Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Wszystko już jasne

II liga M: Wszystko już jasne

fot. archiwum

Runda zasadnicza dobiegła końca. W ostatniej kolejce porażki doznały Karpaty, a więc w II lidze nie ma już drużyn niepokonanych. Poszczególne grupy wygrały: Olimpia Sulęcin, Gwardia Wrocław, SMS PZPS Spała, SKS Hajnówka, Volley Rybnik i Karpaty Krosno.

Grupa I

Na koniec rundy zasadniczej Olimpia Sulęcin przegrała w Wilczynie z miejscowymi Wilkami, ale i tak wynik ten nie zmienił pozycji obu zespołów. Podopieczni trenera Chajca okazali się najlepsi w grupie pierwszej, natomiast wielkopolski beniaminek zajął piąte miejsce i o utrzymanie będzie musiał walczyć w play-out. Druga lokata przypadła siatkarzom Morza Bałtyk Szczecin, którzy w miniony weekend odprawili z kwitkiem Orła Międzyrzecz. Wprawdzie premierowa odsłona należała do przyjezdnych, ale trzy kolejne padły łupem gospodarzy. Szkoleniowiec zachodniopomorskiego zespołu dał pograć w tym spotkaniu zawodnikom, którzy dotychczas mniej przebywali na boisku. – Mogłem pozwolić sobie na kilka roszad i sprawdzić kilka ustawień, które mogą nam się przydać w dalszej części sezonu – mówił na łamach ligowca szkoleniowiec Morza Bałtyk, Michał Doliński. Bez niespodzianki obyło się także w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie GTPS rozgromił LO MS Świnoujście. – Uważam, że mamy najlepszą drużynę w II lidze. Różne czynniki zadecydowały o tym, na której pozycji zakończyliśmy rundę zasadniczą. Teraz będzie zupełnie inna zabawa – skomentował na łamach gorzow24.pl trener lubuskiej ekipy, Krzysztof Kocik. Z kolei AZS UAM Poznań pokonał w Sulechowie miejscowego Orła 3:1, a dzięki temu lepszym stosunkiem setów wyprzedził w tabeli gorzowskich rywali, zajmując ostatecznie trzecie miejsce.

Zobacz również :
Wyniki 14. kolejki oraz tabela 1. grupy II ligi mężczyzn



Grupa II

Dość sensacyjnie rozpoczęło się spotkanie Olavii Oława z Gwardią Wrocław, bowiem premierowa odsłona padła łupem beniaminka. Jednak później wszystko wróciło do normy, a trzy kolejne partie na swoją korzyść rozstrzygnęli podopieczni trenera Lebiody, czym przypieczętowali pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. – Po pierwszej partii wróciliśmy na swoje tory. Siatkarze wiedzieli, co mają grać – komentowała po meczu kierownik Gwardii, Paulina Bartczak. Druga pozycja przypadła Victorii PWSZ Wałbrzych, która na koniec rundy zasadniczej wygrała w Głogowie 3:1. Wysoko wygrana premierowa odsłona przez podopiecznych trenera Janczaka najwyraźniej nieco ich rozluźniła, ale i tak Chrobry uległ wałbrzyszanom 1:3. Niespodziewanej porażki doznała za to Astra Nowa Sól, która przegrała w Żaganiu z Sobieskim 2:3. To niepowodzenie drogo kosztowało beniaminka, bowiem spadł on na czwarte miejsce w tabeli. Z kolei żaganianie już wcześniej wiedzieli, że o utrzymanie będą musieli walczyć w fazie play-out, a to spowodowało, że z funkcji trenera zrezygnował Adrian Milczarek. – Za mojej kadencji niewiele osiągnęliśmy. Zdobyliśmy zaledwie dziewięć punktów, wygrywając trzy mecze. Ten zespół stać na więcej. Uważam, że wyczerpałem swoje możliwości i pomyślałem, że trzeba dać szansę komuś innemu. Zmiana trenera stanowi zawsze pozytywny impuls dla zespołu. Trzeba zrobić wszystko, aby ten zespół utrzymał się w II lidze – skomentował na łamach Radia Zachód Adrian Milczarek. Porażkę nowosolan wykorzystał AZS UZ Zielona Góra, który nie miał najmniejszych problemów, by wykazać wyższość nad Bielawianką Bielawa. Wystarczy wspomnieć, iż gospodarze w żadnym z trzech setów nie przekroczyli bariery 20 punktów. Trzy zdobyte oczka sprawiły, że podopieczni trenera Palucha ostatecznie uplasowali się na trzecim miejscu w tabeli.

Zobacz również :
Wyniki 14. kolejki oraz tabela 2. grupy II ligi mężczyzn

Grupa III

Zwycięstwem nad Caro Rzeczyca pierwsze miejsce w grupie trzeciej przypieczętowali siatkarze SMS-u PZPS Spała. Podopieczni trenera Nawrockiego nie dali większych szans ekipie prowadzonej przez Jarosława Sobczyńskiego, ogrywając ją 3:0. Niepowodzenie w Spale było bardzo kosztowne dla Caro, bowiem spadło ono na czwarte miejsce w tabeli. Problemów z odniesieniem zwycięstwa nie miał także wicelider z Rząśni, który bez straty seta odprawił z kwitkiem Lechię Tomaszów Mazowiecki. Trzecie miejsce przypadło MKS-owi Kalisz. Podopieczni trenera Durleja nie dali większych szans Salosowi Ostrów Wielkopolski. Wystarczy wspomnieć, iż beniaminek jedynie w trzecim secie zdołał przekroczyć barierę 20 punktów. – Mimo że przeciwnik był teoretycznie dużo słabszy, to chłopcy musieli być czujni przez całe spotkanie. Były momenty, w których wysoko prowadziliśmy i nagle rywal nadrabiał kilka punktów – komentował na łamach strony klubowej drugi trener wielkopolskiej ekipy, Andrzej Płócienniczak. Z kolei Norwid Częstochowa wykazał wyższość nad AKS-em UŁ Łódź, a trzy zdobyte punkty pozwoliły mu zakończyć zmagania na piątej lokacie. W tej kolejce pauzowała Bzura Ozorków.

Zobacz również :
Wyniki 18. kolejki oraz tabela 3. grupy II ligi mężczyzn

Grupa IV

W grupie czwartej prowadzenie utrzymał SKS Hajnówka, który na finiszu rundy zasadniczej stosunkowo pewnie ograł Wicher Wilkasy. – Największym problemem przed tym meczem był ciężar gatunkowy. Zawodnicy byli świadomi, że musimy zdobyć trzy punkty, żeby zająć pierwsze miejsce. Bardzo się cieszę, że to nam się udało – mówił na łamach Gazety Wyborczej opiekun hajnowskich siatkarzy, Jerzy Nowik. Tuż za plecami hajnowian uplasował się MOS Wola Warszawa. Podopieczni trenera Wójcika bez straty seta uporali się na wyjeździe z Huraganem Wołomin. Z kolei Centrum Augustów nieco męczyło się z Zawkrzem Mława, oddając rywalom drugą odsłonę. – W drugiej partii się trochę rozluźniliśmy i niestety ją przegraliśmy. Ale udało nam się wygrać całe spotkanie i to jest najważniejsze – podkreślił szkoleniowiec augustowian, Wojciech Iwanowicz. W końcówce rundy zasadniczej nieco słabszą formę zaprezentowali gracze Stoczniowca Gdańsk. W ostatniej kolejce przegrali oni u siebie 0:3 z Huraganem Międzyrzec Podlaski, co sprawiło, że zmagania zakończyli na czwartej lokacie. Natomiast w starciu dwóch niżej notowanych zespołów Czołg AZS UW Warszawa nie sprostał AZS-owi UWM II Olsztyn. Wprawdzie mecz dobrze rozpoczął się dla stołecznych siatkarzy, ale później inicjatywę na boisku przejęli olsztynianie i nie oddali jej już do końca spotkania.

Zobacz również :
Wyniki 18. kolejki oraz tabela 4. grupy II ligi mężczyzn

Grupa V

W ostatniej kolejce pauzował Volley Rybnik. Jednak nie przeszkodziło mu to w zakończeniu rundy zasadniczej na fotelu lidera piątej grupy. Na drugim miejscu uplasowała się Warta Zawiercie, która w końcu przełamała się w 2014 roku. Tym razem podopieczni trenera Semeniuka wykazali wyższość nad Akademią Talentów Jastrzębskiego Węgla, w żadnym z setów „nie wypuszczając" rywali z 20 punktów. Trzecia pozycja ostatecznie przypadła TKKF-owi Czarnym. Wszystko przez to, że w miniony weekend katowiczanie ograli u siebie AZS Politechnikę Opolską. Wprawdzie po trzech setach to goście prowadzili 2:1, ale nie potrafili postawić przysłowiowej kropki nad i. Porażka 2:3 kosztowała ich spadek na czwarte miejsce w tabeli. Również tie-breakiem zakończyło się starcie UKS-u Strzelce Opolskie z Juvenią Głuchołazy. Początkowo bliżej sukcesu byli podopieczni trenera Olejniczaka, ale w czwartym i piątym secie lepiej spisywali się gospodarze, a zwycięstwo 3:2 pozwoliło im utrzymać piątą lokatę. Z kolei Winner Czechowice-Dziedzice odprawił z kwitkiem AZS Rafako Racibórz, przez co podopieczni trenera Galińskiego okazali się najsłabszą drużyną w tej grupie.

Zobacz również :
Wyniki 18. kolejki oraz tabela 5. grupy II ligi mężczyzn

Grupa VI

W osiemnastej kolejce pierwszej porażki w szóstej grupie doznały PWSZ Karpaty Krosno. Podopieczni trenera Frączka przegrywali już 0:2 w Krakowie z miejscowym Hutnikiem, doprowadzili do seta decydującego, ale w tie-breaku gospodarze okazali się lepsi od rywali, co sprawiło, że ostatecznie ekipa z Małopolski podniosła z parkietu dwa cenne oczka i uplasowała się na czwartym miejscu. Porażka krośnian nie wpłynęła na ich pozycję, ale pokazuje przeciwnikom, że nie jest to zespół nie do pokonania. W miniony weekend pauzowali Błękitni Ropczyce, ale ich drugie miejsce również nie było zagrożone. Trzecia lokata w ostatecznym rozrachunku przypadła Energetykowi Jaworzno, chociaż dość niespodziewanie przegrał on 2:3 z TSV Mansardem Sanok. Dwa sety podopieczni trenera Sowy wyraźnie rozstrzygnęli na swoją korzyść, ale w pozostałych najwyraźniej osiedli na laurach, co bezlitośnie wykorzystali gracze podkarpackiego beniaminka. Szansy na uplasowanie się na trzecim miejscu nie wykorzystał Wisłok Strzyżów, który przegrał 0:3 na wyjeździe z MKS-em Andrychów. Z kolei Contimax MOSiR Bochnia bez większych problemów uporał się z STS-em Skarżysko-Kamienna, co pozwoliło mu utrzymać piątą lokatę.

Zobacz również :
Wyniki 18. kolejki oraz tabela 6. grupy II ligi mężczyzn

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved