Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Agnieszka Kąkolewska: Nie udało się zatrzymać Gonczarowej

Agnieszka Kąkolewska: Nie udało się zatrzymać Gonczarowej

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarki Grot Budowlanych Łódź nie sprostały jednej z najlepszych drużyn świata. Ich pierwszymi rywalkami były mistrzynie Rosji, Dinamo Moskwa. Siłowa siatkówka prezentowana przez Rosjanki wystarczyła, by zniwelować łódzki blok. – Gonczarowa to zawodniczka, której nazwisko znają wszyscy. Moim zadaniem było ją zatrzymać. W tym spotkaniu to się nie udało, ale będzie jeszcze rewanż – mówiła po meczu Agnieszka Kąkolewska.

Siatkarki Budowlanych Łódź nie powstrzymały przede wszystkim jednej z najlepszych atakujących na świecie – Natalii Gonczarowej. Drugą najlepiej punktującą siatkarką w ekipie z Rosji była środkowa, Irina Fetisowa. Biorąc pod uwagę fakt, że mówimy tutaj o medalistkach mistrzostw Europy i reprezentantkach Sbornej, wydaje się jednak, że łodzianki wstydu swoim kibicom nie przyniosły. – Takie słyszymy komentarze, ale jednak gdzieś w sercu jest ten żal, że byłyśmy blisko rywalek. Postawiłyśmy się im, ale ostatecznie w końcówkach to one pokazały swoją siłę – mówiła po meczu środkowa wicemistrzyń Polski, Agnieszka Kąkolewska.



LM: Budowlani Łódź – Dinamo Moskwa (galeria)

To właśnie do bloku i gry przez środek siatki można mieć największe zastrzeżenia. Wydaje się, że w każdym innym elemencie łodzianki mogły rywalizować z zespołem Dinama jak równy z równym. – Myślę, że w tym meczu tych kontr było dużo. Siatkarki Dinama często nie kończyły swojej pierwszej akcji. To ekipa, która gra coś, co możemy nazwać typową rosyjską siatkówką, czyli wystawy wysokich piłek na skrzydła. W czwartek mistrzynie Rosji pokazały, że jest to ich ogromny atut – dodała środkowa Budowlanych Łódź. Warto też zwrócić uwagę na liczbę błędów własnych i punktów oddanych „za darmo”. Rosjanki w drugim i trzecim secie były bardziej cierpliwe od gospodyń.

Łodzianki często podbijały ataki Rosjanek, a gdy piłka trafiała do skrzydłowych, to zarówno Szczerban, jak i Stoliarowa nie były już tak pewnymi punktami rywalek. – Uważam, że w obronie dałyśmy radę, lepiej mogłyśmy spisać się w bloku – oceniła Kąkolewska. Wydaje się więc, że w czwartek kluczem do zwycięstwa były przede wszystkim indywidualne umiejętności Gonczarowej. – Jest to zawodniczka, której nazwisko znają wszyscy. Moim zadaniem było ją zatrzymać. W tym spotkaniu to się nie udało, ale będzie jeszcze rewanż – zakończyła środkowa zespołu z miasta włókniarzy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved