Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi wojewódzkie > Po udanym sezonie KS Gniezno powalczy o II ligę

Po udanym sezonie KS Gniezno powalczy o II ligę

fot. archiwum

Drużyna KS-u Gniezno nie zwalnia tempa. Po niezbyt zachwycającej końcówce rundy zasadniczej, kiedy wygrała w kiepskim stylu 3:1 z Mosińską Jedynką, zrewanżowała się kibicom i bez problemów pokonała w dwumeczu finałowym Kaniasiatkę Gostyń.

Ostatni mecz z Mosińską Jedynką nie należał do zachwycających, wpływ na to miało wiele czynników, do których nie ma sensu wracać. Jednak, jak to się mówi, słabo grając, też trzeba umieć wygrywać. Jedynym plusem był fakt, że nikt z naszych kibiców tego meczu nie widział – relacjonuje kapitan gnieźnian Michał Paniączyk.

Początek sezonu podopieczni trenera Adriana Paczyńskiego rozpoczęli z wysokiego C. Przez cztery kolejki zawodnicy nie pozostawiali swoim przeciwnikom złudzeń, wygrywając bez straty seta. Regres przyszedł w meczu z Jokerem Piła. Wtedy słabsza postawa spowodowała, że KS przegrał seta, co w tamtym momencie stanowiło nie lada niespodziankę. Mimo późniejszych, równie skutecznych wygranych do zera gra gnieźnian nie wyglądała już tak efektownie. – Niestety pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Zawodnicy na treningach muszą wykonać odpowiednią ilość przyjęć, obron, rozegrań, ataków, żeby mecze wyglądały tak, jak ostatni. Przez cały sezon, nie licząc dwóch ostatnich tygodni, spotykaliśmy się na treningach tylko w poniedziałki, dlatego graliśmy tylko efektywnie – kontynuuje zawodnik z Gniezna.

W pierwszym meczu rundy play-off zespół z Gniezna na wyjeździe nie pokazał dobrej gry. Po dwóch pierwszych, wygranych wysoko setach w trzecim po zaciętej walce zwyciężyli gospodarze. Spora ilość własnych błędów i chaos w szeregach gości dał wynik 1:3. – Grając w tym sezonie, często wygrywaliśmy sporą przewagą punktową poszczególne sety. Po takich seriach przychodziły momenty dekoncentracji i niektóre zespoły, tak jak Ostrowita, wznosiły się na wyżyny swoich możliwości i wykorzystywały naszą słabość, stąd trzy stracone sety w sezonie – relacjonuje kapitan KS-u Gniezno.

W fazie play-off KS rozegrał dwumecz z drużyną UKS-u MOS Czarni Ostrowite. Podwójne zwycięstwo nad tym zespołem dało Gnieźnianom awans do półfinałów, w których trafili na siatkarzy Liskowiaka Lisków. Pierwsze spotkanie nie pozostawiło gospodarzom złudzeń. Wygrana do 16, 15 i 21 pokazała, że drużyna z pierwszej stolicy Polski nie ma zamiaru zwalniać tempa w drodze do awansu. Bardzo dobra postawa zawodników z Gniezna dodała im pewności siebie przed kolejnymi, decydującymi spotkaniami. – Na mecz z Liskowem każdy z nas wyszedł w stu procentach skoncentrowany i zmotywowany, co skutkowało bardzo dobrą grą zespołu w każdym elemencie. Mimo trzeciego seta, gdzie gra przeciwników znacznie się poprawiła i próbowali oni poderwać się jeszcze do walki, udało nam się przeczekać ten moment i spokojnie doprowadziliśmy w trzech partiach do końcowego gwizdka – kończy Michał Paniączyk.

W drugim spotkaniu również lepsi okazali się podopieczni trenera Adriana Paczyńskiego i wygrywając 3:0, zapewnili sobie awans do finału. W minioną sobotę KS Gniezno rozegrał pierwszy mecz o pierwsze miejsce z Kaniasiatką Gostyń. Spotkanie zakończyło się w trzech setach – podobnie jak wcześniejsze na korzyść zespołu z Gniezna. Spotkanie rewanżowe rozegrane zostało awansem w środę. – Jak lubią mówić na jednym z niewielu turniejów siatkówki plażowej, w którym występuję – „graliśmy o splendor i chwałę” (śmiech). Ostatni mecz po prostu się odbył, a zespół z Gostynia, pomijając trzeci set, w którym popełniliśmy sporo własnych błędów, nie nawiązał z nami walki – relacjonuje kapitan zespołu.

Teraz przed siatkarzami z Gniezna nie lada wyzwanie, ponieważ kolejne mecze będą ważyły na ich awansie do II ligi. – Już za tydzień gramy w Gnieźnie z drużynami z województw: dolnośląskiego – Dolmat Siatkarz Oleśnica, zachodniopomorskiego – UKS OPP Powiat Kołobrzeski oraz lubuskiego – UKS Jedynka Szprotawa. Na pewno będziemy walczyć o każdy punkt. Jeśli uzbieramy szybciej niż przeciwnik 25 punktów, to wygramy set. A jak siły pozwolą wygrać trzy, to będziemy się cieszyć. I tak od piątku do niedzieli (śmiech). Zapraszam wszystkich sympatyków siatkówki, jak i tych, którzy nie mieli z nią nigdy styczności, na mecze o awans w przyszłym tygodniu. Bardzo liczymy na wasze wsparcie – kończy optymistycznie Michał Paniączyk.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi wojewódzkie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved