Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Adam Gorol: Na moją decyzję wpłynął szereg okoliczności

Adam Gorol: Na moją decyzję wpłynął szereg okoliczności

fot. Katarzyna Antczak

W piątek Jastrzębski Węgiel ogłosił zmianę na stanowisku szkoleniowca. Marka Lebedewa zastąpił Ferdinando de Giorgi. Umowa została podpisana do końca trwającego sezonu oraz na dwa kolejne. – W mojej ocenie dotychczasowa formuła współpracy wyczerpała się – powiedział Adam Gorol.

Co jest powodem tej nagłej i mimo wszystko dość niespodziewanej decyzji o zmianie na stanowisku szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla?



Adam Gorol:Na moją decyzję wpłynął szereg okoliczności i uważam, że nie można jej określić jako nagłej. Wynika ona z sytuacji, jaka ma miejsce od kilku tygodni, czyli z zachowań zespołu i atmosfery, jaka w nim panuje. A w zasadzie… z braku tej atmosfery. Ta sytuacja przełożyła się na słabszy poziom sportowy i niesatysfakcjonujące wyniki.

Czy limit zaufania wobec Marka Lebedewa nie wyczerpał się zbyt szybko? Wszak ten szkoleniowiec objął drużynę w trudnym momencie i zdobył z nią sensacyjny brąz.

– Przede wszystkim pragnę podkreślić, iż zmiana szkoleniowca ma na celu dalszy rozwój Jastrzębskiego Węgla w obszarze sportowym. Natomiast nie zmienia to faktu jednoznacznie wielkiego szacunku, jakim darzę Marka Lebedewa. Należą mu się ogromne podziękowania za minione dwa i pół roku. Wszyscy wiemy, jak wiele Mark uczynił dla naszego zespołu. W pierwszym sezonie, niezwykle trudnym, będącym dla nas „sezonem na przetrwanie”, zupełnie nowa drużyna Jastrzębskiego Węgla zajęła pod jego wodzą siódme miejsce. Na tamten czas kryzysu należy ocenić je jako dobre. W kolejnym sezonie odnieśliśmy ogromny sukces, za jaki uważam brązowy medal. Za to wszystko jeszcze raz składam Markowi wielkie podziękowania. Jednakże w mojej ocenie dotychczasowa formuła współpracy wyczerpała się.

Drużyna zajmuje czwarte miejsce w PlusLidze, awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski i odniosła dwie wygrane w Lidze Mistrzów. To nie jest dramatycznie słaby bilans.

– Na pierwszy rzut oka być może tak, ale ja nie wyobrażałem sobie, aby zabrakło nas w turnieju finałowym Pucharu Polski, a to stało się faktem. Powiem więcej – nie brałem pod uwagę naszej absencji we Wrocławiu. Tu jednak wrócę do kwestii braku dobrej atmosfery w szatni i na parkiecie. Faktem jest, iż naszą główną siłą w poprzednim sezonie była zespołowość i znakomite morale drużyny. Tymczasem w ciągu kilku ostatnich tygodni utraciliśmy właśnie ten nasz najistotniejszy atut.

Wiemy już, że nowym trenerem będzie Ferdinando de Giorgi. Nie będę ukrywał wielkiego zaskoczenia, gdy usłyszałem właśnie to nazwisko. Podejrzewam, że reakcja typu „WOW!” nie była jedynie moim udziałem. 

– Przedyskutowaliśmy moją koncepcję zatrudnienia właśnie tego trenera w wąskim gronie specjalistów i rzeczywiście spotkała się ona z podobną reakcją tych osób. (śmiech)

Kiedy będziemy mieli okazję powitać go oficjalnie?

– W dwóch najbliższych spotkaniach, czyli z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle w sobotę oraz w wyjazdowym starciu z Zenitem Kazań, zespół poprowadzi Leszek Dejewski. Natomiast Ferdinando de Giorgi po raz pierwszy zasiądzie na ławce trenerskiej Jastrzębskiego Węgla w wyjazdowym pojedynku ze Skrą Bełchatów.

 

Cała rozmowa dostępna w serwisie JasNet.pl

źródło: jasnet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved