Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ: Argentyna nie pomogła Polakom, USA z przepustkami do Rio

PŚ: Argentyna nie pomogła Polakom, USA z przepustkami do Rio

fot. FIVB

W ostatnim meczu Pucharu Świata Amerykanie pokonali 3:1 Argentyńczyków, dzięki czemu wywalczyli olimpijskie przepustki, ale także wygrali turniej w Japonii. Taki wynik dla Polaków oznacza zajęcie trzeciego miejsca i brak przepustek do Rio de Janeiro.

Już pierwsze akcje pokazały, że ostatni pojedynek Pucharu Świata będzie wyrównany. Głównie przez błędy własne Argentyńczycy tracili do przeciwników trzy punkty podczas pierwszej przerwy technicznej, na którą drużyny zeszły po mocnym ataku Maxwella Holta. Amerykanie grali bardziej urozmaiconą siatkówkę, utrzymując prowadzenie. Po efektownym potrójnym bloku na Facundo Conte o czas poprosił trener Julio Velasco (11:7). Reprezentanci USA skutecznie prezentowali się w obronie, niemalże nie do zatrzymania były ataki z lewego skrzydła Aarona Russella. Atak z szóstej strefy tego zawodnika dał sygnał do drugiego regulaminowego czasu (16:13). Chociaż zagrania Amerykanów były bardziej efektowne, Argentyńczycy stopniowo odrabiali straty, wysoką skuteczność utrzymywał Luciano Zornetta. W drugiej części seta reprezentanci USA zaczęli popełniać coraz więcej błędów, po autowym ataku Taylora Sandera o przerwę poprosił John Speraw (20:18). Pomimo dobrej postawy Zornetty siatkarze z Argentyny nie byli w stanie doprowadzić do wyrównania. Akcje były długie, jednak głównie kończyły się na korzyść Amerykanów. Blok Matthew Andersona zakończył pierwszą partię.

Na początku drugiego seta skutecznie działał argentyński blok (4:3). Amerykanie szybko odwrócili wynik, sprawiając dużo problemów zagrywką Andersona (7:4). Gra wyrównała się, dłuższy czas trwała walka punkt za punkt. Chociaż z akcji na akcję coraz ciekawsze zagrania pokazywali Argentyńczycy, podopieczni trenera Sperawa utrzymywali kontakt punktowy z rywalami (14:13). Bardzo dobra dyspozycja w polu serwisowym Matthew Andersona pozwoliła zawodnikom z USA prowadzić podczas drugiej przerwy technicznej dwoma punktami. Po kolejnym nieudanym przyjęciu zagrywki kapitana reprezentacji USA o czas poprosił trener Velasco (18:14). Dopiero skuteczny atak przez środek Maximiliano Gauny przerwał serię. Podobnie jak w poprzednim secie w drugiej części Amerykanie zaczęli popełniać błędy, a przerwę wykorzystał John Speraw (18:17). Reakcja szkoleniowca pomogła siatkarzom ponownie ułożyć swoją grę. Chociaż i w tym secie Argentyńczycy do końca walczyli o każdą piłkę, nie udało im się odwrócić losów seta. Ostatni punkt w tej odsłonie spotkania zdobył zagrywką Taylor Sander.

Chociaż pierwsze akcje trzeciej partii należały do Argentyńczyków, Amerykanie podobnie jak w poprzednim secie szybko odrobili straty (6:6). Dobre zagranie Maxwella Holta dało sygnał do pierwszej przerwy technicznej (8:7), po której głównie przez błędy własne przeciwników Argentyńczycy wyszli na prowadzenie. Po kolejnej nieudanej akcji Andersona zmienił Murphy Troy, a po bloku na Sanderze o czas poprosił trener Speraw. Coraz pewniej radzili sobie Conte i Ezequiel Palacios. Kolejny nieskuteczny atak skłonił amerykańskiego szkoleniowca do wzięcia drugiego czasu (9:14). Duże problemy z przyjęciem miał Sander, skuteczny atak Palaciosa sprowadził zespoły na drugi regulaminowy czas (16:9). Amerykanie nie byli w stanie powrócić do gry z poprzedniego seta, pojedyncze ataki kończył Russell. Głównie dzięki mocnej zagrywce Andersona strata punktowa zmniejszyła się. Końcówka należała jednak do Argentyńczyków, którzy po mocnym ataku Pablo Crera cieszyli się ze zwycięstwa w tym secie.



Znacznie lepiej czwartą odsłonę spotkania rozpoczęli Amerykanie (8:5). Chociaż Argentyńczycy utrzymywali skuteczność, reprezentanci USA poprawili swoją postawę, dzięki czemu kontrolowali przebieg gry. Po bloku Holta na Conte o czas poprosił trener Velasco (12:8). Zawodnicy z USA grali z każdą akcją coraz pewniej i swobodniej, ich przewaga rosła. Argentyńczycy nie radzili sobie z przyjęciem zagrywki przeciwników, sprytny atak po bloku w aut Sandera sprowadził drużyny na drugą przerwę techniczną (16:10). Amerykanie zdominowali grę na siatce, ich przeciwnicy byli coraz bardziej bezradni. Chociaż podopieczni Johna Sperawa nie ustrzegli się błędów, spokojnie kontrolowali przebieg seta. Pomimo zrywu w końcówce Argentyńczycy nie byli w stanie odwrócić losów meczu. Pojedynek zakończył efektowny atak Holta, zapewniając Amerykanom zdobycie Pucharu Świata i wyjazd na igrzyska.

MIP: Maxwell Holt

USA – Argentyna 3:1
(25:20, 25:21, 17:25, 25:20)

Składy zespołów:

USA: Russell (18), Anderson (15), Holt (12), Sander (11), Lee (7), Christenson (6), Shoji E. (libero) oraz Troy i Shoji K.
Argentyna:
Conte (22), Palacios (13), Sole (9), Zornetta (9), Crer (7), De Cecco (2), Closter (libero) oraz Ramos, Garrocq (libero) i Gauna (4)

Zobacz również
Wyniki 11. kolejki oraz tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved