Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Lucas Loh: W nowym roku mamy sporo do udowodnienia

Lucas Loh: W nowym roku mamy sporo do udowodnienia

fot. Mateusz Siwiec

- Zwycięstwo ze Skrą to wiadomość dla wszystkich niedowiarków - możemy wygrywać z najlepszymi i jeszcze nie raz to udowodnimy - przyznał przyjmujący ZAKSY, Lucas Loh. Brazylijczyk wypowiedział się również na temat afery korupcyjnej w Kraju Kawy.

Przed startem meczu bardzo niewiele osób było hurraoptymistami i przewidywało wynik 3:0 dla ZAKSY. Można powiedzieć, że sprawiliście dużą niespodziankę, pokonując Skrę tak wysoko w każdym z setów. To dla was niezwykle cenne zwycięstwo.

Lucas Loh: – To cenna wygrana dla mnie, cenna wygrana dla całego zespołu. Drużyna zagrała świetnie, ale tego wyniku nie byłoby bez pomocy naszych kibiców. W wielu meczach nie pokazaliśmy się z dobrej strony i dobrze o tym wiemy, ale staramy się nad tym pracować właśnie dla naszych fanów. Przegraliśmy kilka spotkań, a oni wciąż przychodzą do hali bardzo licznie i nas wspierają. To właśnie dlatego w meczu ze Skrą pokazaliśmy tyle serca na boisku – chcieliśmy ich wreszcie zadowolić. To wiadomość dla wszystkich, którzy w nas nie wierzyli – możemy wygrywać z najlepszymi i jeszcze nie raz to udowodnimy.

W pewnym sensie można powiedzieć, że ten mecz rozczarował. Oczekiwaliśmy wielkiego widowiska i wspaniałej walki, a okazało się, że mistrzowie Polski zostali sprowadzenie do parteru i w żadnym z setów nie potrafili się z niego podnieść. Chyba nie spodziewałeś się tak łatwego meczu?



Oczywiście, że nie! Oczekiwałem, że będzie to jedno z najtrudniejszych i najbardziej wymagających spotkań w PlusLidze. Naszym atutem była zagrywka, co łatwo dało się zauważyć, natomiast Skra nie zagrała w tym elemencie najlepiej. My podeszliśmy jednak do każdej ich zagrywki z respektem i rezerwą, nie staraliśmy się dogrywać wszystkich piłek perfekcyjnie. Niektóre zagrywki, na przykład Mariusza Wlazłego czy Facundo Conte, leciały naprawdę bardzo mocno i staraliśmy się dogrywać je po prostu do środka boiska, a tam Guma rozdzielał je do obu skrzydeł. To było jedno z kluczowych założeń – podejść z respektem do ich mocnego serwisu. Rywale wyciągnęli do nas pomocną dłoń i dużo się mylili zza dziewiątego metra, co bardzo nam pomogło.

Pojawiłeś się na boisku już w pierwszym secie, zmieniając kontuzjowanego Michała Ruciaka. Wydaje mi się, że przeciwko Skrze zagrałeś swój najlepszy mecz w barwach ZAKSY. Czujesz, że forma idzie w górę?

Czuję, że zagrałem dobre spotkanie. To był wyjątkowy i niezwykle ważny mecz, bo temu pojedynkowi towarzyszyła zupełnie inna atmosfera. Nie wiem, co dokładnie stało się Michałowi, mam nadzieję, że to nic poważnego i szybko wróci na boisko. Takie sytuacje się zdarzają i ja, a także inni siatkarze ZAKSY muszą być gotowi do wejścia na parkiet w każdej chwili.

Chyba nie mogliście sobie wymarzyć lepszego zakończenia roku 2014 niż wygrana 3:0 ze Skrą. Myślisz, że to dobry prognostyk i zapowiedź lepszej gry ZAKSY w nowym roku?

Wydaje mi się, że tak. Ten mecz doda nam pewności siebie, a wygrana może przyniesie szczęście w nowym roku. Mamy w nim sporo do udowodnienia i sporo do zrobienia, będziemy mieć kilka szans na to, by pokazać ile jesteśmy warci. Na pewno nasza gra będzie lepsza, a to był pierwszy krok ku temu.

Odchodząc od tematu meczu ze Skrą, chciałbym zapytać cię o odczucia związane z sytuacją w brazylijskiej siatkówce. Federacja w Kraju Kawy przeżywa teraz prawdziwy kryzys. Uda się go przetrwać?

Według mnie korupcja jest chorobą całego świata i nie ma takiego miejsca, gdzie by jej nie było. To jest dla nas Brazylijczyków bardzo przykra i wstydliwa sprawa. Wiemy kto zawinił, wiemy kto został skorumpowany, ale nic się w tej sprawie nie dzieje i winne osoby nie są ukarane. To jest powód, dla którego zawodnicy w Brazylii manifestują swoje niezadowolenie i rozgoryczenie. Oczekujemy, że winni poniosą wszelkie konsekwencje swoich nieprawidłowych działań i liczymy, że takie sytuacje nie będą się powtarzały w przyszłości.

Istnieje groźba, iż Brazylia nie zagra we wszystkich turniejach międzynarodowych w 2015 roku. Myślisz, że sprawy zajdą aż tak daleko? Wam, gospodarzom igrzysk olimpijskich w 2016 roku taki scenariusz byłby bardzo nie na rękę…

Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, bo nie wiem co dokładnie dzieje się teraz w naszej federacji. Bycie gospodarzem Final Four Ligi Światowej 2015 to dla nas ważna rzecz, bo byłaby znakomitym sprawdzianem przed organizacją igrzysk olimpijskich nie tylko pod względem sportowym. Po zorganizowaniu tej imprezy na pewno bylibyśmy mądrzejsi, jak dobrze poukładać siatkarski turniej olimpijski. Słyszałem o tym, że mogą spotkać nas kary finansowe i zawieszenie z powodu rezygnacji z bycia gospodarzem Final Four, ale nie mam żadnych konkretnych informacji co teraz dzieje się w CBV w tej sprawie.

W dwóch spotkaniach w brazylijskiej Superlidze siatkarze na znak protestu założyli czerwone nosy klaunów. Czy nie myślałeś o tym, by poniekąd połączyć się ze swoimi kolegami i również zaproponować taką „manifestację” w jednym ze spotkań w Polsce?

Oczywiście to ważna sprawa, ale wydaje mi się, że przede wszystkim jest to sprawa brazylijska, a nie polska. Nie ma chyba potrzeby angażowania w to chłopaków z ZAKSY, ponieważ ich bezpośrednio ta sytuacja nie dotyczy. To nie ich kłopot. Oczywiście ja bardzo wspieram tę akcję, wspieram chłopaków, którzy walczą o naszą przyszłość. Popieram słowa Murilo, który nazwał tę sytuację zdradą, ale nie ma sensu aż tak rozdmuchiwać tego poza nasz kraj.

Na koniec jeszcze miły akcent – masz za sobą pierwsze święta Bożego Narodzenia poza granicami Brazylii. Jak spędziłeś ten czas?

Święta były naprawdę udane. Razem z moją żoną i jej rodzicami, którzy przyjechali tutaj na Święta i Nowy Rok, spędziliśmy ten świąteczny czas w Szczyrku. Cieszę się także dlatego, że były to moje pierwsze Święta, w których pojawił się śnieg (śmiech). Nie było go jednak na tyle dużo, żebym lepił bałwana, nie mogłem też jeździć na nartach, bo jest to zbyt niebezpieczne, ale i tak było świetnie.

Jakich siatkarskich życzeń pragniesz na rok 2015?

To trudne pytanie (śmiech). Miło byłoby, gdyby kibice wciąż tak w nas wierzyli, podtrzymali tę atmosferę, która panuje w hali na naszych meczach, a nam byśmy wciąż wkładali w grę całe serce i pokazywali nasze sto procent z każdym rywalem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved