Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Jose Luis Gonzalez: Przegraliśmy kontratakiem i grą w obronie

Jose Luis Gonzalez: Przegraliśmy kontratakiem i grą w obronie

fot. archiwum

- Największą różnicą między naszą drużyną a Serbami była gra w kontrataku oraz w obronie. To zdecydowało o naszej przegranej - powiedział po porażce z reprezentacją Serbii atakujący Argentyny, Jose Luis Gonzalez.

Po udanym początku turnieju dziś musieliście uznać wyższość rywali. Co zdecydowało o porażce Argentyny w meczu przeciwko Serbii?

Jose Luis Gonzalez: – Wiemy, że Serbia to bardzo mocny rywal i zawsze w meczach z tak silnymi drużynami może przytrafić się porażka. Moim zdaniem największą różnicą między naszą drużyną a Serbami była gra w kontrataku oraz w obronie. Oczywiście przeciwnik bardzo dobrze atakował i mocno zagrywał, ale w tym meczu przegraliśmy sporo piłek sytuacyjnych i mieliśmy zbyt niską skuteczność na kontrze. Dodatkowo, przez dobrą obronę Serbii, często nie kończyliśmy swoich pierwszych akcji. To zdecydowało o naszej przegranej.

W drugim secie prezentowaliście się całkiem dobrze, ale w pozostałych partiach popełniliście wiele własnych, niewymuszonych błędów…

– Był taki moment w tym meczu, kiedy graliśmy szybciej i pewniej w ataku, a rywal miał chwilę słabości w obronie. To był właśnie drugi set, gdy mogliśmy prowadzić grę. Ale poza tym krótkim epizodem nie mogliśmy dzisiaj kończyć ataków, ponieważ przeciwnik świetnie bronił. A gdy nie możesz trafić w pomarańczowe pole, bo rywal jest wszędzie, zaczynasz się denerwować i popełniać coraz więcej własnych błędów. To właśnie przydarzyło nam się w tym spotkaniu.

Mieliście też olbrzymie problemy z zatrzymaniem Aleksandara Atanasijevicia, który skończył bardzo dużo piłek w ataku.

– To prawda, ale nie tylko ten zawodnik dziś zbyt łatwo „wchodził” w nasze pole. Wszyscy serbscy siatkarze grali dziś o wiele mocniej niż my i z większą dynamiką, co przełożyło się bezpośrednio na wynik.

Teraz przed reprezentacją Argentyny mecze z Kamerunem i Australią. Powinno być łatwiej o zwycięstwa?

– Na pewno musimy te mecze wygrać. Najpierw pomyślimy o Kamerunie i skupimy się, by w tym spotkaniu zgarnąć pełną pulę. Potem przyjdzie czas na Australię. Ten drugi mecz może być o wiele trudniejszy, gdyż wiemy, że Australijczycy potrafią się postawić i są na tyle dobrym zespołem, że musimy bardzo ciężko pracować, żeby go pokonać.

Będziecie mieli w tym pojedynku o tyle utrudnione zadanie, że trenerem Australii jest przecież wasz rodak, Jon Uriarte.

– To prawda, Jon był również wcześniej trenerem kadry Argentyny. Zna doskonale nas jako zawodników, naszą drużynę i styl gry. Dlatego w tym spotkaniu będziemy musieli być szczególnie czujni, bo na pewno będzie chciał wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie. Zobaczymy, co wydarzy się na parkiecie, ale mimo wszystko zamierzamy wygrać zarówno mecz z Kamerunem, jak i z Australią.

Po to, by na koniec zmagań pierwszej fazy spróbować postraszyć Polskę?

– To będzie niezwykły mecz z fantastyczną atmosferą na trybunach. Każdy mecz siatkarski w Polsce to wspaniałe wydarzenie, ale wiadomo, jak wielka adrenalina i hałas towarzyszy spotkaniom gospodarzy. Póki co nie zastanawiamy się jeszcze nad tym pojedynkiem, bo musimy myśleć o rywalach, z którymi zmierzymy się wcześniej, ale z pewnością Polacy mają świetną drużynę i przy pełnych trybunach będzie to bardzo dobre widowisko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved