Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Bialanki wyrównały, ale to Ukrainki grają dalej

Puchar CEV: Bialanki wyrównały, ale to Ukrainki grają dalej

fot. orlenliga.pl

Podopieczne Mirosława Zawieracza, podobnie jak z francuskim ASPTT Mulhouse, odrobiły straty z meczu wyjazdowego nad Morzem Czarnym. W "złotym secie" lepsze były już Ukrainki i to one wywalczyły awans do kolejnej rundy Pucharu CEV.

Awaria oświetlenia w hali pod Dębowcem sprawiła, że spotkanie rewanżowe z Chimikiem rozpoczęło się z blisko 20 minutowym poślizgiem. Podopieczne Mirosława Zawieracza były bardzo spięte, co przełożyło się na wynik. Blok Sawenczuk na Heike Beier dał przyjezdnym dwupunktowe prowadzenie, a gdy Ukrainka tym razem zatrzymała Helenę Horkę, Chimik odskoczył na 5:1. Bialanki zaczęły odrabiać straty tuż przed pierwszą przerwą techniczną. Ataki Danijelii Nikić, w ślad za którą poszły Dorota Wilk i Beier, pozwoliły gospodyniom doprowadzić do wyrównania (8:8). Choć wciąż utrzymywała się inicjatywa po stronie gości, siatkarki BKS-u Aluprofu w ataku zaczęły sobie coraz śmielej poczynać. Po bloku Sawenczuk na Beier mistrzynie Ukrainy prowadziły 17:13, ale kiedy w polu serwisowym pojawiła się Karolina Ciaszkiewicz-Lach, przewaga Chimika zaczęła gwałtownie topnieć. Bialanki bardzo szybko zbliżyły się na 16:17, a po bloku Małgorzaty Lis remisowały 18:18. W tym momencie kapitan BKS-u ciężar gry wzięła na siebie, wyprowadzając zespół z Podbeskidzia na 22:19. Nie był to koniec emocji, bowiem kiedy błąd rozegrania popełniła Wilk, to Ukrainki miały piłkę setową. Gospodynie zdołały przełamać rywalki, wygrywając premierową odsłonę meczu po kontrze Ciaszkiewicz-Lach 26:24.

Początek drugiej partii to korespondencyjny pojedynek pomiędzy Ciaszkiewicz-Lach a Harelik. Obie ekipy szły niemal punkt za punkt, jednak od stanu 11:10 bialanki zaczęły uciekać przeciwniczkom. Obok Ciaszkiewicz-Lach Ukrainkom dały o sobie znać Nikić i Beier, dzięki czemu BKS Aluprof miał sześć oczek przewagi (16:10). W momencie gdy gra wkraczała w decydującą fazę seta, miejscowe zaczęły się gubić i przy wyniku 19:16 trener Zawieracz poprosił o czas. Po wznowieniu gry siatkarki z Podbeskidzia ruszyły jak z procy, wygrywając 25:19, a wynik seta po raz kolejny ustaliła Ciaszkiewicz-Lach.

Bialanki były na najlepszej drodze do „złotego seta” – musiały postawić kropkę nad „i”, a najlepiej, aby nastąpiło to w trzecim secie. Podopieczne Mirosława Zawieracza konsekwentnie kroczyły do celu. Po wyrównanym fragmencie gry przy stanie 3:2 w polu serwisowym pojawiła się Horka, wyprowadzając BKS Aluprof na 7:2. Gdy gospodynie wciąż utrzymywały pięciopunktowy dystans, za odrabianie strat wzięły się Ukrainki. Ataki Kodoli i błędy ekipy z Bielska-Białej pozwoliły Chimikowi zbliżyć się na 8:11. Co prawda miejscowe odskoczyły na 15:10, ale Kodola i spółka doprowadziły do stanu 16:17. W tym momencie zespół z Jużnyj stanął w miejscu, patrząc na popisową grę Beier, która zakończyła trzecia odsłonę meczu.



W „złotym secie” po wyrównanym początku zespół trenera Zawieracza wyszedł na dwupunktowe prowadzenie 5:3, ale gdy w ataku pomyliły się Ciaszkiewicz-Lach i Horka, szkoleniowiec BKS-u Aluprofu poprosił o czas (5:7). Po chwili bialanki ponownie wylądowały przy ławce trenerskiej, a przewaga Chimika wzrosła do trzech punktów (9:6). Gospodynie nie składały broni i po bloku Nikić na Harelik zrobiło się 8:9. W hali pod Dębowcem pojawiła się nadzieja na przełamanie rywalek. Wówczas po drugiej stronie siatki uaktywniła się Truszkina, dzięki której przyjezdne wyszły na 12:8, kontrolując wynik seta do końca.

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Chimik Jużnyj 3:0
(26:24, 25:19, 25:16) złoty set 12:15
awans: Chimik Jużnyj

Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału Pucharu CEV

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved