Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Ricardo Lucarelli: Udało nam się przetrwać trudny moment

Ricardo Lucarelli: Udało nam się przetrwać trudny moment

fot. Joanna Skólimowska

Włochy, Iran, Rosja, USA i Brazylia - oto piątka z sześciu finalistów Ligi Światowej 2014. Ci ostatni wypchnęli z Florencji kadrę Polski. - Ludzie nas krytykowali za grę i wyniki, ale my uparcie dążyliśmy do celu - mówił libero Canarinhos, Mario Pedreira.

Ostatni weekend Ligi Światowej w grupie A był prawdziwym dreszczowcem dla zespołów i kibiców z Polski i Brazylii. Oba zespoły miały szansę na awans do Final Six we Florencji, oba miały trudne zadania do wykonania. Polacy przed własną publicznością musieli dwukrotnie, najlepiej za trzy punkty, pokonać Irańczyków oraz liczyć na potknięcie Brazylii, natomiast Canarinhos musieli w Bolonii i Mediolanie ograć gospodarzy, Włochów. Ostatecznie biało-czerwoni zdobyli komplet oczek w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie, jednak na nic się to zdało, ponieważ gracze z Kraju Kawy również zgarnęli pełną pulę i to oni zameldowali się jako jeden z szóstki finalistów Ligi Światowej. – Zawsze gram całym swoim sercem, a przed weekendem we Włoszech wszystkie nasze serca prawie stanęły. Udało nam się przetrwać ten trudny moment i teraz jesteśmy o wiele silniejsi i pełni życia przed finałami – przyznał jeden z liderów kanarkowych, Ricardo Lucarelli.

Canarinhos w tegorocznej Lidze Światowej nie mieli prostej drogi. Zespół co chwilę nękany był przez kontuzje ważnych zawodników, co odbijało się na składzie personalnym podczas kolejnych spotkań oraz na poziomie treningu, na którym czasami brakowało siatkarzy na konkretne pozycje. – Przez całe rozgrywki byliśmy drużyną nękaną przez urazy, graliśmy w niepełnym składzie. Wszystko zaczęło wychodzić na prostą jakieś 2 tygodnie temu. Wreszcie mogliśmy przygotowywać się w kompletnym składzie i to dało nam bardzo dużo. Teraz nabyliśmy regularności, z której zawsze słynęliśmy, a która w tegorocznej Lidze Światowej kompletnie nas opuściła – wyjaśnił najrówniej grający zawodnik z Kraju Kawy, Lucas Saatkamp.Wygrane sprawiły, że jesteśmy pewniejsi siebie i mocniejsi psychicznie przed decydującą fazą rozgrywek, w której Brazylia po prostu musiała uczestniczyć. Cały zespół zasłużył na gratulacje z tego powodu. Ludzie nas krytykowali za naszą grę i za wyniki, ale my uparcie dążyliśmy do celu, jakim był awans do finałów we Florencji. Jestem z tego bardzo szczęśliwy – podkreślił libero ekipy z Ameryki Południowej, Mario Pedreira.

Awans wywalczony w ostatniej chwili nie zaspokoił Brazylijczyków. Siatkarze Bernardo Rezende chcą teraz zrobić kolejny krok i zdobyć medal podczas finału sześciu we Florencji. – Po słabym starcie musieliśmy popracować nad sobą nie tylko na parkiecie, ale także w naszych głowach. Poświęciliśmy bardzo dużo i nasze zaangażowanie zostało docenione. Teraz z gałązki zrywamy owoc, jakim jest awans do finałów we Florencji. Nie chcemy jednak na tym poprzestać – czeka nas jeszcze dużo pracy i mamy co poprawiać w naszej grze – przyznał kapitan zespołu, Bruno Rezende.



źródło: cbv.com.br, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved