Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Jan Tomczak: Rozkręcaliśmy się z meczu na mecz

Jan Tomczak: Rozkręcaliśmy się z meczu na mecz

fot. archiwum

- Mogliśmy sięgnąć po medal, bo rybniczanie, z którymi wygraliśmy w półfinałach, zajęli 2. miejsce. Zabrakło nam szczęścia, przespaliśmy też pierwszy mecz, przez co nie awansowaliśmy do półfinału - mówi o występie w MPJ rozgrywający Trefla, Jan Tomczak.

Siatkarze Trefla Gdańsk bardzo słabo rozpoczęli finałowe zmagania w mistrzostwach Polski juniorów. Podopieczni trenera Miotka w grupie zostali rozbici przez Chemika Bydgoszcz oraz nie sprostali bełchatowskiej Skrze. – W pierwszym meczu trochę byliśmy zestresowani, bo ranga turnieju była wysoka. Wprawdzie bardzo dobrze byliśmy do niego przygotowani przez trenerów i statystyków, ale nie zrealizowaliśmy założeń, jakoś nie mieliśmy pomysłu na rozegranie tego meczu – powiedział Jan Tomczak. W pierwszym secie spotkania ze Skrą zagraliśmy jeszcze słabo, ale kolejne partie były już dość dobre w naszym wykonaniu. W czwartej partii troszkę zabrakło nam zimnej głowy w ataku. Poza tym na zagrywce pojawił się Tomek Fornal, który rozstrzelał nas asami. W tym meczu zabrakło nam nieco szczęścia, bo jeśli doszłoby do tie-breaka, to mogłoby być różnie – dodał rozgrywający gdańskiego zespołu.

Jednak młodzi siatkarze z Pomorza rozkręcali się z meczu na mecz. Pierwsze zwycięstwo odnieśli na koniec zmagań grupowych, ogrywając Tempo 25 Olsztyn. – Wyszedł nam ten mecz wybitnie. Walczyliśmy o każdą piłkę. Wprawdzie mieliśmy w nim także chwilę słabości, ale potrafiliśmy się odbudować. W drugim secie przegrywaliśmy 19:23, a jednak go wygraliśmy – skomentował Tomczak. – Widać było, że rozkręcaliśmy się z meczu na mecz. Szczególnie nasi środkowi na początku grali średnio, a są jednymi z najlepszych w Polsce w tej kategorii wiekowej, a później prezentowali się coraz lepiej – dodał.

Ostatecznie podopiecznym trenera Miotka pozostała walka o miejsca 5-8. W niej najpierw wykazali wyższość nad AZS-em UWM Olsztyn, a następnie po tie-breaku pokonali Akademię Talentów Jastrzębskiego Węgla, co pozwoliło im zakończyć turniej na piątej pozycji. To dobre osiągnięcie, ale gdańszczanie czują pewien niedosyt. – Wydaje mi się, że spokojnie mogliśmy sięgnąć po medal, bo rybniczanie, z którymi wygraliśmy w półfinałach dwa tygodnie wcześniej, zajęli drugie miejsce. Troszkę zabrakło nam szczęścia, przespaliśmy pierwszy mecz, przez co nie awansowaliśmy do półfinału. Ale ogólnie pokazaliśmy się z dość dobrej strony – podsumował rozgrywający Trefla. – W sumie wynik nie był najistotniejszy. Najważniejsze było to, że walczyliśmy i pokazaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę – dodał.



Na pewno kilka pojedynków rozegranych o stawkę zaprocentuje w przyszłości. Podobnie jak gra w Młodej Lidze, w której zespół z Pomorza rywalizuje o trzecią lokatę z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. – W Młodej Lidze zespoły są jeszcze mocniejsze, bo grają w niej starsi zawodnicy. Nawet same treningi z nimi są dla nas bardzo pożyteczne – podkreślił Tomczak. – Siatkarze, którzy jeszcze nie są na tyle dobrzy, aby grać w seniorach, mają szansę, aby pokazać się w Młodej Lidze. Widać to na przykładzie Przemka Stępnia czy Sławka Stolca, którzy w poprzednim sezonie w niej grali i pokazali się z bardzo dobrej strony. Dzięki temu w tym sezonie dostali już kilka okazji na grę w PlusLidze – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved