Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Dawid Konarski: Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie będzie łatwo

Dawid Konarski: Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie będzie łatwo

fot. Łukasz Krzywański

Polacy wygrali kolejne spotkanie w Pucharze Świata, ale musieli włożyć sporo energii w zwycięstwo nad zespołem Japonii. - Na pewno nie tak wyobrażaliśmy sobie początek tego spotkania, chociaż zdawaliśmy sobie sprawę, że na pewno nie będzie łatwo - przyznał Dawid Konarski.

Starcie Polaków z Japończykami przypominało nieco wcześniejsze spotkanie z reprezentacją Iranu – biało-czerwoni przez prawie dwa sety musieli odpierać dzielnie japońską nawałnicę, jednak w tej drugiej partii wreszcie uporali się z tsunami i odwrócili losy meczu. – Na pewno nie tak wyobrażaliśmy sobie początek tego spotkania, chociaż zdawaliśmy sobie sprawę, że na pewno nie będzie łatwo – przyznał Dawid Konarski. –  Wszyscy mieli podwyższone ciśnienie zarówno w tym pierwszym, jak i drugim secie, w którym naprawdę niewiele brakowało, aby nam uciekł i byśmy musieli odrabiać dwusetową stratę. Całe szczęście więc, że się nam udało tę końcówkę wygrać i to wygrać za trzy punkty, bo to jest istotne – podkreślił atakujący polskiej reprezentacji.

Japończycy spotkanie z naszą reprezentacją zaczęli z wysokiego C, w premierowej partii popełnili zaledwie dwa błędy, ale można było się spodziewać, że będą mieli problem z utrzymaniem takiego poziomu przez całe spotkanie. Z tym stwierdzeniem zgodził się atakujący polskiej ekipy. – Rywale naprawdę w elemencie zagrywki spisywali się znakomicie przez te pierwsze dwa sety, później już zagrywka im trochę siadła, zaczęli popełniać więcej błędów no i w końcu udało nam się ich trochę przytrzymać blokiem, bo tyle ile piłek nam dzisiaj między siatką a blokiem wleciało, to naprawdę rzadko się zdarza. Kiedyś to szczęście po stronie Japończyków też musiało się skończyć, także cieszę się, że udało się to przetrzymać, nie załamać po tych dwóch ciężkich setach i że wygraliśmy, to najważniejsze – powiedział Dawid Konarski.

Polacy po raz pierwszy w tym turnieju grali przed kompletem publiczności – bowiem tylko mecze gospodarzy wypełniają hale do ostatniego miejsca. Dwanaście tysięcy japońskich kibiców żywiołowo dopingowało swoich ulubieńców, ale naszym zawodnikom nie przeszkadzało to, że było głośno. – Myślę, że dla nas to nie jest nic nowego, nam się gra fajnie przy pełnych trybunach. Nie trzeba siebie samego pobudzać, bo są ci kibice, trochę sztucznie kierowani, ale przynajmniej coś się dzieje. Atmosfera do grania była fajna, także się cieszę, że udało nam się wygrać, bo widać, że ta publiczność też niosła Japończyków do gry – przyznał siatkarz polskiej reprezentacji.



Teraz biało-czerwoni mają wszystko w swoich rękach, pomimo dziesięciu wygranych na koncie nadal nie mają pewności wywalczenia kwalifikacji na igrzyska olimpijskie i w meczu z Włochami muszą wygrać przynajmniej dwa sety. – Wiemy, jaka jest sytuacja, wiemy, jak graliśmy do tej pory. Wygraliśmy tutaj dziesięć meczów i fajnie byłoby dołożyć tę jedenastą cegiełkę. Myślę, że wszyscy się jutro o to postaramy, bez względu na to, jaki będzie wynik meczu USA – Rosja (wywiad był przeprowadzany przed tym pojedynkiem – przyp. red.), czy dobry dla nas, czy nie i na pewno będziemy chcieli wygrać Puchar Świata – zakończył swoją wypowiedź Konarski.

*w Tokio rozmawiała Anna Bagińska (Strefa Siatkówki)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved