Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Matthew Anderson: Ten turniej to huśtawka emocji

Matthew Anderson: Ten turniej to huśtawka emocji

fot. archiwum

- To jest naprawdę trudny turniej, huśtawka emocji, a my jesteśmy szczęściarzami, że wygraliśmy - mówi Matthew Anderson, atakujący reprezentacji USA i MVP Pucharu Świata. Amerykanie wygrali te niezwykle ciężkie rozgrywki po raz pierwszy od 30 lat.

Na początek zadam może bardzo oczywiste pytanie – jak się czujesz po wygraniu Pucharu Świata?

Matthew Anderson: Fizycznie jestem zmęczony, ale psychicznie czuję teraz ogromną radość. Myślę, że nasza drużyna potrafi grać naprawdę dobrze, co jest wypadkową całych przygotowań, które mieliśmy przed turniejem oraz tego, że się wszyscy między sobą dobrze dogadujemy. Żeby być dobrą drużyną, każdy musi się troszczyć o pozostałą osobę w ekipie, nie tylko jeżeli chodzi o samą grę w siatkówkę. Nie musisz ze wszystkimi być dobrymi przyjaciółmi, ale musisz ciężko pracować i mieć szacunek wobec innych członków zespołu. To jest naszym celem, by nadal w ten sposób kontynuować naszą pracę.

Wspomniałeś o przygotowaniu do tego turnieju – cały puchar rozegraliście niemalże tą samą szóstką, a wyglądacie na tyle w formie, że pewnie dalibyście radę rozegrać jeszcze jedne takie zawody.



– Nie, na pewno nie. (śmiech) Teraz potrzebujemy trochę wolnego. Ale co do przygotowań to mamy dobrego trenera przygotowania fizycznego, który dobrze współpracuje z naszym głównym szkoleniowcem. On układa nasz program rozwoju i treningowy, tak byśmy byli w jak najlepszej kondycji tak samo na koniec turnieju, jak byliśmy na samym jego początku.

Bardzo dał ci się ten turniej w kość, narzekasz na jakieś urazy?

– Nic mnie boli, to po prostu zmęczenie fizyczne. To jest naprawdę trudny turniej, myślę, że jeżeli spytać się kogokolwiek w tym turnieju, to jest zmęczony, nawet jeżeli nie gra. To jest trudne, to jest huśtawka emocji, a my jesteśmy szczęściarzami, że wygraliśmy.

Wydaje się, że różnice pomiędzy pierwszymi czterema drużynami w turnieju były bardzo małe, bo zespół z jedną porażką na koncie nie wywalczył kwalifikacji. Rywalizacja była więc naprawdę ciężka.

– Rywalizacja jest ogromna w każdym turnieju, to buduje drużynę. Jeżeli jesteś zespołem z czołówki i chcesz zagrać na swoim standardowym poziomie każdy mecz, to jest trudne. To jest ciężkie emocjonalnie, bo jednego dnia wychodzisz i grasz przeciwko Rosji, a następnego dnia przeciwko Argentynie, a to są zupełnie dwie różne drużyny. Wiedzieliśmy, że wygrana z rosyjskim zespołem ustawi nas w dobrej pozycji i przed tym meczem zdawaliśmy sobie sprawę, że musimy go wygrać. To, że dzień wcześniej przegraliśmy z Polską, bolało, ale wiemy, że dopóki będziemy mocno walczyć i grać swoją najlepszą siatkówkę, to na koniec wszystko raczej ułoży się po naszej myśli i tak było. Drużyna zagrała naprawdę dobrze.

Polacy to akurat jedyna drużyna, z którą przegraliście, ale jak wspomniałeś, udało wam się jednak pozbierać i zapomnieć o tej przegranej.

– Musisz tak zrobić. Nie możesz siedzieć i rozmyślać o tym, co było w przeszłości, jeżeli chcesz iść dalej, zwłaszcza w takim turnieju, gdzie następnego dnia grasz kolejny mecz. Nawet w wolne dni koncentrujesz się na następnych spotkaniach, ponieważ grasz trzy mecze pod rząd i nie możesz przygotować wszystkiego tylko w wieczór poprzedzający dzień meczu. Czapki z głów przed Polakami za niesamowitą grę w tym turnieju. To okropne. Byliśmy w takiej sytuacji poprzednio i wiem, jak się czują, jak są smutni i rozczarowani, ponieważ zagrali naprawdę wspaniałe zawody. My jadąc tutaj, wiedzieliśmy, że będzie ciężko i najprawdopodobniej drużyna bez porażki na koncie będzie tą, która wygra. A oni byli bardzo blisko, żeby to osiągnąć i być taką modelową drużyną tych rozgrywek. O to właśnie w tym turnieju chodzi, trzeba umieć znajdować sposoby na wygraną nawet wtedy, kiedy nie gra się dobrze.

Jakie są twoje plany na najbliższe dni, planujesz jakieś dłuższe wakacje?

– Wracam do domu, zobaczę się z moją rodziną. Zamierzam odpocząć i nie myśleć o siatkówce przez jakiś moment, zanim wrócę do Kazania grać tam kolejny sezon.

*w Tokyo rozmawiała Anna Bagińska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved