Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Adam Grabowski: Jestem rozczarowany tie-breakiem

Adam Grabowski: Jestem rozczarowany tie-breakiem

25 - Adam Grabowski
fot. Katarzyna Antczak

KSZO – Pałac był jedynym meczem ostatniej kolejki Orlen Ligi, który zakończył się w pięciu setach. – Tak się akurat składa, że sporo tych tie-breaków gramy, część wygrana, część z nich przegrana. Zawsze jednak zakładamy zwycięstwo i nie patrzymy, czy to będzie trzy, cztery, czy pięć setów. Dla nas generalnie liczy się, żeby zagrać dobry mecz i wygrać – powiedział po spotkaniu trener ostrowczanek, Dariusz Parkitny. To jego zespół w tym meczu triumfował.

Po czterech setach nic nie było wiadomo. Partie padały łupem naprzemiennie – pałacanki wygrały pierwsze, następnie triumfowało KSZO, by następną odsłonę znowu wygrały bydgoszczanki, a miejscowe po następnej doprowadziły do tie-breaka. Każda część spotkania kończyła się też bardzo pewnym triumfem jednej z drużyn. – Tak się akurat składa, że sporo tych tie-breaków gramy, część wygrana, część z nich przegrana. Zawsze jednak zakładamy zwycięstwo i nie patrzymy, czy to będzie trzy, cztery, czy pięć setów. Dla nas generalnie liczy się, żeby zagrać dobry mecz i wygrać. Przeciwnik przeciwstawił się, ale w sposób, którego się spodziewaliśmy i tylko nasza słabsza skuteczność w czwartym secie spowodowała, że nie byliśmy w stanie wygrać za trzy punkty, bo naprawdę było bardzo blisko – stwierdził po meczu Dariusz Parkitny.



Do zwycięstwa drużynę z Ostrowca Św. poprowadziła Joanna Kapturska, która zdobyła 28 punktów. Dzielnie wspierała ją reszta zespołu, zwłaszcza Soter i Brzózka. – Gdy przegrywa się seta, ważnym jest nie zapomnieć o kolejnej rzeczy, że są następne partie do rozegrania. Dziś okazało się, że przyszło rozgrywać ich w sumie pięć. Staram się wpajać zawodniczkom, że liczy się każda piłka. Jedna wygrana piłka i wraca się do gry i to widać w wielu sytuacjach. Jeśli dziewczyna na boisku myśli o poprzedniej akcji, to nie zagra mi dobrze w kolejnej. Do tego przede wszystkim dążymy, żeby była spokojna głowa i myślenie o tym co przed nami, a nie za nami – podsumował trener KSZO. Kolejne spotkanie ostrowczanki zagrają z Legionovią na wyjeździe. – W Legionowie trzeba zagrać swoją dobrą siatkówkę i liczyć na to, że przy odrobinie szczęścia przeciwnik odda nam trochę więcej piłek niż my jemu. To oczywiście półżartobliwie, bo bazujemy na swojej dobrej grze. Zagramy dobre zawody, to będziemy się cieszyć po meczu  – zapewnił Parkitny.

Bydgoszczanki po przegranej czwartej odsłonie pozwoliły rywalkom pójść za ciosem w tie-breaku, a same nie zaprezentowały się w nim dobrze. Dlatego z Ostrowca Św. wyjechały z jednym punktem. – Jestem rozczarowany tym tie-breakiem, bo dużo o tym rozmawialiśmy z zespołem, na treningach też próbujemy robić dużo takich elementów, żeby ograniczyć te błędy, bo robiliśmy ich średnio po dwadzieścia parę, po trzydzieści. W środę do tie-breaka zrobiliśmy ich dziesięć, ale nawet się nie odezwałem, cicho siedziałem, nawet ich nie pochwaliłem, żeby czegoś nie popsuć. Okazało się, że w tie-breaku zrobiliśmy tych błędów siedem. W całym meczu popsuliśmy sześć zagrywek, z czego pięć w tie-breaku. Nie da się wygrać meczu przy takich liczbach – nie ukrywał Adam Grabowski.

 

 

źródło: inf. własna, kszosiatkówka.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved