Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Rozpoczyna się pierwsza bitwa o ORLEN Ligę

Rozpoczyna się pierwsza bitwa o ORLEN Ligę

fot. archiwum

Po dłuższej przerwie na zapleczu ORLEN Ligi rusza batalia o awans do ekstraklasy. Bezpośrednią przepustkę do krajowej elity zdobędzie tylko jeden zespół, pozostałe szansę będą miały jeszcze w turnieju dodatkowym.

Cztery najlepsze zespoły fazy zasadniczej zmierzą się w walce o mistrzostwo I ligi kobiet. Do play-off dającego możność gry w ORLEN Lidze weszły akademiczki z Ostrowca Św., Budowlani Toruń oraz beniaminki z Rzeszowa i Krosna. W pierwszej parze podopieczne Dariusza Parkitnego zmierzą się z ekipą z Torunia. Ostrowczanki, które od początku sezonu uznawane są za absolutne faworytki rozgrywek, zapowiadają, że motywacji im nie brakuje. – Jesteśmy bardzo bojowo nastawione. Mamy postawiony konkretny cel i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby go osiągnąć. Jeśli chodzi o zespół z Torunia, myślę, że to równy zespół. Jego mocną stroną na pewno jest atak. My jednak musimy skupić się na swojej dobrej grze – powiedziała w rozmowie ze Strefą Siatkówki Alicja Stefańska. AZS WSBiP KSZO rundę zasadniczą zakończył na 1. miejscu, kończąc rozgrywki bez porażki. – Każda z nas wie, o co gra. Musimy bardzo mocno się skoncentrować i solidnie przepracować ostatni tydzień przed fazą play-off. Brak porażki na naszym koncie na pewno powoduje, że na boisku czujemy się bardziej pewne siebie – dodała libero akademiczek. Broni nie zamierzają składać Budowlane, które o prawo gry w najlepszej czwórce walczyły niemal do końca. Siatkarki Mariusza Soi jasno dały do zrozumienia, że koncentrują się na najbliższych meczach. – W naszym podejściu nic się nie zmienia. Nie myślimy na razie ani o finale ligi, ani o awansie. Mamy przed sobą pierwszą fazę play-off i na tym się na razie skupiamy – powiedziała Joanna Sobczak. Drużyna z Torunia łatwego zadania nie będzie miała. Ostrowczanki, które jeszcze kilka dni temu przyglądały się turniejowi finałowemu Pucharu Polski kobiet, dwukrotnie sparowały z Karpatami Krosno, za każdym razem zwyciężając 4:0.

O ile faworytkami konfrontacji w Ostrowcu Św. są siatkarki Dariusza Parkitnego, o tyle w drugiej parze trudno wskazać zespół, który miałby większe szanse na awans do kolejnej rundy play-off. W Rzeszowie przy Dąbrowskiego zmierzą się starzy dobrzy znajomi, którzy przed rokiem wspólnie walczyli w rozgrywkach II ligi kobiet. Obie ekipy były rewelacjami sezonu, zajmując po fazie zasadniczej miejsca 2-3. Marcin Wojtowicz, szkoleniowiec Developresu, doskonale pamięta czasy, gdy prowadząc jeszcze Wisłę Kraków, również walcząc o I ligę, rywalizował z krośniankami. W pojedynkach pomiędzy beniaminkami każdy wynik jest możliwy. – Derby zawsze rządzą się własnymi prawami. W tej parze oprócz rywalizacji będzie jeszcze cała otoczka związana z derbami. W mojej ocenie te pojedynki mogą być dość nerwowe, jednak dla mnie najważniejsze będzie to, abyśmy do tych spotkań podeszli sportowo przygotowani – mówił naszemu serwisowi trener Wojtowicz. Podobnego zdania jest drużyna przeciwna. Paula Słonecka przyznała, że emocji w halach nie zabraknie. – Mecze z Developresem z pewnością przyniosą wiele emocji. Szala zwycięstwa może się przechylić zarówno na jedną, jak i na drugą stronę. W rundzie zasadniczej był remis, więc myślę, że nie można nikogo stawiać w roli faworyta. Dodatkowo spotkania mogą być bardzo ciekawe ze względu na to, że będą to derby Podkarpacia.

W cieniu I rundy play-off toczy się walka o 5. miejsce w I lidze kobiet. W pierwszym spotkaniu beniaminek ORLEN Ligi, Zawisza Sulechów, w trzech setach pokonał KS Murowana Goślina.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved