Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Carlos Guerra: Nie mamy nic do stracenia

Carlos Guerra: Nie mamy nic do stracenia

fot. archiwum

Meksykanie na razie nie odnieśli zwycięstwa w MŚ. Przed nimi wielkie wyzwanie przeciwko reprezentacji Rosji. - Postaramy się im postawić. Będziemy chcieli zagrać agresywnie w każdym elemencie - przekonuje kapitan meksykańskiego zespołu, Carlos Guerra.

Mecz przeciwko reprezentacji Chin był jednym z tych, w których mogliście pokusić się o zwycięstwo i było ono w waszym zasięgu po pierwszym secie. Co możesz powiedzieć o tym, co się wydarzyło na boisku?

Carlos Guerra: Jestem zawiedziony wynikiem. Bardzo chcieliśmy wygrać to spotkanie. Myślę, że staraliśmy się, aby je osiągnąć. Jednakże jestem zadowolony z tego, jak moja drużyna zagrała. W meczu przeciwko Bułgarii nie pokazaliśmy w pełni naszego potencjału, tak jak zrobiliśmy to w meczu z Chinami. Pozytywem jest więc styl naszej gry, ale szkoda, że nie przełożyło się to na dobry dla nas rezultat. Gratuluję drużynie z Chin, która potrafiła znaleźć na nas sposób.

Co przysporzyło wam najwięcej problemów, a Chińczykom pomogło wygrać to spotkanie?



Jak można było zauważyć, na początku meczu byli bardzo agresywni w polu zagrywki. My nie odpłaciliśmy się im pięknym za nadobne. Nie mogliśmy sobie poradzić z przyjęciem wielu zagrywek i dostarczaliśmy na ich stronę proste piłki. Oni je wykorzystywali, a konkretnie robił to rozgrywający, który rozmontował naszych blokujących. W dodatku mieli bardzo skutecznego atakującego i dokładniej przyjmowali. Nasz rozgrywający miał utrudnione zadanie i skrzydłowi mojej drużyny często musieli radzić sobie z sytuacyjnymi piłkami.

Ten mecz był bardzo nierówny z powodu wielu błędów własnych obu drużyn, nie wiem, czy się ze mną zgodzisz… Skąd one się brały?

Myślę, że po naszej stronie wzięły się one z ryzyka podjętego przez Chińczyków na zagrywce. W pierwszej fazie meczu nie zagrywali tak agresywnie, jak w trzech kolejnych setach. Ta zagrywka bardzo im się opłaciła. Kiedy zmienili rozgrywającego, zaczęli grać szybciej i nasi środkowi nie nadążali w postawieniu szczelnego bloku na skrzydłach.

Kolejny mecz zagracie z Rosją i będzie wam zdecydowanie trudniej zdobywać punkty. Jakie są twoje oczekiwania wobec tego spotkania?

Gra z reprezentacją Rosji, która jest tak utytułowanym zespołem, to dla nas wielki zaszczyt. Z tego co wiem, Rosja to jedno z najlepszych miejsc do gry w siatkówkę na świecie. My tak naprawdę nie mamy nic do stracenia. Postaramy się im postawić. Będziemy chcieli zagrać agresywnie w każdym elemencie i najlepiej, jak tylko potrafimy. Dla nas gra przeciwko takiej drużynie to zdobywanie doświadczenia. Mam nadzieję i liczę na to, że razem z chłopakami zagramy tak, jak w meczu z Chinami, czyli odważnie i bez zahamowań.

Awans do kolejnej rundy jest możliwy dla twojego zespołu?

Niestety, w tym momencie wydaje się to bardzo trudne. Potrzebujemy dwóch wygranych, ale przed nami mecze z dwoma bardzo silnymi przeciwnikami… Teraz skupiamy się tylko i wyłącznie na tym, aby odnieść w mistrzostwach jedno zwycięstwo. Chcemy opuścić Polskę z chociaż jedną wygraną. To jest obecnie nasz cel.

Jak ci się podoba organizacja turnieju i czy dobrze czujecie się, grając w ERGO Arenie?

Hala jest niesamowita. Zresztą Polska jest świetnym miejscem do gry w siatkówkę, wszyscy wiedzą, że macie najlepszych kibiców na świecie. Polacy kochają siatkówkę tak jak Meksykanie piłkę nożną (śmiech). Czujemy się tu niesamowicie. Organizacja turnieju jest na najwyższym poziomie, hala jest świetnie dostosowana do gry w siatkówkę. Zauważyłem, że ludzie żyją mistrzostwami świata w Gdańsku.

Właśnie, miałeś okazję zwiedzić miasto?

Tak, byliśmy z drużyną w kilku miejscach. W centrach handlowych ludzie nas zaczepiali i pytali, czy to my gramy w mistrzostwach świata. To coś wspaniałego, że ludzie się tym interesują.

Dużo ludzi na trybunach kibicuje twojej drużynie, to pewnie też was zaskoczyło.

Tak, faktycznie. Bardzo miło słyszeć podczas meczu okrzyki „Mexico, Mexico!”. Co jeszcze bardzo mi się podoba, to to, że patrząc na trybuny, widzę moją flagę trzymaną przez polskich kibiców. Ludzie z Gdańska są bardzo mili i dziękuję im za ten doping.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved