Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. A: Australijczycy walczyli, ale komplet punktów dla Serbii

MŚ, gr. A: Australijczycy walczyli, ale komplet punktów dla Serbii

fot. Magdalena Bojdo

Czterech setów potrzebowali Serbowie, by pokonać w meczu gr. A reprezentację Australii. Ekipa Igora Kolakovicia mogła zakończyć go szybciej, ale w trzeciej partii rywale doszli do głosu i przedłużyli starcie. W czwartej odsłonie Serbowie wygrali już pewnie.

Po wygranym pojedynku na środku siatki i skutecznym bloku Aidana Zingela Australia objęła prowadzenie 3:1. Kilka chwil później dzięki efektownym atakom Thomasa Edgara drużyna z Antypodów wygrywała 7:4. Po drugiej stronie rozgrywający Serbów Nikola Jovović starał się prowadzić grę swojego zespołu o wiele bardziej kombinacyjnie niż jego vis a vis z reprezentacji Australii. Podopieczni Igora Kolakovicia szybko opanowali początkowe nerwy i wysoką skutecznością w kontrach dogonili przeciwnika (10:10). W środkowej fazie seta, przez większą jej część, na tablicy wyników utrzymywał się wynik remisowy, a obie drużyny siłowały się w elemencie ataku. Po udanym potrójnym bloku na Aleksandarze Atanasijeviciu na drugą przerwę techniczną z prowadzeniem schodzili podopieczni Jona Uriarte (16:15). Następnie najpierw udanym atakiem z lewego skrzydła popisał się Edgar, a chwilę później znów zablokowany został bezproduktywny w premierowej odsłonie Atanasijević (19:16). Gdy wydawało się już, że Australijczycy pewnie zmierzają po zwycięstwo w tej partii, zawiódł… ich rozgrywający. Taktyka polegająca na posyłaniu niemalże każdej piłki do skutecznego do tej pory Thomasa Edgara stała się łatwa do odczytania dla reprezentacji Serbii, która zaczęła skutecznie blokować atakującego rywali i rozstrzygnęła tego seta na swoją korzyść (25:23).

Drugą partię Serbowie rozpoczęli mocniej skoncentrowani i od początku budowali swoją przewagę. Najpierw skutecznie atakowali Atanasijević i Marko Podrascanin, a chwilę później piłkę przez blok przeciwnika przepchnął Milos Nikić (7:5). W drugim secie wyraźnie rozegrał się Atanasijević, po którego piekielnie mocnym zbiciu Serbia wyszła na prowadzenie 10:6. Australijczycy mieli coraz więcej problemów ze skończeniem swojej pierwszej akcji, dodatkowo przestali wywoływać szkody u przeciwników własną zagrywką. Po stronie podopiecznych Kolakovicia wysoką dyspozycję od początku spotkania utrzymywał Nikola Kovacević (16:11). W drugiej części seta Australijczycy podjęli próbę odrobienia strat i po punktującej zagrywce Paula Carrolla tracili już tylko dwa „oczka” (16:18). Serbia błyskawicznie odpowiedziała asem serwisowym w wykonaniu Nikicia (21:17). Podopieczni Uriarte wciąż jednak nie zamierzali się poddawać i po zablokowaniu Atanasijevicia znów przegrywali tylko dwoma punktami (21:23). Mimo to Serbowie do końca nie oddali już prowadzenia i zwyciężyli w drugiej odsłonie 25:22.

Trzeci set dla Australijczyków był ostatnią szansą na przedłużenie swoich szans w tym meczu. Trener Jon Uriarte próbował wielu roszad w składzie oraz kombinacji ustawień, jednak cały czas nie potrafił znaleźć recepty na dwóch liderów serbskiego zespołu, czyli najlepiej punktujących Kovacevicia i Atanasijevicia, wspieranych przez Milosa Nikicia i Marko Podrascanina. Atak o wiele lepiej rozkładał się po stronie Serbów, u Australijczyków zaś Thomasa Edgara starał się wspierać Adam White. Ten pierwszy trzecią partię rozpoczął już jednak w kwadracie dla rezerwowych. Na pierwszej przerwie technicznej jednym punktem prowadziła Australia (8:7). Po powrocie na parkiet drużyna z Antypodów powiększała przewagę, na co decydujący wpływ miała bardzo dobra gra blokiem (12:8). W środkowej fazie seta Serbowie zupełnie stanęli, co spowodowało rosnące prowadzenie rywali (15:10). Pięciopunktową przewagę Australia utrzymywała do stanu 23:18. Wówczas na ostatni zryw zdobyli się Serbowie, którzy zaczęli lepiej bronić i wykorzystywać swoje kontrataki (23:21). Było już jednak zbyt późno, by odwrócić losy partii – po skutecznym ataku Carrola Australijczycy zwyciężyli 25:22 i złapali kontakt z przeciwnikiem.



Kolejna odsłona to wyrównany początek i gra punkt za punkt obu zespołów. Bezpośredni atak w aut Australijczyków skutkował wyjściem na dwupunktowe prowadzenie reprezentacji Serbii (6:4). Po chwili po ataku Kovacevicia było już 8:5 dla drużyny z Bałkanów. Serbowie wyraźnie przetrzymali słabszy moment w poprzednim secie i w tym wrócili już do swojego standardowego poziomu gry, z małą ilością własnych błędów. Dzięki kolejnemu udanemu atakowi Aleksandara Atanasijevicia i silnej zagrywce Milosa Nikicia Serbia na drugiej przerwie prowadziła wysoko – 16:11. Australijczycy wydawali się opaść z sił i nie byli w stanie dłużej przeciwstawić się rozpędzonemu przeciwnikowi. Druga część seta to wyraźna dominacja podopiecznych Kolakovicia w każdym elemencie gry (20:12). Spotkanie zakończył efektownym zbiciem Nikić (25:17). Serbia zwyciężyła 3:1 i po trzech kolejkach ma, podobnie jak Argentyna, sześć punktów na koncie.

Serbia – Australia 3:1
(25:23, 25:22, 22:25, 25:17)

Składy zespołów:
Serbia: Kovacević N. (20), Atanasijević (17), Podrascanin (13), Nikić (12), Stanković (3), Jovović, Rosić (libero) oraz Kovacević U. (4), Lisinac (4), Ivović (1) i Petković
Australia: Zingel (13), White (11), Edgar (8), Mote (5), Smith (4), Sukochev (1), Perry (libero) oraz Carroll (12), Douglas-Powell (5), Roberts i Peacock

Po meczu powiedzieli:
Aidan Zingel (kapitan reprezentacji Australii): – Nie osiągnęliśmy rezultatu, którego oczekiwaliśmy, ale zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Pokazaliśmy dużo lepszą siatkówkę, niż miało to miejsce w meczu z Polską. To jednak nadal za mało na wygraną. Mam nadzieję, że zagramy lepiej w następnym meczu z Argentyną i zdobędziemy trzy punkty.

Dragan Stanković (kapitan reprezentacji Serbii): – Możemy być zadowoleni z trzech punktów, ponieważ w końcu wygraliśmy. Nadal jednak mamy wiele elementów, które muszą być poprawione, jeśli chcemy awansować do kolejnej rundy w tym turnieju. Z pewnością musimy popracować nad naszą zagrywką. Mieliśmy w tym starciu bardzo dużo szczęścia, Australia jest jednym z najlepszych zespołów.

Igor Kolaković (trener reprezentacji Serbii): – Jesteśmy zadowoleni z wygranej, ale nie usatysfakcjonowani naszą grą. Jeszcze wiele pracy przed nami. Tak dobry zespół, jakim jest Australia, pokazał nam, że mamy dużo problemów, zwłaszcza z zagrywką. Jeśli chcemy odnieść sukces w tych mistrzostwach, musimy grać lepiej.

Jon Uriarte (trener reprezentacji Australii): – Niestety, musimy przegrywać, jeśli gramy w ten sposób. Czuję się okropnie, ponieważ chcieliśmy wygrać ten mecz. Wielu moich zawodników jest młodych i nie mają oni takiego doświadczenia jak gracze w innych zespołach. Jestem zadowolony, że w tych trzech meczach pokazaliśmy naszą lepszą grę i mam nadzieję, że wykorzystamy nasze doświadczenia z nich w kolejnych spotkaniach.

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela grupy A mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved