Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Gawryszewski: Nazwisko trenera przyciąga

Bartosz Gawryszewski: Nazwisko trenera przyciąga

fot. Magdalena Bojdo

Bartosz Gawryszewski trzeci sezon z rzędu przyzwyczaja się do zmian w zespole żółto-czarnych. Wygląda na to, że po raz kolejny będzie podstawowym zawodnikiem gdańskiej drużyny i nie ukrywa, że dobrze czuje się w Trójmieście.

Fakt, że podpisałem kontrakt na nowy sezon, świadczy o tym, że podoba mi się to, co dzieje się w drużynie. Jesteśmy po miesiącu pracy i tylko w samych superlatywach mogę wypowiadać się o zajęciach z trenerem Anastasim. Jego systemu czy zasad trzeba się nauczyć na nowo, ale swoim podejściem potrafi zachęcić do nauki. Ciężka praca, którą teraz wykonujemy, powinna przynieść efekty w trakcie sezonu – mówi w rozmowie z portalem sport.trojmiasto.pl Bartosz Gawryszewski.Trener potrafi wprowadzić na treningu taką atmosferę, która sprawia, że jesteśmy skoncentrowani przez całe zajęcia. A to nie jest proste. Zawsze pojawi się jakaś przerwa, człowiek się dekoncentruje, a z trenerem Anastasim takich momentów nie ma. Dokładnie wie, co ma robić – dodaje.

Po miesiącu treningów siatkarze wiedzą już, czego spodziewać się po włoskim trenerze, który niemal przez ostatnią dekadę pracował z kadrami narodowymi. – Stosunki z trenerem są bardzo dobre. Pojawia się w nich nieco luzu, ale nie na treningach. Kiedy mamy pracować, to pracujemy. A gdy jest czas wolny, to wtedy rozmawiamy o wszystkich sprawach, nie tylko o siatkówce. Luz jest, ale gdy go potrzeba. Trener potrafi to dozować, a my go za to szanujemy – uważa Gawryszewski.

Po nieudanym sezonie 2013/2014 dla Lotosu Trefla wydawało się, że środkowy będzie jednym z tych, którzy jako pierwsi opuszczą gdański klub. W jego wypadku nie chodziło jednak o to, że zawiódł. Przez całe rozgrywki prezentował bowiem dobry, równy poziom. I wtedy pojawił się w Gdańsku włoski trener. Choć nie do końca to on zaważył na tym, że Gawryszewski ponownie zagra w żółto-czarnych barwach. – Trener był jednym z ważniejszych powodów, dla których zdecydowałem się zostać w Gdańsku. Wiadomo, że to nazwisko przyciąga. Daje gwarancję podniesienia umiejętności. A ja chce to cały czas robić. Wierzę w to, że mogę grać lepiej. Natomiast drugim powodem jest to, że dobrze się czuję w Trójmieście. Spędzę tu trzeci rok. Bardzo podoba mi się trójmiejski klimat do grania, do życia. Wcześniej nigdzie w Polsce tego nie zaznałem – zdradza środkowy.



Gawryszewski i Krzysztof Wierzbowski to jedyni siatkarze z grających regularnie, którzy utrzymali się po poprzednim sezonie. Nie przeszkadza mu jednak to, że musi zgrywać się z tak dużą ilością nowych siatkarzy. – Mamy nowego trenera, przed którym trzeba się pokazać, do tego siatkarze, z którymi trzeba się zgrać, więc dostałem kopniaka do działania. Nie znamy się od kilku lat, nie wiemy, czego się po sobie spodziewać, jaką piłkę dostaniemy. Dobrze podejmować nowe wyzwania. Nie chcę tego porównywać do zeszłego roku, gdyż tam było wiele różnych historii. Ten temat jest już zamknięty i czekam na nowe – kończy Gawryszewski.

więcej w serwisie sport.trojmiasto.pl

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved