Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > A. Kąkolewska: Nie potrafiłyśmy się przeciwstawić temu stylowi gry

A. Kąkolewska: Nie potrafiłyśmy się przeciwstawić temu stylowi gry

fot. CEV

Koreanki przerwały zwycięską passę Polek w rozgrywkach World Grand Prix, pokonując biało-czerwone 3:1 podczas turnieju rozgrywanego w Ostrowcu Świętokrzyskim. Kluczowy dla losów spotkania okazał się drugi set. Podopieczne Jacka Nawrockiego prowadząc 16:9, nie potrafiły dobić rywalek, a rozpędzone Azjatki okazały się nie do zatrzymania. – Być może my zbyt szybko uwierzyłyśmy w to, że drugi set jest już wygrany i później nasza gra wyglądała już zupełnie inaczej – mówi Agnieszka Kąkolewska, środkowa reprezentacji Polski.

Polki rozpoczęły mecz z Koreankami bardzo skoncentrowane, grając punkt za punkt z zespołem uważanym za jednego z najgroźniejszych rywali w walce o wyjazd na turniej finałowy do Ostrawy. Wygrana zacięta końcówka premierowej odsłony natchnęła podopieczne Jacka Nawrockiego i nic nie zwiastowało tego, co miało nastąpić za chwilę. Przy prowadzeniu 16:9 w drugiej partii biało-czerwone rozluźniły się jednak, nie kończyły nawet piłek rozegranych „na czystą siatkę”, a ataki Polek były z piłki na piłkę coraz lżejsze, co przekładało się na okazje do wyprowadzenia kontry dla Koreanek. – Wiedziałyśmy, że to będzie trudny mecz i taki też był. Koreanki podobnie jak we wcześniejszych spotkaniach w końcówkach pokazały charakter i grały do końca. Być może my zbyt szybko uwierzyłyśmy w to, że drugi set jest już wygrany i później nasza gra wyglądała już zupełnie inaczej – powiedziała zaraz po spotkaniu Agnieszka Kąkolewska.



Zgodnie z przewidywaniami „katem” Polek okazała się Kim Yeonkoung, która punktowała w całym meczu aż 26-krotnie. Szybka gra Koreanek dobitnie obnażyła słabości biało-czerwonych w bloku. – Jest to zespół dysponujący bardzo dobrą obroną, gra kombinacyjnie w ataku. To drużyna o zupełnie innej charakterystyce i lepsza niż te, z którymi mierzyłyśmy się dotychczas. W niedzielę był to styl gry, któremu nie potrafiłyśmy się przeciwstawić – oceniła środkowa naszej reprezentacji. Niebawem nadarzy się okazja do rewanżu, bowiem podopieczne Jacka Nawrockiego w kolejny weekend zmagań wylecą do Korei, gdzie w swoim ostatnim meczu fazy grupowej zmierzą się z gospodyniami turnieju. – Wiedziałyśmy, że Koreanki są w tej stawce najsilniejsze i na ten mecz najbardziej się nastawiałyśmy. Uważam jednak, że zespół z Peru też był drużyną o „oczko” wyższą niż te, z którymi grałyśmy w Argentynie. Mam nadzieję, że w Korei pokażemy swoją siatkówkę, bo jeżeli tak będzie, to wierzę, że będzie dobrze, jeżeli chodzi o wyniki – dodała Kąkolewska.

Bardzo trudno jest jednoznacznie ocenić, jakie wrażenie pozostawiły po sobie Polki po dwóch turniejach, bo ostatnie spotkanie nieco zatarło pozytywny obraz, który rysował się po znakomitym występie w Argentynie czy dramatycznej pogoni za wynikiem w starciu z Peruwiankami. – Pokazałyśmy charakter, kiedy przegrywałyśmy. Tutaj z kolei prowadziłyśmy wyraźnie i nie potrafiłyśmy tej zaliczki dociągnąć do końca seta. Potem chyba o dalszych losach meczu zaważyła nasza głowa. Nie zagrałyśmy tak, jak potrafimy i to Koreanki się „rozegrały” – relacjonowała przebieg spotkania najlepsza blokująca wśród biało-czerwonych. Nie zawiedli natomiast fani biało-czerwonych, wypełniając niemal w całości blisko 3000 halę w Ostrowcu Św. – Atmosfera była cudowna. Kibice dopisali, ja szczerze mówiąc, nie pamiętam, aby w poprzednich latach turnieje World Grand Prix miały aż taką oprawę. Otoczka była wspaniała, chciałam podziękować za to wszystkim kibicom, myślę, że wszystkie byłyśmy miło zaskoczone – przyznała środkowa reprezentacji Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved