Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. A: Szybkie, łatwe i przyjemne zwycięstwo z Wenezuelą

MŚ, gr. A: Szybkie, łatwe i przyjemne zwycięstwo z Wenezuelą

fot. FIVB

Reprezentacja Polski rozegrała trzeci pojedynek w tych mistrzostwach świata i nadal nie straciła seta. Podopieczni Stephane'a Antigi z ekipą wenezuelską nie mieli najmniejszych problemów i pokonali ją w trzech szybkich partiach.

Spotkanie pomiędzy Polską a Wenezuelą nie rozpoczęło się widowiskowo, bowiem od serii czterech błędów serwisowych, która została przerwana dopiero po kontrze Piotra Nowakowskiego (4:3). To właśnie ten zawodnik na kilka następnych akcji stał się motorem napędowym dla ofensywy biało-czerwonych – po jego bloku na Maximo Montoyi podopieczni Stephane’a Antigi prowadzili już trzema oczkami, a po kiwce Mateusza Miki wynik ten dowieźli do pierwszej przerwy technicznej. Nie ulegało wątpliwości, że mimo taktycznych prób Jesusa Chourio Pireli, to właśnie gra gospodarzy coraz bardziej nabiera rozpędu. Dołączenie Karola Kłosa do Nowakowskiego oraz uaktywnienie się na siatce Mariusza Wlazłego obnażyło niedociągnięcia w defensywie Wenezuelczyków – po zagraniach polskiego atakującego przewaga jego drużyny ponownie się powiększyła (16:11). W tym momencie spotkania można było dostrzec, że to zespół znad Wisły całkowicie podporządkował sobie rywali. W oczy rzucała się przede wszystkim efektowna gra Polaków blokiem, którą tylko raz udało się przerwać Fernando Gonzalezowi (18:14). Wypracowana przewaga stanowiła swoisty bufor bezpieczeństwa, którego nie mógł przemóc nawet powrót do gry „punkt za punkt” – trener Antiga był na tyle spokojny o rezultat tej partii, że przy stanie 22:18 na boisku pojawił się Michał Kubiak. Sama końcówka natomiast obfitowała w kilka błędów ofensywnych Kervina Pinerui, które dały biało-czerwonym piłkę setową (24:19). Do zakończenia tej odsłony spotkania gospodarze potrzebowali jednak dwóch prób – po udanej kiwce Wenezuelczyków, Wlazły zapisał pierwszego seta na koncie swojego zespołu atakiem po prostej (25:20).

Polacy pokazali po ponownym wejściu na boisko, że nie zamierzają zwalniać tempa – dzięki kontrom Miki i Kubiaka na tablicy pojawił się wynik 3:0, na który szybko zareagował trener zawodników z Ameryki Południowej. Wzięty przez niego czas wydał owoce, bowiem dotychczas najskuteczniejszy z jego podopiecznych Pinerua dwukrotnie popisał się na siatce. To tylko rozdrażniło zaskoczonych biało-czerwonych – chwilę później blokiem powiększyli swoją przewagę do pięciu oczek (8:3). Wenezuelczycy próbowali uspokoić swoją grę poprzez postawienie nie na siłę, a na technikę, co kilkukrotnie opłaciło się Montoyi, lecz w finalnym rozrachunku stanowiło motor napędowy dla fantazji Polaków – w pewnym momencie punkt głową zdobył Kubiak (13:6). Wszystkie te sytuacje razem zebrane pokazały już w połowie seta, że gospodarze mają pod pełną kontrolą to, co dzieje się na parkiecie, gdyż grając niemalże bezbłędnie, całkowicie zdominowali rywala (16:7). Pojawienie się na boisku Rafała Buszka i Marcina Możdżonka jedynie spotęgowało wrażenie spójności całego polskiego kolektywu, czego zepsuć nie mogły nawet nieliczne akcje, po których punktował Fredy Marquez (19:11). Zarówno cały set, jak i jego końcówka należała do zespołu trenera Antigi – po efektownych atakach Dawida Konarskiego, asach serwisowych i kontrach Buszka oraz błędach siatkarzy z Wenezueli to ponownie Polacy cieszyli się z widowiskowego zwycięstwa w kolejnej partii w meczu (25:13).

Już początek trzeciej odsłony spotkania pokazał, że i w tym secie podopieczni Vincenzo Nacciego musieliby poprawić się w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, żeby nawiązać jakąkolwiek walkę z rywalami – po efektownych obronach Pawła Zatorskiego, siatkarskich „gwoździach” Wlazłego i punktowym bloku duetu Kubiak-Możdżonek było już 7:3. Wszystko to, co udało się zdobyć graczom z Ameryki Południowej dzięki nielicznym wypracowanym akcjom ofensywnym, ci błyskawicznie tracili przez pomyłki zza dziewiątego metra (12:7). W tej sytuacji siła rażenia polskiej „ściany” rosła z każdą chwilą, bowiem raz za razem Buszek i Wlazły dawali rywalom srogą lekcję siatkówki (16:8). W tym momencie meczu było widać, że jego losy właściwie są już przesądzone, gdyż polski atakujący odnotowywał na koncie swojego zespołu kolejne asy, a defensywę Ernardo Gomeza i spółki dodatkowo gnębili środkowi gospodarzy (22:10). Finalnie pogubionym Wenezuelczykom już nic nie było w stanie pomóc i przy entuzjastycznych oklaskach zgromadzonej widowni to Polacy cieszyli się ze zwycięstwa w swoim trzecim meczu w trwających mistrzostwach świata (25:14).



Polska – Wenezuela 3:0
(25:20, 25:13, 25:14)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (8), Winiarski (1), Kłos (4), Wlazły (11), Drzyzga (1), Mika (7), Zatorski (libero) oraz Konarski (1), Kubiak (9), Możdżonek (4) i Buszek (7)
Wenezuela: Gonzalez (1), Carrasco (2), Pinerua (10), Chourio (6), Montoya (7), Cedeno (2), Mata (libero) oraz Paez, Gomez (2), Contretas (1) i Escobar

Po meczu powiedzieli:
Stephane Antiga (trener reprezentacji Polski): – To dla nas bardzo dobry rezultat. Był to łatwy mecz dla nas, ponieważ zagraliśmy dobrze i byliśmy skoncentrowani przez całe spotkanie. Miałem szansę wykorzystać zmiany i zmiennicy dali radę dziś wygrać. To dla mnie dobry znak.

Michał Winiarski (kapitan reprezentacji Polski): – To był dla nas kolejny świetny wieczór. Byliśmy cały czas skoncentrowani, co było widać w trakcie meczu – dzięki temu kontrolowaliśmy grę cały czas i wywalczyliśmy ważne trzy punkty. Już teraz zaczynamy myśleć o kolejnych meczach.

Vincenzo Nacci (trener reprezentacji Wenezueli): – To był świetny mecz naszego kapitana. Udanie spisywaliśmy się w ataku, ale oczywiście ciężko jest grać przeciwko tak silnemu przeciwnikowi jak Polska. Mieliśmy dobrego pierwszego seta, ale dziś byliśmy za słabi dla przeciwników. Nie mieliśmy wielu okazji do wspólnej gry, mam nadzieję, że doświadczenie wyniesione z tych mistrzostw pomoże nam w przyszłości.

Kervin Pinerua (kapitan reprezentacji Wenezueli): – Wydaje mi się, że to nie był najgorszy mecz w naszym wykonaniu. Nie graliśmy aż tak źle, jak pokazuje to wynik. Popełniliśmy dużo błędów w zagrywce, a polscy siatkarze pokazali swoją siłę w bloku. Różnica pomiędzy setami była bardzo widoczna. W trakcie meczu straciliśmy koncentrację i pewność siebie. Mam nadzieję, że nie powtórzymy tego w kolejnych pojedynkach. Z pewnością doping kibiców w hali pomógł polskiej drużynie, ale nie był to główny powód naszej przegranej.

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela grupy A mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved