Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Hala na Zawodziu odczarowana, akademicy pozostają w grze

PP: Hala na Zawodziu odczarowana, akademicy pozostają w grze

fot. Cezary Makarewicz

Siatkarze AZS-u Częstochowa uzupełnili stawkę ćwierćfinalistów Pucharu Polski. W spotkaniu 1/8 finału podopieczni Marka Kardoša 3:1 pokonali Transfer Bydgoszcz. Tym samym to częstochowianie w kolejnej fazie rozgrywek będą rywalem Resovii Rzeszów.

Już od początku meczu widać było nerwowość w poczynaniach zawodników obu ekip. Szybciej otrząsnęli się częstochowianie, którzy po autowych zagraniach Marcina Walińskiego i punktowym ataku Miłosza Hebdy prowadzili 3:0. Po bydgoskiej stronie siatki mnożyły się niewymuszone błędy własne, podczas gdy w szeregach gospodarzy korzyści zaczęły przynosić punktowe zagrywki i bloki. Tym samym to siatkarze spod Jasnej Góry prowadzili na pierwszej przerwie technicznej czterema oczkami. Po czasie gospodarze nie zwalniali tempa, po drugiej stronie siatki sygnał do ataku swoim kolegom dał Bartosz Janeczek. To właśnie skuteczne zagrania byłego atakującego częstochowskiego AZS-u, wspieranego przez Marcina Walińskiego, sprzyjały w systematycznym odrabianiu strat (12:10). Czując na plecach oddech gości, częstochowianie sprawdzali różne rozwiązania, jednak przy poziomie determinacji podopiecznych Vitala Heynena utrzymywała się gra na styku (18:18, 21:21). W decydującej fazie seta osłabła skuteczność częstochowian w pierwszej akcji, na tym etapie seta nie mylili się goście, a otrzymane szanse wykorzystywali Bartosz Janeczek i Garett Muagututia. W szeregach gospodarzy próbę odwrócenia losów seta podjął jeszcze Michał Kaczyński, jednak blok Janeczka na młodym atakującym AZS-u Częstochowa zakończył tę partię wygraną bydgoszczan 25:22.

Mimo porażki w końcówce seta częstochowianie nie sprawiali wrażenia zrezygnowanych. Równie pewnie, co odsłonę premierową, podopieczni Marka Kardoša rozpoczęli drugiego seta. W ataku dobrze prezentował się Michał Kaczyński, wsparciem dla swojego atakującego był Miłosz Hebda. Skuteczne zagrania gospodarzy przeplatały co prawda błędy popełniane przez akademików w polu serwisowym, jednak dwupunktowe prowadzenie AZS-u utrzymywało się (6:4, 10:8). Powtórzyła się jednak historia z partii pierwszej i pogoń za rywalem przyniosła bydgoszczanom oczekiwane efekty. Podopieczni Vitala Heynena zdołali zniwelować dystans punktowy do jednego oczka, jeszcze przed drugą przerwą techniczną (14:15). Tym razem akademicy spod Jasnej Góry nie powtórzyli błędu sprzed kilkunastu minut, utrzymując stabilność w ataku i wystrzegając się bezpośrednich błędów własnych. Mimo gry na styku, wciąż o krok dalej byli siatkarze AZS-u Częstochowa. Przy tak wyrównanej walce kluczowy okazał się blok gospodarzy, najpierw swoje noty w tym elemencie poprawił Jakub Vesely, powstrzymując Jana Nowakowskiego, następnie swoją cegiełkę dołożył Miłosz Hebda. To właśnie blok przyjmującego akademików na Bartoszu Janeczku zakończył partię, przy zwycięstwie częstochowian 25:23.

Rozpędzeni akademicy nie zwalniali tempa. Natomiast przyjezdni, wyciągając wnioski z odsłon poprzednich, mając przy tym na uwadze, że pościg za rywalem nie zawsze kończy się sukcesem, w tej partii od początku dotrzymywali kroku rywalom. Konrad Buczek coraz częściej uaktywniał swoich środkowych, na skuteczne ataki Mariusza Marcyniaka po drugiej stronie siatki odpowiadał Wojciech Jurkiewicz (3:4). Rywalizacja punkt za punkt utrzymywała się, skuteczne bloki bydgoszczan na Hebdzie i Kaczyńskim pozwoliły przyjezdnym wypracować kilka oczek zaliczki (13:16). Nie czekając aż przewaga rywali wzrośnie, akademicy po powrocie na boisko przystąpili do odrabiania strat, zmiana sytuacji na boisku nie wymagała sporo czasu. Zebrani w częstochowskiej hali przy ul. Żużlowej kibice byli świadkami „Dawid Murek show” – to właśnie doświadczony przyjmujący AZS-u, bezlitośnie obijając ręce blokujących rywali, tchnął kolejne życie w swój zespół. Tym samym od stanu 16:13 dla Transferu Bydgoszcz podopieczni Marka Kardoša doprowadzili do wyniku 21:16. Tego prowadzenia miejscowi nie pozwolili już sobie odebrać, bydgoszczanie mieli coraz większe problemy z przebiciem się przez częstochowską ścianę bloku. Przy zwycięstwie AZS-u Częstochowa set zakończył się wynikiem 25:18.



Nie było to jednak ostatnie słowo podopiecznych Vitala Heynena, mimo że wciąż na siatce lepiej prezentowali się gospodarze. Po gorszych chwilach w odsłonie trzeciej do swojej dobrej gry wrócił Michał Kaczyński, na środku siatki ręce blokujących rywali mijał Jakub Vesely. W szeregach Transferu Bydgoszcz, przy rotacjach w składzie, dwoił się i troił Carson Clark, swoją obecność w ataku kilkukrotnie zaakcentował także Marcin Wika i różnica dzieląca obie ekipy zmalała do jednego oczka (9:8). O ile pierwsze akcje seta mogły być zapowiedzią kolejnej wyrównanej partii to taki stan rzeczy nie trwał długo. Próżno było szukać lidera po bydgoskiej stronie siatki, brak kończącego ataku rywali wykorzystywali dobrze broniący akademicy. Ręki w ataku nie zwalniali Hebda z Kaczyńskim i w końcówce seta ekipa spod Jasnej Góry prowadziła już 20:15. Vital Heynen decydował się jeszcze na kolejne zmiany, jednak na tym etapie meczu nic ani nikt nie był już w stanie powstrzymać świadomie dążących do celu częstochowian. Akademicy nie byli bezbłędni w tej części meczu, jednak przy takim dystansie punktowym pojedyncze potknięcia nie mogły rzutować już na wynik. W ostatnich akcjach meczu Konrad Buczek potwierdził swoje zaufanie do atakującego AZS-u, a Michał Kaczyński, kończąc kolejne ataki, dał swojej drużynie 25. oczko (25:21).

Po porażce bydgoszczanie żegnają się z Pucharem Polski, pozostający w grze częstochowianie w ćwierćfinale zmierzą się natomiast z mistrzem Polski – Asseco Resovią Rzeszów.

AZS Częstochowa – Transfer Bydgoszcz 3:1
(22:25, 25:23 25:18, 25:21)

Składy zespołów:

AZS Częstochowa: Buczek, Vesely, Murek, Kaczyński, Marcyniak, Hebda, Piechocki (libero) oraz Bednorz, Kamiński i Kaźmierczak
Transfer Bydgoszcz: Woicki, Jurkiewicz, Muagututia, Janeczek, Wieczorek, Waliński, Bonisławski (libero) oraz Nowakowski, Salas, Clark i Wika

Zobacz również:
Wyniki VII rundy Pucharu Polski siatkarzy

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved