Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Aleksandra Stachowicz: Liczy się efekt końcowy

Aleksandra Stachowicz: Liczy się efekt końcowy

fot. AZS Gliwice

W ostatnim, kończącym zmagania grupowe meczu gliwickie akademiczki pokonały Karpaty Krosno 3:1. Było to bardzo ważne zwycięstwo, bo zapewniło 5. miejsce w tabeli i tym samym start do play-off z teoretycznie mniej wymagającym rywalem niż Wisłą Warszawa czy Proximą Kraków.

Każdy mecz jest ważny, ale ze względu na to, że dla nas był to ostatni pojedynek w rundzie zasadniczej, a inne zespoły jeszcze potem grały, tylko zwycięstwo za trzy punkty pozwoliłoby nam zachować piąte miejsce. Chcieliśmy jednak też wygrać, aby takim pozytywnym akcentem zakończyć tę część sezonu i podbudować się przed play-off. Było trochę „falowo”, ale osiągnęliśmy swój cel – tak komentuje wynik tego spotkania Aleksandra Stachowicz.



Podopieczne Wojciecha Czapli w tej końcówce sezonu grały nierówno. Potrafiły efektownie wygrać seta, jak też wysoko go przegrać, jak miało to miejsce w drugiej odsłonie spotkania z Karpatami Krosno. – Akurat w tym meczu trener Karpat zdecydował się mocno zmienić skład po tym pierwszy przegranym do 14 secie. Na boisko wyszły młode zawodniczki, nieprzewidywalne. Zaczęły więcej biegać, a nawet krzyczeć na parkiecie, czym nas stłamsiły. Potrzebowałyśmy trochę czasu, aby złapać znów swój rytm, na szczęście to się nam udało – przekonuje kapitan KŚ AZS Gliwice. W kolejnych dwóch partiach jednak gliwiczanki także musiały gonić wynik. – To już końcówka sezonu i czujemy w kościach tych 20 rozegranych spotkań, stąd takie chwile przestoju, ale liczy się efekt końcowy, a my wygrałyśmy ostatnie dwa sety i w konsekwencji cały mecz – podkreśla Stachowicz.

Wiadomo już, że drużyna KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice zmierzy się z Solną Wieliczka. – W moim odczuciu nie ma to większego znaczenia. Zarówno z WTS-em Wieliczka jak i z Jokerem Świecie grało nam się dobrze. Na pewno od nich nie odstajemy, powiem nawet, że nam leżą. Mnie to nie robi różnicy – zaznacza kapitan AZS-u Gliwice. W tym sezonie w play-off zostaną rozegrane tylko dwa spotkania. W przypadku remisu o awansie do następnej rundy będzie decydować złoty set. – Jesteśmy optymistycznie nastawione przed tymi meczami. Na pewno będziemy ciężko trenować, aby być jak najlepiej przygotowane. Mamy dwa tygodnie, aby zregenerować siły. Dzięki temu, że wcześniej skończyłyśmy sezon, miałyśmy dodatkowe dwa dni na odpoczynek – podkreśla Stachowicz.

Piąte miejsce to już jest najlepszy wynik w historii gliwickiej siatkówki, ale w myśl zasady, że apetyt rośnie w miarę jedzenia – zawodniczki też mają ochotę na więcej. – Mamy nadzieję, że na tym nie poprzestaniemy i pokażemy się z tej naszej lepszej strony, którą prezentowałyśmy w tym sezonie nie raz – przekonuje na koniec rozgrywająca AZS-u Gliwice.

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved