Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Orlen Liga: Ostatnia tegoroczna kolejka rozgrywek za nami

Orlen Liga: Ostatnia tegoroczna kolejka rozgrywek za nami

fot. archiwum

Rozegrana po przerwie świątecznej 13. kolejka kobiecej ekstraklasy nie przyniosła większych niespodzianek. Zdecydowani faworyci spotkań odnieśli zwycięstwa, a zapowiadany hit kolejki zakończył się krótkim 3:0 dla drużyny Chemik Police.

13. kolejkę Orlen Ligi zainaugurował mecz PGE Atomu Trefla Sopot z KS-em Pałacem Bydgoszcz, w którym to sopocianki pokonały drużynę z Bydgoszczy 3:1. Wygrany set bydgoszczanek był efektem słabszego momentu gry, który przytrafił się zespołowi z Pomorza w końcówce trzeciej odsłony, co skrzętnie wykorzystały rywalki. Siatkarki znad Brdy jak do tej pory nie odniosły żadnego zwycięstwa w kobiecej ekstraklasie, tym bardziej powodem do dumy jest wygrana jednej partii z trzecią drużyną ligi. – Postawa na boisku może cieszyć. W pierwszych dwóch setach dziewczyny z lekką dozą nieśmiałości próbowały z tym Sopotem grać, ale namawiałem je zarówno przed meczem, jak i w jego trakcie, by się nie bać, wojować i spróbować, czy to w ogóle się da. I dało się, jesteśmy zadowoleni. Będziemy szukać swoich szans w następnych meczach – komentował nowy szkoleniowiec KS-u Pałacu Bydgoszcz, Adam Grabowski. Sopocianki wyraźnie zirytowane swoją postawą w końcówce przegranego seta odzyskały mobilizację na początku czwartej partii i wróciły do gry. Bydgoszczanki nie dawały również za wygraną i imponowały przemyślanymi atakami. Aczkolwiek po jednej i po drugiej stronie forma zawodniczek była dość falowa. Dopiero przy stanie 14:15 sopocianki ostatecznie postanowiły zakończyć mecz na czterech setach. Kluczowa była zagrywka oraz znakomita gra Katarzyny Zaroślińskiej, która przypieczętowała zwycięstwo ostatnim zdobytym punktem, ustanawiając wynik końcowy na 25:20 dla PGE Atomu Trefla Sopot.

MVP: Katarzyna Zaroślińska

PGE Atom Trefl Sopot – Pałac Bydgoszcz 3:1
(25:17, 25:18, 23:25, 25:20)



W niedzielne popołudnie odbył się również pojedynek pomiędzy Budowlanymi Łódź a Developresem SkyRes Rzeszów. Zespół z Łodzi, znany wśród rywali jako drużyna z największą liczbą rozegranych tie-breaków, pokonał tym razem beniaminka ligi 3:0, przełamując tym samym złą passę. Spotkanie nie było jednak tak łatwe jak wskazuje na to wynik. Siatkarki z Rzeszowa rozpoczęły mecz bardzo zmotywowane. Pomimo tego, że w ich składzie próżno szukać gwiazd ambitna gra i wola walki pozwoliły rzeszowiankom grać na dobrym poziomie. Jak pokazują statystyki, to właśnie Developres SkyRes Rzeszów minimalnie dominował w przyjęciu zagrywki i ataku. Forma gospodyń nie należała natomiast do najlepszych, jednak w decydujących akcjach to one wiodły prym. Zawodniczki z Podkarpacia miały szansę na przedłużenie spotkania w trzecim secie, ale zabrakło im spokoju. – W takich momentach wychodzi doświadczenie zawodniczek z przeciwnej drużyny. Myślę, że pojawiło się troszeczkę nonszalancji, być może w tych końcówkach zabrakło nam chłodnej głowy. Efektem było przegranie całego spotkania – podkreślała atakująca rzeszowianek, Paula Szeremeta. Także kapitan łodzianek Magdalena Śliwa zwracała uwagę na siłę doświadczenia. – Wykazałyśmy się w najważniejszych momentach blokiem i zimną krwią. Twardo postanowiłyśmy sobie, że musimy z zespołem z Rzeszowa wygrać za trzy punkty – powiedziała. Aczkolwiek najbardziej zadowolony z wygranej był trener Budowlanych Łódź, Błażej Krzyształowicz.Teraz chcemy wygrywać jak najpewniej i prezentować się jak najlepiej. Chęć zwycięstwa bardzo urosła do tego meczu z Developresem. Zwycięstwo za trzy punkty było naszym celem, który zrealizowaliśmy – ocenił.

MVP: Sylwia Pycia

Budowlani Łódź – Developres SkyRes Rzeszów 3:0
(25:20, 25:22, 27:25)

W poniedziałek ostatnie mecze w tym roku stoczyły drużyny Polski Cukier Muszynianka i SK bank Legionovia Legionowo, a w Bielsku-Białej zmierzyły się PGNiG Nafta Piła i miejscowy BKS Aluprof Bielsko-Biała. W pierwszym meczu obyło się bez niespodzianek. Faworytem spotkania od początku był zespół z Muszyny, chociaż groźnie wyglądający uraz, jakiego nabawiła się podczas rozgrzewki podstawowa rozgrywająca „mineralnych” – Danica Radenković, mógł lekko pokrzyżować szyki muszynianek. Miejsce Serbki zajęła Gabriela Jasińska, która doskonale poradziła sobie z prowadzeniem gry. Pierwsza partia spotkania w pełni należała do siatkarek z Muszyny. W drugiej legionowianki nie poddały się tak łatwo i przez moment nawet wyszły na prowadzenie. Następnie toczyła się gra „punkt za punkt”, jednak ostatecznie to Polski Cukier Muszynianka zakończył seta wynikiem 25:19. Trzecia odsłona to zdecydowana dominacja „mineralnych” w każdym elemencie gry, która dała im pewne zwycięstwo nad rywalem.

MVP meczu: Karolina Różycka

Polski Cukier Muszynianka – SK bank Legionovia Legionowo 3:0
(25:21, 25:19, 25:15)

W tym samym czasie rozgrywany był mecz w Bielsku-Białej pomiędzy tamtejszym BKS-em Aluprofem Bielsko-Biała i PGNiG Naftą Piła. Pewniakiem spotkania był niewątpliwie zespół gospodarzy, jednak początek meczu tego nie zapowiadał. Bielszczanki miały problemy z przyjęciem zagrywki, a zdecydowanym liderem w grupie pilanek była atakująca Magdalena Wawrzyniak. Druga przerwa techniczna należała do PGNiG Nafty Piła (13:16), ale BKS szybko odrobił straty i wyszedł na prowadzenie. Końcówka seta była najbardziej wyrównanym fragmentem gry, jednak błąd pilanek w polu serwisowym zakończył pierwszą odsłonę na korzyść BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała. – Wydaje mi się, że to poniekąd wina okresu roku, w jakim jesteśmy. Niedawno były święta, za niedługo będzie nowy rok, wszystko jest zorganizowane trochę „na wariata”. To chyba takie świąteczno-noworoczne rozluźnienie, bo na pewno nie zależało to od naszego przygotowania fizycznego, bo czujemy się dobrze – tłumaczyła falującą grę Natalia Strózik przyjmująca bielszczanek. Druga odsłona również padła łupem drużyny z Bielska-Białej. Dopiero zmiany w składzie pilanek przeprowadzone w trzecim secie dały wygraną PGNiG Nafcie Piła. Urażone siatkarki BKS-u nie dały za wygraną i w czwartej partii już na początku gry wypracowały sobie przewagę, którą później spokojnie utrzymywały, doprowadzając do pewnego zwycięstwa – 25:14. Zdecydowanie najlepszym elementem gry bielszczanek był blok. – Tak, bardzo się na nim skupiamy w czasie treningów i cieszymy się z tego, że to się opłaca. Zrobimy jednak wszystko, żeby jeszcze bardziej go poprawić, tak jak każdy element naszej nie zawsze stabilnej dyspozycji – przyznała libero BKS-u Mariola Wojtowicz.

MVP: Heike Beier

BKS Aluprof Bielsko-Biała – PGNiG Nafta Piła 3:1
(25:23, 25:18, 21:25, 25:14)

Ostatnim spotkaniem Orlen Ligi w tym roku był mecz Impelu Wrocław z mistrzyniami Polski – Chemikiem Police. Zapowiadany hit kolejki nieco rozczarował wynikiem, bowiem policzanki gładko pokonały wrocławianki 0:3, jednak pierwsze dwa sety spotkania mogły naprawdę podobać się publiczności. Pierwszą partię lepiej rozpoczęły siatkarki Impelu Wrocław. Niewątpliwą bohaterką była kapitan drużyny Joanna Kaczor. Wrocławianki spisywały się również bardzo dobrze w bloku, co zapewniło im kilkupunktową przewagę. Mistrzynie Polski musiały gonić rywalki, jednak w końcówce seta to one zachowały więcej chłodnej głowy i zanotowały na swoim koncie wygraną partię. Zawodniczki Impelu Wrocław słabiej natomiast zaczęły kolejną odsłonę, jednak po chwili wyszły na prowadzenie. Ponownie bardzo dobrze funkcjonował blok, ale po drugiej przerwie technicznej zabrakło spokoju i wkradło się wiele błędów własnych. Tym samym swą dominację powiększała drużyna z Polic, wygrywając następnego seta. Trzecia partia była już tylko ukoronowaniem zwycięstwa zespołu z Polic. Od samego początku prym wiodła drużyna z Anną Werblińską na czele, która skutecznie omijała blok rywalek. – Grałyśmy zgodnie z przysłowiem – nieważne jak się zaczyna, tylko jak kończy, więc fajnie, że udało nam się tę dewizę wprowadzić w życie i w każdym secie kończyłyśmy zwycięskie. Na pewno ta wygrana pozwoli nam z odpowiednią mobilizacją, ale również z dobrym nastrojem wejść w nowy rok – zapewniała przyjmująca Chemika Police. Ostatni mecz w tym roku zakończyła efektownym uderzeniem Agnieszka Bednarek-Kasza, dając swej drużynie kolejne 3 punkty.

MVP: Anna Werblińska

Impel Wrocław – Chemik Police 0:3
(23:25, 21:25, 19:25)

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved