Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. D: Niewykorzystana szansa Francuzów, zwycięstwo Włochów

MŚ, gr. D: Niewykorzystana szansa Francuzów, zwycięstwo Włochów

fot. FIVB

Reprezentacja Francji prowadziła w meczu z Włochami 2:0 i nie zakończyła tego spotkania w trzech setach. Srodze się to zemściło na trójkolorowych, ich przestój wykorzystali Włosi i wygrali 3:2. Były to pierwsze punkty na tych mistrzostwach podopiecznych Berruto.

Mecz z wysokiego C rozpoczęli Francuzi – kolejno włoski blok obijali Ngapeth, Le Goff i Tillie, dodatkowo udało im się zablokować Ivana Zaytseva i wyjść na prowadzenie 5:1. O czas od razu poprosił Mauro Berruto. Jeszcze po zepsutej zagrywce rywali les bleus prowadzili 7:3, ale Włosi wzięli się za odrabianie strat. Pomagali im w tym trójkolorowi, psując dwa ataki i wkrótce na tablicy wyników pojawił się rezultat 7:6. Od stanu 10:9 Francuzom ponownie udało się odskoczyć na kilka punktów – najpierw Zaytsev został zablokowany, a potem posłał piłkę w aut. Po tym jak Jiri Kovar zaserwował piłkę poza boisko, podopieczni Laurenta Tillie schodzili na drugą przerwę techniczną z czteropunktowym prowadzeniem. Azzurri nie potrafili znaleźć sposobu na bardzo skutecznie grających Francuzów i nie byli w stanie odrobić strat. Po zbiciu Nicolasa Le Goffa les bleus mieli pierwszą piłkę setową, którą w chwilę później wykorzystał Antonin Rouzier.

W drugiej partii początek był wyrównany, wprawdzie po skutecznych zagraniach Earvina Ngapetha Francuzi wyszli na prowadzenie 3:1, ale ataki Zaytseva i Kovara, a potem błąd Kevina Tillie dały remis 4:4. Jednak to les bleus wyszli na pierwszą przerwę techniczną, mając dwa punkty przewagi, do czego przyczynili się Toniutti i Ngapeth. Przy stanie 9:6 Mauro Berruto postanowił zdjąć z boiska słabo dzisiaj spisującego się Dragana Travicę i jak się później okazało, było to bardzo dobre posunięcie, bo Michele Baranowicz zmienił grę swojej drużyny na lepsze. W drugim secie było już trochę za późno, by odmienić jego losy, chociaż Włosi gonili wynik jeszcze w końcówce. Po autowej zagrywce Kovara podopieczni trenera Tillie mieli pierwszą piłkę setową, ale kolejne dwie akcje zapisali na swoim koncie Włosi. Dopiero blok na Filippo Lanzy dał les bleus wygraną w tym secie.

To, co stało się w następnych setach z grą Francuzów, wytłumaczyć można chyba tylko dziesięciominutową przerwą pomiędzy setem drugim i trzecim. Początkowo jeszcze w trzeciej partii trójkolorowi prowadzili 6:4, 7:5. Earvin Ngapeth zaatakował w aut, po czym przez francuski blok przebił się Ivan Zaytsev i w kolejnej akcji Włosi zablokowali Antonina Rouzier, co dało im pierwsze prowadzenie w tym meczu. Od stanu 10:10 podopieczni trenera Berruto powoli, ale skutecznie powiększali przewagę. W rezultacie po kolejnym skutecznym bloku Azzurri schodzili na drugą przerwę techniczną, mając cztery punkty zapasu. Jeden Rouzier jeszcze próbował coś grać, ale faktem jest, że gra drużyny francuskiej zupełnie się rozsypała. Mimo to jeszcze walczyli, od stanu 18:23 wygrali trzy kolejne akcje, ale chwilę potem sędzia odgwizdał im błąd podwójnego odbicia i to Włosi stanęli przed szansą na wygranie seta. Dwie kolejne piłki Francuzi wybronili, najpierw dzięki atakowi Rouzier, potem zagrywce Yoanna Jaumela. Jednak po czasie wziętym przez Mauro Berruto francuski rozgrywający zepsuł zagrywkę i Włosi wygrali tę partię.



Czwarta partia była bardzo jednostronna, postępujący rozkład gry drużyny francuskiej osiągnął chyba w tej partii swój punkt kulminacyjny. Już od początku Włosi uciekli rywalowi (9:5). Z akcji na akcję rozkręcał się niewidoczny do tej pory Zaytsev i to po jego dobrej serii na zagrywce Azzurri ze stanu 15:11 wyszli na 21:11. W tym momencie właściwie było już po secie. Autowy atak Nicolasa Marechala jeszcze powiększył przewagę rywali (23:12). Kovar udanym atakiem wywalczył dla swojej drużyny piłkę setową, z której jego koledzy w następnej akcji zrobili użytek, blokując Ngapetha.

W tie-breaku obraz gry nie uległ zmianie. Nadal to Włosi byli na fali wznoszącej – zaczęli tę odsłonę meczu od wyniku 4:0. W tym momencie za Benjamina Toniuttiego na boisku ponownie pojawił się Yoann Jaumel. Mając tak dużą stratę na „dzień dobry”, trudno było trójkolorowym odrobić straty. Zerwali się jednak jeszcze do walki pod koniec seta – od stanu 8:13 do 11:13. O czas poprosił Mauro Berruto i po przerwie Kovar skończył atak. Wprawdzie jeszcze w następnej akcji Kovar zaserwował w aut, ale Zaytsev skończył atak i tym samym mecz, dając włoskiej drużynie pierwsze zwycięstwo w tegorocznym mundialu.

Francja – Włochy 2:3
(25:20, 25:20, 23:25, 13:25, 12:15)

Po meczu powiedzieli:

Benjamin Toniutti (kapitan reprezentacji Francji): – Jesteśmy zawiedzeni tym meczem, zwłaszcza że wygrywaliśmy już 2:0. Przegraliśmy ten pojedynek już w trzeciej odsłonie, gdy mieliśmy wiele okazji, by zakończyć spotkanie, ale nie wykorzystaliśmy ich i popełniliśmy 9 błędów w zagrywce. Trudno jest wygrywać, jeśli popełnia się tyle błędów tego typu. Mamy jeden punkt, ale podłamanie ze względu na taką przegraną jest większe.

Laurent Tillie (trener reprezentacji Francji): – Przez dwa pierwsze sety bardzo dobrze czytaliśmy grę rywali, ale od trzeciego Włosi zaczęli wywierać na nas dużą presję i zaczęliśmy popełniać za dużą liczbę błędów. W dodatku całą grę zmieniły zmiany we włoskim zespole. Czytaliśmy wyśmienicie Travicę, który rozgrywał całkiem nieźle, ale gdy pojawił się Baranowicz, mieliśmy już z nim problem, grał bowiem bardziej spontanicznie. Musieliśmy dopasować się do jego gry, ale było to za trudne. W pewnym momencie gra mojej drużyny stanęła całkowicie, a ja nie potrafiłem znaleźć sposobu, by powrócić do dobrej postawy. Mój zespół musi nauczyć się, że dwa wygrane sety zwycięstwa nie dają.

Emanuele Birarelli (kapitan reprezentacji Włoch): – Podczas przerwy po drugim secie rozmawialiśmy o tym, że nie walczymy i to było to, co zaczęliśmy robić od początku trzeciej partii. Dlatego też wygraliśmy w tym meczu, ale musimy pomyśleć o tym, co poprawić przed następnymi meczami. Mam nadzieję, że to zwycięstwo doda nam trochę pewności siebie, ponieważ trochę nam jej brakuje. Nie wiem dlaczego, ale musimy to zmienić.

Mauro Berruto (trener reprezentacji Włoch): – Jesteśmy szczęśliwi, że udało się wygrać i zdobyć dwa punkty, mam nadzieję, że był to punkt zwrotny dla nas. Tak jak nasz kapitan już powiedział – po drugim secie powiedzieliśmy sobie, że nie mamy już czasu. Roszady w składzie zmieniły jakość i rytm naszej gry. Nie tylko Baranowicz czy Lanza, ale także libero Colaci był ważnym elementem w tej grze.

Składy zespołów:
Włochy: Travica, Kovar (12), Birarelli (12), Zaytsev (25), Parodi (3), Buti (12), Rossini (libero), oraz Baranowicz (2), Lanza (7), Anzani i Colaci (libero)
Francja: Toniutti (2), Tillie (8), Le Roux (6), Rouzier (27), Ngapeth (13), Le Goff (10), Grebennikov (libero) oraz Lafitte, Jaumel (1), Marechal i Aguenier

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela grupy D mistrzostw świata

 

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved