Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Milczarek: Naszym głównym problemem są przestoje

Robert Milczarek: Naszym głównym problemem są przestoje

fot. Mateusz Siwiec

- Przestoje są naszą prawdziwą zmorą od początku sezonu. Wiele było takich setów, że potrafiliśmy sobie tę przewagę wypracować, ale nie potrafiliśmy jej utrzymać - powiedział po przegranym meczu z Resovią, libero MKS-u Banimex Będzin, Robert Milczarek.

Beniaminek PlusLigi MKS Będzin przegrał z wicemistrzem Polski Resovią Rzeszów 0:3 i nawiązał wyrównaną walkę tylko w trzecim secie. Rzeszowianie wygrali spotkanie dzięki trudnej zagrywce, będzinianie mieli problemy w tym elemencie gry – Zaryzykowali zagrywką, która była ich olbrzymim atutem w tych dwóch pierwszych setach i mieliśmy trochę problemy z przyjęciem, a co za tym idzie – gorzej graliśmy na wysokiej piłce. To właśnie w głównej mierze zadecydowało o tym, że nie udało nam się nawiązać walki z Resovią – powiedział libero MKS-u Banimex Będzin Robert Milczarek. Dopiero w ostatnim, trzecim secie gospodarze przeciwstawili się swoim rywalom, jak się później okazało – było to za mało na doświadczoną ekipę z Rzeszowa. – W trzecim secie graliśmy już jednak jak równy z równym niemal do samego końca. Niestety, trochę szczęścia nam zabrakło, ponieważ piłka po ataku Lotmana nie dotknęła naszego bloku i wyszła w aut. To był ważny moment, bo powinno być 21:23, ale sędziowie dopatrzyli się otarcia bloku, którego na pewno nie było, rywale wygrywali 24:20 i było już po meczu – ocenił grę całej drużyny zawodnik z Będzina. Przestoje, które przytrafiły się ekipie z Będzina w ostatniej, trzeciej partii, były przyczyną porażki, wcześniej też MKS poprzez to, że seryjnie tracił punkty, przegrywał ważne mecze – Przestoje są naszą prawdziwą zmorą od początku sezonu. Wiele było takich setów, że potrafiliśmy sobie tę przewagę wypracować, ale nie potrafiliśmy jej utrzymać. Bardzo fajny, równy mecz zagraliśmy w Bełchatowie i od razu przełożyło się to na wynik. Później zagraliśmy dwa równe sety z Radomiem, gdzie tych przestojów też nie było, a teraz znów się nam one przytrafiły Mam nadzieję, że w którymś meczu, najlepiej już w najbliższym, w końcu się przełamiemy i te przestoje nie będą się nam przytrafiać, bo one niweczą naszą grę – zakończył Robert Milczarek.

 

źródło: inf. własna, katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved