiej.

Panu jako libero łatwiej było bronić piłki rozgrywane przez Nicolasa Uriarte?

– Zdecydowanie tak. Rozmawiałem z naszymi blokującymi i największą różnicą było to, że William potrafił całkowicie ukryć, co zrobi z piłką. W ostatniej chwili potrafił zmieniać decyzję o swoim rozegraniu i to znacznie utrudnia obronę.

Presja wygrywania na Zenicie Kazań ciąży przez cały czas, ale czy fakt, że trofeum Klubowych Mistrzostw Świata nie macie jeszcze w swojej gablocie, w jakiś sposób ją potęgowała?

– Nie chcę mówić, że była ona jakoś wybitnie większa, na nas praktycznie w każdym spotkaniu ciąży presja, bo mamy jeden z najlepszych zespołów na świecie, w którym występują jedni z najlepszych siatkarzy. Normalnie nie odczuwałem o wiele większej presji, ale po tym zwycięstwie radość jest o wiele większa. Być może byliśmy trochę bardziej nerwowi, bo wszyscy wiedzą, że to było jedyne brakujące trofeum, ale przez to byliśmy w 120 procentach skoncentrowani. Wszyscy daliśmy od siebie więcej niż normalnie. Czasem każdy z nas czuje się zmęczony, ale widać było, że daliśmy z siebie wszystko. Każdy z setów czy to w finale czy w półfinale był bardzo wyrównany i nawet jeden czy dwa błędy mogły wiele zmienić.

Udało wam się jednak wygrać ten turniej bez starty seta. To chyba również o czymś świadczy?

– Przez ostatnie trzy, cztery sezony udowadnialiśmy, że Zenit Kazań jest jedną z najlepszych drużyn. Nie wydaje mi się, żeby to było coś wielkiego, bo tak jak wspominałem, w wielu partiach te różnice były niewielkie. Mamy jednak w swoich szeregach najlepszych siatkarzy świata, którzy mają odpowiedni charakter i w kluczowych momentach potrafią się w stu procentach skoncentrować. Wiemy, jak grać mecze o wysoką stawkę, bo gramy takie spotkania kilka razy w roku. Może to właśnie jest nasza przewaga w starciu z innymi zespołami? Każdy chce przecież wygrać z wielkim Zenitem Kazań, ale dla nas to jest dobra sytuacja, bo cały czas jesteśmy na czele. O wiele trudniej jest bowiem utrzymać pierwsze miejsce, niż je zdobyć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved