Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Aleksander Śliwka: Do tematu reprezentacji podchodzę spokojnie

Aleksander Śliwka: Do tematu reprezentacji podchodzę spokojnie

fot. Sylwia Lis

W środowe popołudnie Asseco Resovia Rzeszów pokonała Aluron Virtu Wartę Zawiercie 3:0, dzięki czemu umocniła się na czwartej pozycji w tabeli PlusLigi. Przyjezdni, pomimo momentami zaciętego spotkania, kontrolowali jego przebieg i w pełni zasłużenie zgarnęli trzy „oczka”. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Aleksandra Śliwkę, który po raz kolejny rozegrał bardzo dobre zawody, zapisując na swoim koncie 15 punktów. Forma przyjmującego rzeszowian z pewnością cieszy m.in. szkoleniowca reprezentacji Polski Vitala Heynena, który obserwował pojedynek w Zawierciu zza band reklamowych.

Udał się wam rewanż na zawiercianach. Co przesądziło o tym zwycięstwie?



Aleksander Śliwka:Na pewno byliśmy bardzo mocno skoncentrowani i chcieliśmy się zrewanżować za ten mecz w pierwszej rundzie. Myślę, że kluczem do zwycięstwa była konsekwentna gra i ograniczenie ilości błędów własnych, szczególnie na zagrywce. Mimo że nie popełnialiśmy dużo błędów była ona trudna dla przeciwnika i powodowała gorsze przyjęcie, także mogliśmy spokojnie ustawić blok i mieliśmy wiele okazji do kontrataków. Spokojna, konsekwentna gra i odizolowanie się od tego wszystkiego, co się wokół dzieje, pozwoliło nam pokonać zawiercian, gdyż są kibice, był trener reprezentacji i bardzo gorąca atmosfera. Odizolowanie się od tego wszystkiego było kluczowe.

Byliście bardzo dobrze przygotowani pod względem mentalnym do tego wszystkiego, co się będzie działo wokół, dzięki czemu wyszliście na to spotkanie bardzo skoncentrowani, żeby nie pogubić punktów.

– Oczywiście. Koncentracja oraz przede wszystkim gra cierpliwa i konsekwentna to był klucz, gdyż zawiercianie we własnej hali to drużyna bardzo żywiołowa w połączeniu ze swoimi kibicami. Gospodarze nakręcają się własnymi akcjami, niesamowitymi obronami i kontratakami i my jedyne, co musieliśmy zrobić, to to wszystko odcinać, wyrzucać z głowy i grać następną akcję na takim samym poziomie koncentracji. To jest kluczowe do wygrywania w takich trudnych halach i z takimi zespołami.

Nagroda MVP zdobyta na oczach selekcjonera reprezentacji Polski cieszy dodatkowo?

– Na początku tam była jakaś pomyłka, ale ostatecznie trafiła do mnie (początkowo wywołano Jakuba Jarosza po odbiór nagrody MVP – przyp. red). MVP to jest oczywiście taka rzecz dodatkowa, a my idziemy dalej jako drużyna. Mecze wygrywa się drużynowo i to jest nagroda dla całego zespołu za zwycięstwo, bo jeśli mamy w naszej drużynie MVP, to znaczy, że zwyciężyliśmy, a to jest dla nas najważniejsze i to się liczy w tabeli. Nagrody indywidualne to są tylko te statuetki i nic więcej.

Rozmawiał już pan z Vitalem Heynenem?

– Jesteśmy świeżo po meczu, także spokojnie. Trener na pewno z tymi zawodnikami, którymi będzie zainteresowany będzie odbywał rozmowy. Ja do tego podchodzę spokojnie, robię swoje przede wszystkim dla klubu, bo to co ja mogę zrobić, to przede wszystkim dobrze grać w klubie, ciężko trenować i rozwijać się i wtedy ewentualnie przyjdą inne rzeczy.

Czy dla pana jako zawodnika reprezentacji ma znaczenie, czy trener jest Polakiem czy obcokrajowcem?

– Nie. Myślę, że to nie ma znaczenia. Dla mnie znaczenie ma to jak trener poprowadzi zespół i jaki będzie miał na to pomysł. Myślę, że reprezentacja Polski za kadencji trenera Heynena będzie osiągała bardzo dobre rezultaty, wyniki i sukcesy, dzięki czemu sprawi wiele radości polskim kibicom.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved