Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Aleksander Śliwka: Nasza gra może wyglądać lepiej

Aleksander Śliwka: Nasza gra może wyglądać lepiej

fot. Katarzyna Antczak

Po dwóch porażkach z rzędy siatkarze Asseco Resovii Rzeszów zapisali na swoim koncie zwycięstwo. Podopieczni Andrzeja Kowala pokonali BBTS Bielsko-Biała i choć mieli swoje problemy, to udało im się zamknąć mecz w trzech setach. – Staraliśmy się wyrzucić te porażki z głowy przed starciem z BBTS-em Bielsko-Biała i myślę, że to nam się udało, bo kontrolowaliśmy mecz przez praktycznie cały czas. Dobrą zagrywką udało nam się odrzucić bielszczan od siatki, co było jednym z naszych założeń – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyjmujący rzeszowian i MVP ostatniego pojedynku, Aleksander Śliwka.

Czy mecz z BBTS-em Bielsko-Biała wyglądał tak, jak zakładaliście to przed spotkaniem?

Aleksander Śliwka: Bardzo chcieliśmy wygrać ten pojedynek i przełamać te nasze dwa słabsze mecze, które mamy za sobą. Staraliśmy się wyrzucić te porażki z głowy przed starciem z BBTS-em Bielsko-Biała i myślę, że to nam się udało, bo kontrolowaliśmy mecz przez praktycznie cały czas. Dobrą zagrywką udało nam się odrzucić bielszczan od siatki, co było jednym z naszych założeń. Chcieliśmy ograniczyć ich w przyjęciu i to naprawdę fajnie nam zagrało. Jesteśmy zadowoleni z trzech punktów, ale z drugiej strony na pewno nasza gra może wyglądać lepiej i będziemy nad tym pracować, żeby w kolejnych meczach zaprezentować lepszą siatkówkę.



W trzecim secie mieliście jednak w pewnym momencie nawet cztery punkty straty. Wiedzieliście, co trzeba zrobić, żeby ten dystans odrobić i skończyć mecz w trzech setach?

– Dobrze, że ten kryzys na początku seta, wynikający chyba z naszego braku koncentracji, nie trwał zbyt długo. Szybko wróciliśmy do naszej gry i do tego, co założyliśmy sobie przed meczem. Nasza konsekwentna gra przez cały czas trwania tego spotkania była kluczem do zwycięstwa.

Wspomniał pan o zagrywce… Po raz pierwszy w tym sezonie popisał się pan asem serwisowym.

– Statystyk powiedział mi przed meczem, że jeszcze nie mam żadnego na swoim koncie. Cóż, trzeba będzie zrobić jakiś jubileusz. (śmiech) Ja osobiście dużo pracuję nad tym elementem, w trakcie tego meczu trener kilka razy zmieniał mnie na Łukasza Perłowskiego w polu zagrywki, więc tych okazji miałem trochę mniej. (śmiech) Jak już jednak dowiedziałem się, że muszę tego asa zagrać, to go zagrałem. Taśma trochę pomogła, ale wszystko było ustawione. (śmiech)

Pewne punkty Asseco Resovii

Macie kilka dni przerwy przed meczem z Vojvodiną Nowy Sad. To chyba jednak dość egzotyczny rywal. Trudno wam będzie się przygotować specjalnie pod niego?

– Myślę, że nasi statystycy wykonają dobrą robotę i będziemy wiedzieć, jak oni grają. Zdaję sobie sprawę, że tego materiału nie będzie tak dużo, jak wideo z PlusLigi. Na pewno jednak będziemy musieli się skupić na swojej grze, na tym, co my będziemy musieli zrobić dobrze na boisku, bo to będzie bardzo ważne w kontekście końcowego wyniku tego spotkania.

Po meczu w Nowym Sadzie przyjdzie wam się zmierzyć z wielką, niepokonaną w tym sezonie ZAKSĄ. Nie boicie się trochę tego przeskoku poziomów?

– Nie, nie boimy się tego. Gramy teraz co trzy dni już drugi tydzień. Musimy się do tego przyzwyczaić, zacisnąć zęby i wydaje mi się, że jesteśmy w stanie powalczyć o zwycięstwo.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved