Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: W Jastrzębiu-Zdroju pełna moblilizacja i „reset”

Liga Mistrzów: W Jastrzębiu-Zdroju pełna moblilizacja i „reset”

fot. Joanna Skólimowska

Mimo sporej zaliczki wypracowanej w pierwszym spotkaniu Ligi Mistrzów z mistrzem Francji jastrzębianie przed meczem decydującym nie popadają w huraoptymizm. Od najlepszej szóstki rozgrywek Jastrzębski Węgiel dzieli tylko, albo aż krok...

Przed pierwszym spotkaniem z Tours trudno było wskazać jednoznacznie faworyta tej pary I rundy play-off rozgrywek Ligi Mistrzów. Po udanej końcówce pierwszej części zmagań w lepszej sytuacji byli jastrzębianie, jednak podopiecznych Lorenzo Bernardiego nie omijały problemy, a Francuzi w tym sezonie na własnym terenie spisywali się wyjątkowo dobrze. Ekipa ze Śląska do rywalizacji przystąpiła osłabiona kadrowo, o ile brak Michała Łasko, wciąż zmagającego się z urazem mięśnia łydki, nie był zaskoczeniem, to w składzie jastrzębian zabrakło także nominalnego zmiennika kapitana jastrzębian. Tym samym w ataku Jastrzębskiego Węgla zaprezentował się, doskonale znany zawodnikom z Francji – Nicolas Marechal. Świadomi celu i zdeterminowani jastrzębianie zdominowali rywalizację niemal od pierwszych akcji spotkania, w konfrontacji z dobrze broniącymi rywalami siatkarze mistrza Francji momentami byli bezradni. Podopieczni Lorenzo Bernardiego, znajdując sposób na gospodarzy, zdołali powstrzymać Davida Konecnego (12 oczek asa Tours). Po jastrzębskiej stronie siatki bardzo dobrze prezentował się awaryjnie przestawiony na atak Marechal. Stanowiąc pewny punkt swojego zespołu, zawodnik zakończył mecz z dorobkiem 17 punktów.

Tak naprawdę ten pierwszy mecz nic nie znaczy. Oczywiście to spotkanie było dla nas bardzo ważne, ale teraz to już tylko historia. W meczu u siebie musimy zagrać na maksimum naszych możliwości, tak żeby nie dopuścić do tego, aby rywal poczuł, że ma szansę coś ugrać… – mówił po spotkaniu w rozmowie ze Strefą Siatkówki Michał Masny, podkreślając przy tym wagę drugiego meczu. Wygrana we Francji, przy zdecydowanym prowadzeniu 3:0 przed spotkaniem rewanżowym, stawia ekipę z Jastrzębia-Zdroju w bardzo komfortowej sytuacji. Jastrzębianom do zwycięstwa wystarczy bowiem wygranie dwóch setów. – Teraz w rewanżu wystarczy zdobyć jeden punkt, czyli wygrać przynajmniej dwa sety. Ale nikt z nas nie będzie podchodził do tego meczu właśnie z takim nastawieniem, że coś nam wystarczy. Chcemy wygrać ten mecz i przypieczętować awans do kolejnej rundy. Musimy być w pełni skoncentrowani i od początku spotkania narzucić nasz styl gry. Rywale na pewno zagrają na maksymalnym ryzyku, bo nie będą mieć już nic do stracenia. I właśnie na to my musimy być przygotowani – zaznaczył rozgrywający Jastrzębskiego Węgla.

Po zwycięstwie z Francuzami jastrzębianie byli bliscy sprawienia negatywnej niespodzianki na ligowym podwórku. W meczu 16. kolejki PlusLigi z BBTS-em Bielsko-Biała podopieczni Lorenzo Bernardiego pozwolili rywalom na urwanie jednego oczka. W tym samym czasie najbliższy rywal Jastrzębskiego Węgla wypunktował siódmy zespół ligi francuskiej. Nie bez znaczenia dla sympatyków ekipy z Jastrzębia-Zdroju było jednak jeszcze większe osłabienie kadrowe brązowych medalistów ubiegłego sezonu. Sytuacja jastrzębian powoli się jednak stabilizuje, do regularnych treningów wraca Mateusz Malinowski (zmagający się wcześniej z urazem pleców) oraz niemogący wspomóc swojej drużyny w sobotę Michał Kubiak, Thomas Jarmoc i Dmytro Filippov. Wszystko więc wskazuje na to, że do meczu rewanżowego z Tours jastrzębianie przystąpią w swoim niemalże najmocniejszym składzie.



Rezultat pierwszego ze spotkań oraz obraz gry obu ekip tym razem nakazują postawić więcej plusów po stronie jastrzębian. Szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla studzi jednak huraoptymizm, z respektem podchodząc do rywala. – Jeśli założymy, że na parkiecie stanie naprzeciw nas zespół tak samo grający, jak przed tygodniem, może to być zgubne – przyznał Lorenzo Bernardi na łamach oficjalnej strony internetowej klubu. – Kto wygra, będzie świętował, kto przegra, będzie szukał wytłumaczenia – uciął wszelkie spekulacje Włoch.

W Jastrzębiu-Zdroju po raz kolejny w tym sezonie szykuje się wielkie widowisko. Jedno jest pewne – nie zabraknie emocji. Przedstawiciele klubu, podobnie jak przed ostatnim meczem fazy grupowej z Halkbankiem Ankara, apelowali do kibiców o wspieranie swojego zespołu w barwach klubowych. Czy po raz kolejny trybunami hali przy al. Jana Pawła zawładnie kolor pomarańczowy, a niesieni dopingiem swoich kibiców jastrzębianie przypieczętują awans do kolejnej rundy? Spotkanie pomiędzy Jastrzębskim Węglem a Tours VB zaplanowano na godzinę 18:00. Zwycięzca polsko-francuskiej konfrontacji zmierzy się z wygranym dwumeczu pomiędzy mistrzem Polski i Knack Roeselare. W przypadku postawienia kropki nad i jastrzębianie w środowy wieczór będą mogli spokojnie czekać na swojego najbliższego rywala, obserwując rywalizację w Belgii.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved