Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Dariusz Parkitny: Zabrakło nam jednej, dwóch piłek

Dariusz Parkitny: Zabrakło nam jednej, dwóch piłek

fot. Tomasz Tadrała

Pierwsze spotkanie w ramach dwumeczu Pucharu Polski między MKS-em Dąbrowa Górnicza a AZS-em KSZO Ostrowiec Świętokrzyski jest już za nami. - Generalnie dąbrowianki nie dały nam pograć - przyznał trener KSZO, Dariusz Parkitny.

Akademiczki z Ostrowca Świętokrzyskiego w pierwszym spotkaniu najlepiej zaprezentowały się w trzecim secie, którego przegrały do 23. – Cieszymy się ze zwycięstwa. Wykonałyśmy pierwszy krok do obrony trofeum Pucharu Polski. W tym roku gramy dwa spotkania więcej, jest to dla nas jakaś nowość, gdyż do tej pory raczej byłyśmy w tej finałowej czwórce. Mecz w Ostrowcu był dla nas bardzo fajnym doświadczeniem, gospodynie pokazały fajną siatkówkę, a w trzeciej odsłonie pokrzyżowały nasze plany szybkiego zwycięstwa – przyznała kapitan MKS-u, Elżbieta Skowrońska.

Mimo że w dwóch pierwszych odsłonach dąbrowianki odniosły przekonywujące zwycięstwo, to nie szczędziły one pochwał dla swoich rywalek. – Również cieszę się z wygranej, gdyż nie był to dla nas łatwy mecz. Myślę, że drużyna z Ostrowca Św. zaprezentowała się z bardzo dobrej strony. W nasze szeregi w trzecim secie wdarło się lekkie rozluźnienie, jednak cieszy wygrana w nim, gdyż później mogło to spotkanie potoczyć się różnie. Gratulacje dla przeciwniczek za dobrą grę, bo naprawdę zaprezentowały fajną siatkówkę – podkreśliła Katarzyna Zaroślińska.

AZS KSZO jest zdecydowanym liderem zaplecza ORLEN Ligi, na koncie ma 15 zwycięstw i ani jednej porażki. Jednak akademiczki grają świetnie nie tylko w lidze, ale również w Pucharze Polski. Przegrana z Tauronem Banimexem MKS była dla nich pierwszą porażką w obecnym sezonie. – Gratulacje dla dąbrowianek. Jest to dla nas pierwszy mecz, który przegraliśmy. By docenić smak końcowego zwycięstwa, taka porażka jest wkalkulowana w rywalizację sportową – przyznał z lekkim smutkiem w głosie Jarosław Kuba, prezes drużyny z Ostrowca Świętokrzyskiego.



Z gry swoich podopiecznych nie do końca był zadowolony trener Dariusz Parkitny. Poziom meczu był wysoki, generalnie dąbrowianki nie dały nam pograć. Bardzo mocno zagrywały, ustawiały szczelny blok, a co za tym idzie – każdy element był poprawny. Staraliśmy się zaprezentować jak najlepiej, za to należy oddać cześć moim podopiecznym. Chcieliśmy grać i zaprezentować się z dobrej strony w konfrontacji z mocnym zespołem, gdyż MKS jest w czubie ORLEN Ligi. Trzeba zwrócić uwagę na to, że rywalki nie dały grać, ale nasza postawa w trzecim secie, na tym poziomie, była bardzo dobra. Zabrakło nam jednej, dwóch piłek do wygrania tej partii. Oczywiście, chcieliśmy wygrać cały mecz, ale wszystkie założenia trzeba weryfikować w trakcie gry – zaznaczył.

Dobrą postawę dąbrowskiego zespołu podkreśliła również kapitan AZS-u. – Gratulujemy przeciwniczkom bardzo dobrego meczu. Postawiły nam trudne warunki do grania. Ich zagrywka, na naszej sali, naszymi piłkami, okazała się kluczem do sukcesu. W pierwszym i drugim secie miałyśmy zdecydowane problemy z przyjęciem zagrywki. Na pewno byłyśmy trochę zestresowane, gdyż dla niektórych zawodniczek była to pierwsza okazja do gry przeciwko rywalowi z ORLEN Ligi. Przede wszystkim chodzi o inne warunki bloku, nie czarujmy się, na poziomie I ligi chyba nikt nie ma tak szczelnego bloku. Należy się cieszyć, że w tym trzecim secie próbowałyśmy, nie poddałyśmy się, tak jak trener powiedział, zabrakło jednej, dwóch piłek, które podbiłybyśmy, może gdybyśmy trochę mniej nerwowo zagrały albo gdybyśmy trochę bardziej zaryzykowały na zagrywce – ubolewała nad szybkim zakończeniem spotkania Barbara Bawoł.

źródło: mks.dabrowa.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved