Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Adam Kowalski: Zagraliśmy cierpliwie i mądrze

Adam Kowalski: Zagraliśmy cierpliwie i mądrze

fot. Katarzyna Antczak

– Mecz od początku był bardzo nerwowy, a wygrana pierwsza partia wprowadziła w naszej grze trochę spokoju. Dodała nam pewności siebie, natomiast dało się wyczuć większą nerwowość w grze gości. Cieszymy się z tego, że zagraliśmy cierpliwie i mądrze, dzięki temu czuć było, że zaczynamy kontrolować spotkanie – powiedział po ograniu beniaminka z Zawiercia Adam Kowalski, libero Łuczniczki Bydgoszcz.

W miniony weekend siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz sięgnęli po bardzo cenne punkty, odprawiając z własnego parkietu z kwitkiem Aluron Virtu Wartę Zawiercie. Mecz od początku był dość nerwowy, ale jako pierwsi emocje opanowali podopieczni Jakuba Bednaruka, którzy szczególnie w drugim i trzecim secie kontrolowali boiskowe wydarzenia. – Mecz od początku był bardzo nerwowy, a wygrana pierwsza partia wprowadziła w naszej grze trochę spokoju. Dodała nam pewności siebie, natomiast dało się wyczuć większą nerwowość w grze gości. Byliśmy przygotowani na bardzo wymagający i stresujący mecz. Taki właśnie był. Cieszymy się z tego, że zagraliśmy cierpliwie i mądrze, dzięki temu czuć było, że zaczynamy kontrolować spotkanie – powiedział Adam Kowalski, który nie ukrywał, że Łuczniczka starała się koncentrować głównie na własnej grze. – Mimo że byliśmy bardzo zmotywowani, to staraliśmy się pokazywać tylko pozytywne emocje i skupiać się tylko na tym, co możemy zrobić, żeby wygrać następną akcję, zamiast martwić się błędami, które są normalną rzeczą w siatkówce – dodał libero ekipy znad Brdy.



PL: Pewne zwycięstwo Łuczniczki

Trzy zdobyte punkty poprawiły nastroje w szeregach Łuczniczki, ale wciąż jej sytuacja nie jest komfortowa. Wprawdzie zbliżyła się do Czarnych Radom i MKS-u Będzin, ale nadal zajmuje dopiero trzynaste miejsce w stawce. – Każdy punkt cieszy, tym bardziej że na każdy trzeba ciężko zapracować. My z jednej strony staramy się uciec z dołu tabeli, ale też gonić drużyny, które są w środku stawki. Jesteśmy blisko zarówno jednych, jak i drugich. Na szczęście sezon jest jeszcze długi, a to w naszych rękach leży ostateczny nasz rezultat – ocenił defensywny zawodnik bydgoskiego zespołu, który nie ukrywa, że powrót do spadków z PlusLigi spowodował, że mecze gra się pod większą presją, szczególnie z rywalami z dolnych rejonów tabeli. – W obecnej sytuacji nie możemy sobie pozwolić na seryjne przegrywanie meczów, bo później może się okazać, że nasza strata do drużyn pewnych utrzymania jest już za duża. Dlatego presję czuć, szczególnie w meczach z rywalami, którzy sąsiadują z nami w tabeli. Zwycięstwo w takim meczu znacznie podnosi morale – dodał Kowalski.

Przed podopiecznymi Jakuba Bednaruka wyjazd do Jastrzębia-Zdroju, gdzie zmierzą się z Muzajem i spółką. Wprawdzie Jastrzębski Węgiel gra w tym sezonie trochę w kratkę, ale nie ulega wątpliwości, że to on będzie faworytem najbliższej konfrontacji, a jakiekolwiek stracone przez niego oczka w pojedynku z bydgoszczanami będzie można uznać za niespodziankę. – To bardzo silna drużyna, która jeszcze nie złapała takiego rytmu gry jak chociażby w poprzednim sezonie. Na pewno ma duży potencjał, ale prawie w każdej kolejce zdarza się jakaś niespodzianka, a liga jest bardzo ciekawa i wyrównana. Mam nadzieję, że my mamy takie pozytywne niespodzianki dopiero przed sobą. Liczę, że pierwsza nastąpi już przy najbliższej okazji – podkreślił defensywny zawodnik Łuczniczki, która w meczu ze znacznie wyżej notowanym przeciwnikiem nie będzie miała nic do stracenia. – Ryzykować musimy w każdym meczu, bo żaden rywal przed nami się nie położy, tym bardziej ten z górnej półki – zakończył Kowalski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved