Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME juniorów: Polacy już w półfinale, pierwsza wygrana Serbów

ME juniorów: Polacy już w półfinale, pierwsza wygrana Serbów

fot. archiwum

Czwarty dzień rywalizacji w mistrzostwach Europy juniorów przyniósł pierwszą w turnieju porażkę Rosjan, którzy przegrali 2:3 z Włochami. Pierwszym półfinalistą zostali Polacy, a o pozostałe trzy miejsca walczy pięć zespołów.

Dotychczas wydawało się, że Rosjanie są głównym faworytem nawet do złota. Wskazywały na to dotychczasowe mecze, w których nie stracili nawet seta. Dziś jednak Włosi pokazali, że Sborna nie jest zespołem poza zasięgiem. Wprawdzie prowadziła już z graczami z Półwyspu Apenińskiego 2:1, ale nie potrafiła przypieczętować wygranej. Dwie kolejne partie padły łupem podopiecznych trenera Totire, w efekcie czego wykonali oni olbrzymi krok ku awansowi do półfinału. O ich zwycięstwie zadecydowała przede wszystkim świetna zagrywka oraz lepsza skuteczność w ataku. Pierwszoplanową postacią w ich szeregach okazał się Andrea Argenta, który zdobył 28 oczek. z kolei po drugiej stronie siatki wyróżnił się Wiktor Poletaew, który zgromadził na swoim koncie 16 oczek.

Z gry o półfinał nie wypadli jeszcze także Francuzi, którzy dziś rywalizowali z gospodarzami. Trójkolorowi lekko, łatwo i przyjemnie ograli Słowaków. W każdej z trzech partii szybko zyskiwali kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. O ich dominacji świadczy fakt, że w żadnym z setów nie pozwolili przeciwnikom dobić chociażby do 20 oczek. Podopieczni trenera Trillona praktycznie w każdym z elementów siatkarskiego rzemiosła byli lepsi od rywali, a ich dominacja szczególnie widoczna była w ataku. Prym w ich szeregach wiódł Jean Patry, który zdobył 16 oczek. Natomiast gra gospodarzy opierała się przede wszystkim na Filipie Gavendzie, który zanotował 14-punktowy dorobek w tym spotkaniu. Na koniec zmagań grupowych Francuzi zmierzą się z Włochami. Wynik tego meczu najprawdopodobniej zadecyduje o tym, który z tych zespołów zagra o medale.

Bardzo długo na pierwszy sukces musieli czekać Serbowie, którzy dopiero w czwartym spotkaniu poczuli smak zwycięstwa. Dziś po bardzo zaciętym pojedynku wykazali wyższość nad Bułgarami. W całej batalii oba zespoły popełniły mnóstwo błędów, a szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na drugą stronę. Bułgarzy wyraźnie postawili w tym meczu na trudny serwis, którym łącznie zdobyli aż 12 punktów, ale i to nie wystarczyło im do wygranej. Wszystko przez to, iż o wiele lepiej w ataku spisywali się Serbowie. Drużynę z Bałkanów do sukcesu poprowadził Milos Nadazdin, który zapisał na swoim koncie 16 oczek. po drugiej stronie siatki wyróżnił się Welizar Czernkoźew, zdobywca 14 punktów. Było to ważne zwycięstwo Serbów, bowiem w przypadku jutrzejszego triumfu mają jeszcze szansę powalczyć o miejsca 5-8.

Włochy – Rosja 3:2
(25:22, 23:25, 22:25, 25:20, 15:13)
Słowacja – Francja 0:3
(18:25, 16:25, 11:25)
Bułgaria – Serbia 1:3
(25:23, 21:25, 26:28, 23:25)



1. Włochy   10 pkt. 12:4
2. Rosja    10 pkt. 11:3
3. Francja  9 pkt.  9:3
4. Bułgaria 4 pkt.  6:9
5. Serbia   3 pkt.  3:10
6. Słowacja 0 pkt.  0:12

W meczu inaugurującym kolejny dzień zmagań w grupie II Słoweńcy bez większego problemu wykazali wyższość nad Belgami. Choć początek spotkania na to nie wskazywał, gdyż do drugiej przerwy technicznej obie drużyny szły łeb w łeb. Później jednak podopieczni trenera Ksela przejęli inicjatywę na boisku. Czerwone diabły stać było jeszcze na krótkotrwały zryw w trzeciej odsłonie, ale i tak przegrali 0:3. Jedynym elementem, w którym okazali się lepsi od przeciwników, był blok. Słoweńcy zdecydowanie skuteczniej prezentowali się w ataku oraz popełniali mniej błędów własnych, a to wystarczyło, by odnieść przekonujące zwycięstwo. Do sukcesu poprowadził ich Toncek Stern, który zapisał na swoim koncie 14 oczek. W szeregach przegranego zespołu o dwa punkty mniej zdobył Lou Kindt.

Ciekawa rywalizacja toczy się o dwa pierwsze miejsca dające awans do półfinału. Po wygranej nad Rumunami jedno z nich zapewnili sobie Polacy. Sporą chrapkę na drugie z nich mają Czesi, którzy jednak dziś ulegli Turkom 2:3. Można jednak śmiało powiedzieć, że współgospodarze turnieju nie wykorzystali szansy na trzypunktową zdobycz. Prowadzili bowiem już z siatkarzami znad Bosforu 2:1, ale później spadła ich skuteczność ataku, a dodatkowo ich rywale bardzo dobrze zaczęli prezentować się w bloku. W końcówkach także więcej zimnej krwi zachowali Turcy, a dzięki temu przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, tym samym również zgłaszając aspiracje do walki o medale. Wydaje się, że w ostatniej serii spotkań grupowych będą mieli łatwiejszego rywala niż Czesi, a więc być może rzutem na taśmę znajdą się w półfinale. Podopiecznych trenera Hizala do triumfu poprowadził Ogbai Enaboifo, który zgromadził 18 oczek, zaś w czeskich szeregach dzielił i rządził Donovan Dzavoronok, zdobywca 28 punktów.

Słowenia – Belgia 3:0
(25:22, 25:16, 25:20)
Czechy – Turcja 2:3
(19:25, 25:18, 25:22, 23:25, 13:15)
Polska – Rumunia 3:0
(25:13, 25:22, 26:24)

1. Polska   11 pkt. 12:3  
2. Czechy   8 pkt.  10:6
 3. Turcja  7 pkt.  10:8
4. Słowenia 6 pkt.  7:7
5. Rumunia  2 pkt.  4:11
6. Belgia   2 pkt   3:11

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved