Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Nicholas Hoag: Chcemy wywieźć z Polski coś więcej niż wspomnienia

Nicholas Hoag: Chcemy wywieźć z Polski coś więcej niż wspomnienia

fot. archiwum

Za reprezentacją Kanady mecze z najsilniejszymi przeciwnikami w grupie C. - To jedne z najlepszych ekip na świecie. Jednak wiedziałem, że pomimo tego muszę wyjść na boisko i zrobić swoje - ocenił dotychczasowe pojedynki Nicholas Hoag.

Gratuluję zwycięstwa z reprezentacją Bułgarii. Zgodzisz się, że bardzo ważny dla ostatecznego wyniku był drugi set?

Nicholas Hoag:Myślę, że tak. Zaczęliśmy wolno i nieco ospale. Może byliśmy zbyt mocno zmotywowani na początku. To było widać w pierwszym secie, gdzie prowadziliśmy kilkoma punktami, ale później błędy wymusiły na nas uproszczenie gry. Dlatego końcówka nam się nie udała. Na szczęście udało nam się odwrócić losy meczu. Byliśmy bardzo cierpliwi. Ta cierpliwość dała nam bardzo dużo dobrego – najpierw odbudowaliśmy naszą grę, a to doprowadziło na końcu do wygranej.

Pięciosetowe mecze wymagają dużej koncentracji. To ona zdecydowała o waszym zwycięstwie?



Tak, chociaż myślę, że kluczowe było wyciąganie piłek w obronie. W pierwszych dwóch setach nasza gra defensywna wyglądała dosyć niechlujnie. Później uspokoiliśmy nasze działania w polu i zaczęło to wyglądać dobrze. Byliśmy w stanie bronić ataki Bułgarów, czym dawaliśmy sobie szansę do kontrataków. Bardzo mądrze zachowywaliśmy się również na siatce. Często wykorzystywaliśmy ręce blokujących do zdobywania punktów w ataku.

Jak to jest mieć ojca za trenera i to w dodatku w drużynie narodowej?

Trzeba potrafić to rozróżnić. Na boisku czy na treningu muszę traktować go jak trenera, ale poza nim jest normalnie.

Masz taryfę ulgową na treningach?

Nie, nie… (śmiech) Tak właściwie to jest nawet gorzej. Dla niego jestem teraz zawodnikiem i nie różnię się niczym od reszty kolegów w zespole. Muszę trenować bardzo ciężko, żeby dostać szansę gry w meczu.

Wygląda na to, że macie w zespole świetną atmosferę. Czy tak jest w rzeczywistości?

Faktycznie, jesteśmy zgraną ekipą. Atmosfera bardzo nam pomaga w osiąganiu dobrych wyników. Wspieramy się nawzajem. To bardzo ważne. Jest nam dobrze ze sobą zarówno poza boiskiem, jak i na nim.

Jesteś bardzo młodym zawodnikiem, a już masz okazję grać w mistrzostwach świata. Czułeś się bardziej poddenerwowany czy podekscytowany przed pierwszym meczem w Polsce?

Myślę, że trochę jedno i drugie. Byłem zdenerwowany, bo po raz pierwszy miałem okazję zagrać z tak dobrym zespołem jak Rosja. Kolejny mecz również zagraliśmy z wielką drużyną. To jedne z najlepszych ekip na świecie. Jednak wiedziałem, że pomimo tego muszę wyjść na boisko i zrobić swoje. Podobnie jak na treningach i we wcześniejszych spotkaniach. Nie mogłem się ich przestraszyć tylko dlatego, że coś już te zespoły osiągnęły. Musiałem wyjść na boisko i pokazać się ze swojej najlepszej strony.

Co zamierzacie osiągnąć w tym turnieju?

Chcemy ugrać to, co się da w tej rundzie. Jesteśmy głodni sukcesów. Chcemy pokazać naszą najlepszą siatkówkę i mam nadzieję, że doprowadzi nas ona do gry o medale. Byłoby fajnie wywieźć z Polski coś więcej oprócz dobrych wspomnień.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved