Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Aleksandra Jagieło: W 2003 roku wykrzyczałam mistrzostwo Europy

Aleksandra Jagieło: W 2003 roku wykrzyczałam mistrzostwo Europy

– Nie spodziewałam się, iż osiągniemy aż tyle. Ale później, gdy zaczęłyśmy treningi, grupa była wspaniała. Poleciałyśmy do Turcji na mistrzostwa Europy. Po dwóch meczach miałyśmy na koncie zwycięstwo i porażkę. Do naszego hotelu w Antalyi przyszła turecka dziennikarka z tamtejszej telewizji. Poprosiła nas, byśmy poszły do hotelowego basenu, wskoczyły do wody i krzyczały „Poland champion!”. Śmiałyśmy się do rozpuku, kiedy to robiłyśmy. A tydzień później okazało się, że wykrzyczałyśmy to mistrzostwo dla Polski – powiedziała Aleksandra Jagieło.

Siatkarka BKS-u Profi Credit meczem z Muszynianką Muszyna o siódme miejsce zakończyła swoją bogatą siatkarską karierę. Przyjmująca ma na swoim koncie: dwa tytuły mistrzostw Europy z reprezentacją Polski oraz brązowy krążek. W rozgrywkach ligowych zawodniczka zdobyła osiem złotych medali mistrzostw Polski, czterokrotnie Puchar Polski, trzykrotnie Superpuchar Polski. Warto dodać, że z Muszynianką zdobyła Puchar CEV. – Rok temu, decydując się na grę w Bielsku-Białej, wiedziałam, że to będzie mój ostatni sezon. Miałam więc czas, by oswoić się z tą myślą. Było mi łatwiej, bo nie musiałam robić żadnych przeprowadzek, tylko mieszkałam w swoim domu, niedaleko Bielska-Białej – stwierdziła była już siatkarka. Aleksandra Jagieło przez całą swoją siatkarską karierę uniknęła poważniejszych kontuzji. – Miałam ogromne szczęście, bo całą swoją karierę przeszłam bez poważniejszej kontuzji. Przez 20 lat miałam tylko dwukrotnie skręcony staw skokowy! Pierwszy raz w 1997 roku, jako juniorka podczas turnieju w Tajlandii, a później w 2000 roku, kiedy grałam pierwszy sezon w Bielsku-Białej. W Warszawie zdobyłyśmy brąz, pokonując Skrę, a ja wróciłam do domu z gipsem na nodze. Dziś takie kontuzje leczy się inaczej, ale wtedy na każdą skręconą kostkę zakładano gips. Poza tym zawsze przykładałam wagę do ćwiczeń siłowych, wspomagających wytrzymałość mięśni i stawów. Ale na pewno miałam też w tej materii szczęście, bo jest przecież dużo siatkarek, które dbają o zdrowie, a mimo to zdarzają im się kontuzje – powiedziała wielokrotna reprezentantka Polski.



Po raz pierwszy z zasłużonym trenerem Andrzejem Niemczykiem Aleksandra Jagieło miała do czynienia w 2001 roku. – Do końca życia zapamiętam pierwszy trening z Niemczykiem. Kiedy dowiedziałyśmy się, że trener Krzyżanowski zrezygnował z funkcji selekcjonera, usłyszałyśmy nazwisko jego następcy. Wstyd się przyznać, ale nie miałam pojęcia, kim jest Andrzej Niemczyk. Na moje szczęście on też nie wiedział, z kim ma do czynienia. Na pierwszym treningu siedziałyśmy w hali w Szczyrku na drewnianej ławce. On podchodził do nas i się witał. Kiedy stanął przy mnie, powiedział: „A ty dziewczynko, jak masz na imię?”. Tym mnie rozbroił – przyznała z uśmiechem i dodała: – Dla mnie wzorem zawsze będzie Niemczyk z pierwszych dwóch lat w reprezentacji. To był człowiek, który potrafił wszystko połączyć tak, żeby grało. Kiedyś trener Skrobecki stawiał tylko na doświadczone zawodniczki. Później trener Krzyżanowski chciał postawić na młode. Niemczyk znalazł równowagę, odpowiednie proporcje. Miał charakter, nigdy się nie bał o swoje stanowisko. Nie bał się zaryzykować, wziąć odpowiedzialność na siebie, zdejmując ją z zawodniczek. Powtarzał: „Nie przejmujcie się, najwyżej mnie zwolnią, a nie was! Trudno, ich strata”… Obecnie polska reprezentacja kobiet znalazła się na zakręcie i przeżywa ogromny kryzys, trener Jacek Nawrocki zdecydował się na odmłodzenie kadry, młode zawodniczki mają w przyszłości stanowić o jej sile. – My kilkanaście lat temu byłyśmy w podobnym punkcie. Nikt o nas nie mówił, nie było dużej presji. Trener Nawrocki poszedł w dobrym kierunku. Przecież teraz już naprawdę nie ma kto wracać z tamtej starej, doświadczonej gwardii. Trzeba zrobić miejsce młodym. Niech udowodnią, że stać je na odniesienie sukcesu. Na nas też w 2009 roku nikt nie stawiał, gdy grałyśmy w Łodzi mistrzostwa Europy. Skończyło się na brązowym medalu. Teraz trzeba wierzyć, że znajdzie się jakaś dziewczyna, która da tej drużynie nowe życie – zakończyła Jagieło.

źródło: inf. własna, sport.tvp.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved