Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Mariusz Wiktorowicz: Można sprawić jeszcze niejednego psikusa

Mariusz Wiktorowicz: Można sprawić jeszcze niejednego psikusa

fot. Łukasz Krzywański

W poniedziałek w Rzeszowie, na zakończenie rundy zasadniczej, mecz z Muszynianką. - Nie mamy nic do stracenia. Zaryzykujemy, może uda się sprawić niespodziankę - zapowiada przed starciem z Muszynianką Mariusz Wiktorowicz, trener rzeszowskich siatkarek.

Drużyny dzieli przepaść. Muszynianka to rewelacja sezonu, trzecia siła Orlen Ligi po hegemonie z Polic i naszpikowanym gwiazdami Atomie Treflu Sopot. Zespół Bogdana Serwińskiego zgromadził 32 punkty więcej od Developresu, który jednak osiągnął satysfakcjonujące go minimum. Odniósł 5 zwycięstw i do drugiej części sezonu wystartuje z 10. miejsca. – Od tego roku jednak w ekstraklasie obowiązuje inny system rozgrywek, a to oznacza, iż można sprawić jeszcze niejednego psikusa – zauważa przytomnie Mariusz Wiktorowicz. Jedno jest pewne: zmiana trenera tchnęła w beniaminka nowego ducha. Podkreślają to wszystkie zawodniczki, na czele z kapitan Karoliną Filipowicz.Odnalazłyśmy radość z gry. Postraszyłyśmy Aluprof Bielsko-Biała, a potem wygrałyśmy w trzech setach z Pałacem w Bydgoszczy. Te mecze dodały nam skrzydeł. Jesteśmy bardzo pozytywnie nastawione przed pojedynkiem z Muszyną – przekonuje rozgrywająca.

Developresowi do kolekcji brakuje spektakularnego zwycięstwa. Rzeszowianki popełniają teraz znacznie mniej błędów, potrafią wygrać dłuższą wymianę i zachować spokój w końcówkach setów. To nastraja optymistycznie na przyszłość. – Ostatnie spotkania pokazały, że możemy grać jak równy z równym z teoretycznie silniejszymi. Tanio skóry nie sprzedamy – obiecuje Filipowicz. Szkoleniowiec Developresu dodaje, że pewność siebie to już połowa sukcesu i chwali się, że trafił na grupę bardzo pracowitych i pojętnych siatkarek.

Czy to aby nie zaklinanie rzeczywistości, przekonamy się w poniedziałkowy wieczór. Muszynianka przyjedzie do Rzeszowa bronić trzeciej pozycji. Wystarczy, że zdobędzie punkt, ale oczywiście „Mineralne” celują w komplet. – Każdy inny wynik będzie niespodzianką. Spodziewamy się jednak ciężkiej przeprawy. Beniaminek radzi sobie ostatnio całkiem dobrze i na pewno walczyć będzie o każdą piłkę – nie ma wątpliwości Karolina Ciaszkiewicz-Lach, kapitan Muszynianki. – Pod wodzą trenera Wiktorowicza beniaminek zrobił szybkie postępy. Musimy się mieć na baczności – przestrzega Bogdan Serwiński. W pierwszym spotkaniu, w grudniu, Muszynianka zdemolowała Developres w godzinę z okładem, dominując zwłaszcza na siatce (16-6 w bloku).



Więcej w serwisie supernowosci24.pl

źródło: supernowosci24.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved