Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Paul Lotman: Nie spodziewałem się tego

Paul Lotman: Nie spodziewałem się tego

fot. Przemysław Cyrulik

- Oglądaliśmy wideo z meczu Portorykańczyków z Francuzami i tam zagrali o wiele lepiej. Prezentowali siłową siatkówkę - mówił po łatwo wygranym meczu z ekipą Portoryko Paul Lotman, przyjmujący reprezentacji USA i Asseco Resovii Rzeszów.

Szybkie, trzysetowe zwycięstwo z drużyną Portoryko pozwoli wam szybciej zregenerować siły przed następnym spotkaniem. To wy zagraliście tak dobrze, czy rywal pozwolił na dużo?

Paul Lotman: – Przede wszystkim lepiej zaczęliśmy to spotkanie w porównaniu z poprzednimi dwoma meczami. Rzeczywiście mamy więcej czasu na odpoczynek i mam nadzieję, że już do końca zagramy tak dobrze, jak w tym pojedynku. Teraz koncentrujemy się na ostatnich dwóch meczach w grupie.

Mimo wszystko spodziewaliście się, że będzie tak łatwo?



Oczywiście, że nie. Oglądaliśmy wideo z meczu Portorykańczyków z Francuzami i tam zagrali o wiele lepiej. Prezentowali siłową siatkówkę, byli bardziej skuteczni i ekipa z Francji musiała się trochę namęczyć, by wygrać w trzech setach. Ten pojedynek był zdecydowanie łatwiejszy dla nas. Z drugiej strony, w trzecim secie, po dziesięciominutowej przerwie, rywale obudzili się. My trochę straciliśmy koncentrację i rozstrzygnęliśmy tego seta, jak i cały mecz, dopiero w końcówce.

W tym pojedynku dostałeś szansę gry od trenera od pierwszej piłki  i myślę, że wykorzystałeś ją w stu procentach…

Tak, bardzo się ucieszyłem, kiedy trener powiedział mi, że zagram w meczu z Portorykańczykami. Nie spodziewałem się, że dostanę możliwość gry w pierwszym składzie. Czułem się dobrze, skończyłem kilka ataków. Było naprawdę ok. Liczę, że w meczu z drużyną Francji również zagram od początku, ale ostatnie słowo należy do trenera.

Francuzi pokazują, że są w dobrej formie na tych mistrzostwach świata. Po pechowej porażce z Włochami z pewnością będą chcieli zrehabilitować się w kolejnych spotkaniach.

Zdecydowanie musimy to spotkanie wygrać. Formuła mistrzostw sprawia, że potrzebujemy jak największej liczby punktów. Wiemy, że Francuzi dysponują mocną drużyną. Świetnie przyjmują i grają w obronie. Nie możemy grać z nimi miękko w ataku, dlatego zapowiada się twarda walka o punkty.

Po mistrzostwach świata wracasz do Rzeszowa. Jesteś zadowolony, że kolejny sezon spędzisz w zespole Resovii?

Tak, cieszę się, że nadal będę grał w Rzeszowie, chociaż miałem oferty z Turcji czy z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Po rozmowie z Bartoszem Górskim i trenerem Andrzejem Kowalem zdecydowałem, że zostaję, chociaż zdaję sobie sprawę, że w przyjęciu będzie duża rywalizacja.

No właśnie, zanosi się na to, że na twojej pozycji będzie spory „tłok”. Szczególnie, gdy do gry wróci Olieg Achrem. Jakie są twoje oczekiwania na ten sezon?

Ze swojej strony dołożę wszelkich starań, by jak najlepiej spisywać się w drużynie Resovii. Będę ciężko trenował, aby zaprocentowało to na korzyść zespołu i również dla siebie, by być jeszcze lepszym zawodnikiem. Cel na ten sezon jeśli chodzi o Resovię nie zmienia się. Najpierw wejść do półfinału, a potem walczyć o mistrzostwo, ale to jeszcze odległa przyszłość.

Czy Paul Lotman będzie mistrzem świata w 2014 roku?

– (śmiech) Najpierw koncentrujemy się na kolejnym rywalu. Musimy wygrać z Francuzami i awansować do następnej rundy, nie możemy już gubić punktów. Jeśli tak się stanie, to będziemy myśleć co dalej, ale nie wybiegam na razie tak daleko myślami.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved