Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. B: Brazylijska lekcja siatkówki dla Tunezyjczyków

MŚ, gr. B: Brazylijska lekcja siatkówki dla Tunezyjczyków

fot. FIVB

W ostatnim spotkaniu drugiego dnia zmagań grupy B siatkarze Bernardo Rezende w trzech szybkich setach pokonali reprezentację Tunezji. Zawodnicy z Afryki mieli niewiele do powiedzenia, szczególnie w drugim secie, w którym przegrali do 10.

Spotkanie dość ospale zaczęła Brazylia, dzięki czemu Tunezyjczycy prowadzili aż 4:0, punktując swoich przeciwników w każdym elemencie. Przebudzenie aktualnych mistrzów świata nastąpiło jednak szybko, szczególnie za sprawą Edera, który dobrze spisywał się na środku siatki i zmniejszył przewagę do dwóch oczek (4:6). Do remisu doprowadził Lucarelli, który czujnie zachował się przy siatce. Na pierwszą przerwę techniczną oba zespoły schodziły przy prowadzeniu Canarinhos 8:6. Następnie w zagrywce pomylił się Kaabi, ale już w kolejnej akcji zrehabilitował się uderzeniem z prawego skrzydła. Kiedy po raz kolejny Karamosli posłał piłkę w aut, trener Fethi Mkaouar przerwał grę (14:10). Po powrocie na boisko niewiele się zmieniło, a dzięki kiwce Edera znów nastąpiła przerwa w grze, tym razem techniczna (16:11). Później Kaabi mocno zaatakował z prawego skrzydła, na co szybko odpowiedział środkowy reprezentacji Brazylii. Czujnością na siatce wykazał się wspomniany już Eder, który następnie zapisał na swoim koncie punktową zagrywkę. Przy stanie 21:15 trener Tunezji poprosił o chwilę przerwy. Końcówka seta w całości należała już do obecnych mistrzów świata, a ostatni punkt zdobyli oni dzięki pomyłce Slimeny w polu serwisowym (25:18).

Drugiego, jak się później okazało – najkrótszego seta skutecznie otworzył Lucas, punktowo uderzając z prawego skrzydła. Przy prowadzeniu Brazylii 3:0 pierwszy punkt dla swojej drużyny zdobył Kaabi, który obił ręce Brazylijczyków. Przy stanie 6:1, po autowym ataku afrykańskiego zawodnika, trener Mkaouar poprosił o chwilę rozmowy ze swoimi podopiecznymi. Niestety na niewiele się to zdało, bo pierwsza przerwa techniczna rozpoczęła się przy miażdżącej przewadze (8:1) zawodników z Ameryki Południowej. W kolejnych minutach meczu Lucas popełnił błąd i zaatakował w taśmę. Po chwili Eder i Fonteles zatrzymali Garcię, a na czystej siatce spokojnie zaatakował brazylijski środkowy. Na drugą przerwę techniczną oba zespoły schodziły po bloku Bruno (16:5). W dalszym ciągu tego jednostronnego seta Brazylijczycy spokojnie prowadzili grę, a Lucarelli dołożył jeszcze dwa asy serwisowe. Ostatnie oczko zdobył dla Canarinhos Nagga, myląc się w polu serwisowym (25:10).

Seta numer trzy otworzył Nagga, ale natychmiast odpowiedział na to Fonteles, efektywnie uderzając z drugiej linii. W kolejnych akcjach widać było grę punkt za punkt, a dopiero przy zagrywce Edera udało się podopiecznym Bernardo Rezende odskoczyć na dwa oczka (5:3). Po ataku brazylijskiego środkowego zabrzmiał gwizdek na pierwszą przerwę techniczną (8:5). Następnie zawodnicy po obu stronach siatki popełniali seryjnie błędy dotknięcia górnej taśmy, co dodatkowo obniżyło poziom spotkania. Przy stanie 12:8 dla Canarinhos ponownie grę przerwał trener Mkaouar. Kiedy mecz wznowiono, do pracy wyraźnie zerwali się Tunezyjczycy, którzy dzięki dobrym obronom mogli skończyć kilka kontr i nieco zmniejszyć przewagę punktową przeciwników (11:13). Dzięki atakowi Wallace’a z prawej strony siatki oba zespoły schodziły na drugą przerwę techniczną (16:13). W decydującej części tego seta, kiedy Brazylia prowadziła już 20:15, Tunezyjczycy nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Piłkę meczową wywalczył Eder, a seta i tym samym całe spotkanie zamknęli Brazylijczycy wynikiem 25:17.



Tunezja – Brazylia 0:3
(18:25, 10:25, 17:25)

Składy zespołów:
Tunezja: Karamosli (6), Kaabi (6), Moalla (1), Miladi (1), Sellami, Agrebi, Taouerghi (libero) oraz Garci (8), Nagga (4), Slimene (2) i Miladi
Brazylia: Lucarelli (12), Eder (9), Lucas (8), Wallace (7), Rezende (2), Murilo, Mario (libero) oraz Fonteles (6), Buiatti (3), Silva (1) i Raphael (1)

Po meczu powiedzieli:

Samir Sellami (kapitan Tunezji): – To była dla nas świetna okazja, żeby zmierzyć się z jednym z faworytów tych mistrzostw. My chcieliśmy tylko zagrać najlepiej jak potrafimy.

Ricardo Lucarelli Santos de Souza (Brazylia): – Zrobiliśmy wszystko, co sobie zaplanowaliśmy i teraz możemy przygotowywać się do następnych meczów. Tylko w drugim secie Tunezyjczycy mieli problem z pokazaniem wszystkich umiejętności.

Luiz Felipe Marques Fonteles (Brazylia): – Zaczęliśmy trochę słabiej, ale kiedy ustawiliśmy zagrywkę i blok, wszystko potoczyło się już zgodnie z naszym planem.

Fethi Mkaouar (trener Tunezji): – Zawsze to przyjemność i zaszczyt grać z mistrzami świata. Chcieliśmy pograć trochę dłużej, ale Brazylijczycy byli za mocni. Dziękuję, że zagrali z nami bez taryfy ulgowej, czym okazali nam szacunek. Mecze towarzyskie to nie to samo, co o stawkę. Mój zespół musi się jeszcze wiele uczyć, a pięć meczów na mistrzostwach świata raz na cztery lata to zdecydowanie za mało.

Bernardo Rezende (trener Brazylii): – Skorzystałem z okazji, aby dać pograć wszystkim. Rezerwowi mogli poznać boisko, a zawodnicy pierwszej szóstki utrzymali rytm meczowy.

Zobacz również:
Wyniki 2. Kolejki i tabela gr. B mistrzostw świata siatkarzy

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved