Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Bundesliga: Awans „polskich” zespołów do fazy play-off

Bundesliga: Awans „polskich” zespołów do fazy play-off

fot. archiwum

W ostatnich dniach w Bundeslidze trwała zacięta walka o dwa ostatnie miejsca w ćwierćfinale. W pre play-off udział wzięły zespoły, które zajęły miejsca 7-10 w fazie zasadniczej. Ostatecznie awans wywalczyły ekipy z Polakami w składzie.

W tej fazie rozgrywek rywalizacja toczyła się do dwóch zwycięstw. W żadnej z par nie był potrzebny jednak decydujący mecz. Pierwszą utworzyły zespoły Netzhoppers KW-Bestensee Kamila Ratajczaka i VSG Coburg/Grub. Zmagająca się z problemami kadrowymi ekipa VSG (nie może grac m.in. Itamar Stein) dokonała wzmocnień w postaci młodych siatkarzy występujących do tej pory w VCO Berlin, reprezentantów Niemiec juniorów Leonharda Tille (brata Ferdinanda z PGE Skry Bełchatów) i Maximiliana Horna. Pierwszy mecz obu zespołów odbył się w środę. Poza czwartym setem było to wyrównane spotkanie. W ostatniej partii było już 16:10 i 21:14 dla gospodarzy, ale siatkarze VSG nieznacznie zredukowali rozmiary porażki. Siatkarze Netzhoppers przeważali w ataku, notując 51% skuteczności, przy 43% rywali. Przyjezdnym nie pomogła nawet dobra postawa Thiago Jose Weltera, który zdobył 21 oczek (w tym 5 asów serwisowych) i Vuka Karanovica (19 punktów). Najwięcej punktów dla Netzhoppers zdobył Matthias Böhme (17). Kamil Ratajczak przyjął 28 zagrywek, notując 50% odbioru pozytywnego i 29% perfekcyjnego.

Chcąc zachować jakiekolwiek szanse na awans, siatkarze VSG musieli wygrać niedzielny mecz na własnym parkiecie. Dobre przyjęcie i ponad 50-procentowa skuteczność w ataku pozwoliły podopiecznym Milana Marica wygrać premierową odsłonę. Potem jednak KW-Bestensee niewątpliwie wzmocniło zagrywkę, w ekipie gospodarzy drastycznie spadła skuteczność w ataku i przyjęciu, co spowodowało, że to przyjezdni wygrali trzy kolejne partie i to oni zagrają z Berlin Recycling Volleys. Kamil Ratajczak przyjął tym razem 36 zagrywek, notując 39% przyjęcia pozytywnego i 19% perfekcyjnego. Liderem zespołu, podobnie jak w pierwszym meczu, był Matthias Böhme, który zapunktował tym razem 20 razy, 17 punktów dołożył Theo Timmermann, notując przy okazji blisko 60-procentową skuteczność w ataku. Po przeciwnej stronie znów pozytywnie zaprezentował się Thiago Jose Welter, zdobywając 19 punktów. – Mimo końcowego rezultatu były to dla nas dwa trudne pojedynki. VSG Coburg/Grub przed meczami pre play-off pozyskało dwóch nowych zawodników i do końca nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. W trakcie rywalizacji przeciwnicy bardzo często rotowali składem i praktycznie po każdym przegranym secie zmieniała się wyjściowa szóstka. W tym szaleństwie było trochę metody, ponieważ przestawiać się po każdej partii na inny styl gry przeciwnika było momentami trudno. Były to dziwne mecze, na szczęście udało nam się zakończyć tę rywalizację po dwóch spotkaniach i teraz możemy spokojnie skupić się na przygotowaniach do kolejnej fazy rozgrywek – ocenił pojedynki w fazie pre play-off Kamil Ratajczak.

Netzhoppers KW- Bestensee – VSG Coburg/Grub 3:1
(25:22, 25:21, 21:25, 25:20)



VSGCoburg/Grub – Netzhoppers KW Bestensee 1:3
(25:18, 22:25, 24:26, 16:25)

Siatkarze CV Mitteldeutschland przed rywalizacją z TSV Herrsching przeżywali niełatwe chwile, śmiertelnemu wypadkowi uległ młody libero Dennis Hefter. „Piraci” zebrali się jednak i wygrali rywalizację o miejsce w ćwierćfinale. – Nasza drużyna została dotknięta tragicznym wypadkiem naszego kolegi, tydzień przed pierwszym meczem pre play-off. Każdy to w jakiś sposób przeżył. Widać jednak, że to bardzo zjednoczyło zespół, bo każdy był zaangażowany i walczyliśmy o każdą piłkę. Dostaliśmy specjalne koszulki z meczowe w kolorze czarnym z małym numerem 14 i napisem Dennis – opowiada Jan Król, atakujący Chemie Volley. W środę podopieczni Ulfa Quella jedynie w trzecim granym na przewagi secie okazali się słabsi, gdzie delikatnie spadła ich skuteczność w ataku i przyjęciu. Kluczowe jednak okazało się to, że „Piraci” popełnili o wiele mniej błędów od rywali. Jan Król zagrał cały mecz, zdobywając 12 punktów przy 41% skuteczności. Marcin Brzeziński wchodził jedynie na zmiany i zdobył punkt blokiem, a Artur Augustyn nie grał. Dobrą formę zaprezentował wybrany MVP Michael Amoroso, który przy 77-procentowej skuteczności ataku zdobył 13 punktów, dobrze spisywał się także w polu zagrywki. Po przeciwnej stronie siatki wyróżniał się utalentowany, młody Daniel Malescha, przy blisko 60-procentowej skuteczności ataku zdobył on 22 punkty.

Wynik 3:1 padł również w meczu rewanżowym. Podopieczni Ulfa Quella grali bardzo dobrze w ataku, zanotowali aż 56% skuteczności w tym elemencie, przy 45% rywali, gospodarze także okazali się nieco lepsi w bloku (13:9). – W pierwszym meczu zagraliśmy bardzo dobrze w przyjęciu, a w drugim bardzo dobrze w ataku. Moim zdaniem każdy miał poczucie, że musimy to wygrać chociażby dla Dennisa (Heftera – przyp. red.) – mówi polski atakujący Chemie Volley, który w rewanżu zagrał bardzo dobrze, zdobył 23 punkty, przy 62% efektywności. Klasę jednak po raz kolejny pokazał Amoroso, zgarniając drugą nagrodę MVP w pre play-off. Środkowy Chemie Volley zdobył 19 oczek, w tym 4 zagrywką i 6 blokiem. Artur Augustyn wchodził na zmiany i zdobył punkt blokiem. Szansę gry otrzymał także Brzeziński, ale nie zdobył punktu. W ekipie Herrsching po raz kolejny liderem był Malescha, 20-latek zdobył 19 oczek, a dobrą zmianę dał także Julius Höfer (16 punktów), ale to nic nie dało i to „Piraci” zagrają z VfB Friedrichshafen. – Przed rywalizacją z VfB nie mamy żadnej presji, co ugramy, to nasze. Wiemy, że to zespół lepszy, ale na pewno nie poddamy się już w szatni – zapowiada Jan Król.

TSV Herrsching – CV Mitteldeutschland 1:3
(21:25, 17:25, 30:28, 18:25)

CV Mitteldeutschland – TSV Herrsching 3:1
(25:22, 25:27, 25:21, 25:20)

źródło: inf. własna, volleyball-bundesliga.de

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved