Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Tours VB obroniło mistrzowski tytuł

Tours VB obroniło mistrzowski tytuł

fot. archiwum

Tours po raz trzeci z rzędu zostało mistrzem Francji. W finale podopieczni Mauricio Paesa pokonali Paris Volley 3:1, mimo że musieli sobie radzić bez swojego podstawowego rozgrywającego, Nuno Pinheiro. Oprócz drugiego seta przewaga Tours nie podlegała dyskusji.

Zespołowi z Tours nie przeszkodził w zdobyciu tytułu nawet brak podstawowego rozgrywającego, Nuno Pinheiro. Bardzo udanie zastąpił go Maxime Dillies. O tytule mistrzowskim decydował w tym sezonie jeden mecz, rozegrany w Paryżu, razem z finałem ekstraklasy siatkarek i finałem Ligue B (zaplecza męskiej ekstraklasy).

Decydujące spotkanie o złoto rozpoczęło się dobrze dla gości, którzy wypracowali sobie dwupunktową przewagę – 8:6, 11:9. W dalszej części seta przyjezdnym udało się powiększyć dystans punktowy głównie dzięki bardzo dobrej grze Kevina Klinkenberga (16:11). Tours utrzymywało swoją przewagę (21:16), ale po drugiej stronie siatki rozegrał się Marko Ivović. Jednak as posłany przez Davida Konecnego w kluczowym momencie przerwał dobrą grę paryżan i udane zagranie belgijskiego przyjmującego zakończyło tę partię wygraną jego zespołu.

Drugiego seta gospodarze rozpoczęli z animuszem, prowadzili 7:4, jednak rywal dosyć szybko dał im do zrozumienia, że wygrana z nim nie będzie sprawą prostą. Podopieczni Mauricio Paesa odrobili straty i to oni po drugiej przerwie technicznej mieli dwa punkty prowadzenia (17:15). Wtedy jednak pokaz gry dał Marko Ivović, wspierany przez Ardo Kreeka. Dzięki temu stołeczni znów wyszli na prowadzenie (18:17), a w końcówce dodatkowo serią skutecznych zagrywek popisał się Philippe Tuitoga i dzięki temu gospodarze doprowadzili do remisu w meczu.



Przegrana w poprzednim secie wcale nie wzruszyła siatkarzy z Tours, raczej zmotywowała ich do jeszcze większego wysiłku, w tym fragmencie meczu zwłaszcza dobrze prezentowali się Kamil Baranek i David Konecny. Ale paryżanie nie odpuszczali, więc na tablicy wyników gościł remis: 6:6, 9:9, aż do stanu 14:14. Wtedy Tours odskoczyło rywalowi, wręcz demolując go w końcówce i wygrywając tę partię do 17. Czwarty set okazał się już formalnością, przez cały czas przewaga przyjezdnych nie podlegała dyskusji i wygrali oni całe spotkanie 3:1, prezentując się z wyjątkiem gry blokiem skuteczniej we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła.

– Po tym finale czuję ogromną ulgę. Po tym jak się okazało, że nasz podstawowy rozgrywający jest kontuzjowany, ja musiałem wziąć na siebie bardzo odpowiedzialną rolę w końcówce sezonu. Byłem pod ogromną presją. W takim klubie jak Tours trzeba wygrywać. Najpierw trzeba było awansować do finału, by zapewnić sobie w przyszłym roku start w Lidze Mistrzów, a później wygrać. Udało nam się to zrealizować. Moi koledzy bardzo mi pomagali, oni są naprawdę bardzo dobrymi zawodnikami. Z takim wsparciem było mi o wiele łatwiej – powiedział po meczu Maxime Dilles.

Paris Volley -Tours VB 1:3
(20:25, 25:21, 17:25, 20:25)

 

źródło: inf. własna, lnv.fr

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved