Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Wrocławianki do awansu potrzebują bardzo niewiele

Challenge Cup: Wrocławianki do awansu potrzebują bardzo niewiele

fot. Łukasz Krzywański

Po tym, co zaprezentowały Belgijki przed własną publicznością, wydaje się, że awans Impelu do kolejnej rundy Challenge Cup jest tylko formalnością. We wrocławskiej Orbicie podopieczne Tore Aleksandersena będą chciały postawić kropkę nad "i".

Jeżeli ktoś na bieżąco śledzi żeńską siatkówkę na poziomie reprezentacyjnym, przygotowując się na pucharową ucztę w konfrontacji Hermes Oostende z Impelem Wrocław, mógł się czuć mocno rozczarowany. Siatkarki Jeana-Paula Serbruynsa pokazały, że w Belgii siatkówka ligowa jest na zupełnie innym poziomie niż reprezentacja tego kraju. Obnażył to zespół z Dolnego Śląska, który bardzo pewnie w niespełna godzinę z kwadransem pokonał ekipę z Oostende. Wrocławianki po dwóch gładko wygranych setach wręcz zdemolowały Belgijki, gromiąc je do 10. Jak mawiał Kazimierz Górski, "dopóki piłka w grze…" wszystko jest możliwe, jednak w tym przypadku mało realne jest, aby Hermes był w stanie wygrać w Orbicie cztery sety.

Siatkarki Jeana-Paula Serbruynsa nie zasypiały gruszek w popiele. W minioną sobotę powetowały sobie porażkę w Challenge Cup w lidze, gromiąc zespół Datovoc Tongeren w trzech setach. Rywalki wrocławianek z europejskich pucharów nie dały ekipie Datovoc żadnych szans, oddając jedynie 43 małe punkty. Czy to wystarczy na kandydata do złotego medalu w ORLEN Lidze? Wszelkie argumenty są po stronie podopiecznych Tore Aleksandersena, które Challenge Cup, z uwagi na dużą ilość gier traktują, jako etap przygotowawczy przed najważniejszymi meczami w ORLEN Lidze. – Challenge Cup nie jest najmocniejszym pucharem i rywale w nim grający nie są najsilniejsi. Takie spotkania się nam przydają i akurat ten bezpośredni mecz (3:0 z Hermes – przyp. red.), zaraz po porażce w Sopocie, był bardzo ważny, aby podnieść nasze morale – mówiła w rozmowie ze Strefą Siatkówki Bogumiła Pyziołek, dodając po chwili. – W środę przed nami rewanż w Pucharze Challenge, więc mam nadzieję, że będzie to dla nas kolejne dobre przetarcie i szansa na poprawę błędów przed najbliższym wyjazdem do Muszyny.

Zespół z Dolnego Śląska będzie miał tylko dwa dni na regenerację sił po meczu z Tauron Banimexem Dąbrowa Górnicza. Impel pokonał wciąż aktualne mistrzynie Polski, zachowując kontakt punktowy z prowadzącym Chemikiem Police i Atomem Treflem Sopot. Mecz rewanżowy Challenge Cup rozegrany zostanie w Orbicie w najbliższą środę o godzinie 18:00. Zwycięzca rywalizacji w 1/4 finału trafi na lepszy zespół z pary SF Paris Saint Cloud – ZOK Jedinstvo Brcko.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved