Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Afera Bociek-gate trwa, w Częstochowie czekają na zawodnika

Afera Bociek-gate trwa, w Częstochowie czekają na zawodnika

fot. archiwum

Sąd Odwoławczy podjął decyzję w sprawie nieprawidłowości w transferze Grzegorza Boćka do ZAKSY i przyznał rację częstochowianom. Swoje stanowisko w tej sprawie przedstawili prezesi obu klubów, Sabina Nowosielska i Konrad Pakosz.

Gdy AZS Częstochowa zwrócił się w sierpniu do PZPS-u o zawieszenie Boćka ze względu na nieprawidłowości w jego przejściu do ZAKSY, władze polskiego związku nie wykonały żadnych działań ze względu na dobro reprezentacji narodowej, jednak pozostawiły sprawę do wyjaśnienia, ostatecznie nie przyznając racji częstochowskim włodarzom. Dopiero Sąd Odwoławczy przychylił się do ich wniosku i po długim czasie wszystko rozstrzygnęło się na korzyść AZS-u Częstochowa. – Cieszymy się, że po wielu miesiącach sprawa wreszcie została rozpatrzona i związek podtrzymał nasze zdanie. Skoro jednak sąd uznał winę i ZAKSY, i Boćka, to znaczy, że Grzegorz Bociek jest zawodnikiem AZS-u Częstochowa. Dlatego oczekujemy, że w tym tygodniu wróci do treningów w AZS-ie Częstochowa – mówi otwarcie w Przeglądzie Sportowym sternik częstochowskiego klubu, Konrad Pakosz.


Stanowisko klubu przedstawiła także prezes ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, pani Sabina Nowosielska. Zostało ono opublikowane na stronie klubu. Poniżej prezentujemy jego treść (pisownia oryginalna – przyp. red. ).

Komentarz na decyzję sądu odwoławczego.



Klub ZAKSA działa wg europejskich standardów i zgodnie z polskim prawem, w tym z Kodeksem Pracy i Kodeksem Spółek Handlowych oraz Kodeksem Cywilnym. Wg zapisów Regulaminu Profesjonalnego Współzawodnictwa w Piłce Siatkowej Mężczyzn każdy z Klubów, składających wniosek o uprawnienie Zawodników do gry, powinien przedstawić uwierzytelnioną kopię umowy będącej podstawą przynależności klubowej Zawodnika, przez co domniemuje się wymóg pisemnej formy takiej umowy. Umowa jest zawarta ważnie w formie pisemnej, wtedy, gdy jest podpisana przez obie strony.

Nadto każdy Klub przed sezonem musi oświadczyć, że spory majątkowe powstałe pomiędzy umawiającymi się stronami, a wynikające z umów rozstrzygane będą w pierwszej kolejności przez Sąd Polubowny Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej z siedzibą w Warszawie, według regulaminu tego Sądu”. Zapis na Sąd Polubowny PLPS musi mieć formę pisemną. ZAKSA dopełniła obowiązku i przekazała wszystkie kopie umów z zawodnikami (w których poddała spory z nimi kognicji Sądu Polubownego PLPS) i otrzymała pozwolenie na zgłoszenie Klubu do rozgrywek. Co załączył i oświadczył AZS Częstochowa? Niezrozumiałym dla nas jest brak umowy pisemnej pomiędzy AZS oraz Grzegorzem Boćkiem. Zawodnik, mimo że grał w AZS od sierpnia 2012 r. otrzymał do podpisu egzemplarze umowy dopiero w maju 2013 r. Nie podpisał jej, gdyż zgodnie z jej projektem miała być ważna jeszcze tylko kilka dni i zawierała zapis o możliwości przedłużenia jej przez klub AZS na kolejny rok. Jednostronna opcja budzi poważne zastrzeżenia prawne co do skuteczności takiego zapisu w tego typu umowach ,a Grzegorz Bociek świadomie nie zaakceptował takiej propozycji. Wobec braku podpisu umowy przez jedną ze stron, budzi zdumienie interpretacja, że jednostronnie przedłużono umowę ustną.Niedopuszczalnym jest też, aby Przewodniczącym Sądu Odwoławczego był uprzedni Prezes AZS Częstochowa. To rodzi bardzo duże wątpliwości co do bezstronności wyroku.

Zwracam dodatkowo uwagę na fakt, że podważone zostały decyzje Zarządu PLPS z dnia 1 i 2 października 2013 umarzające postępowania dyscyplinarne wobec ZAKSY i G. Boćka. Jestem zszokowana, że wyżej stawiane są dawne urazy niż przepisy polskiego prawa i dobro zawodników. Na moje pytanie, co by się stało gdyby zawodnik uległ poważnej kontuzji nie mając umowy, jeden ze świadków odpowiedział: „Rynek jest brutalny”. Z punktu widzenia prawa nie było i nie ma pisemnej umowy pomiędzy ASZ Częstochowa i G.Boćkiem, a tylko przy umowie pisemnej można byłoby oceniać skuteczność klauzuli dającej jednostronną możliwość przedłużenia umowy przez AZS Częstochowa.

Co powinna zrobić ZAKSA? Od decyzji Sądu Odwoławczego przy PZPS nie ma odwołania, ale jak można bezkrytycznie zaakceptować taką formę i treść wyroku. Oczekując profesjonalizmu od zawodników powinniśmy zadbać o to samo w klubach, i nie tylko. Mam nadzieję, że sprawa ta nie przejdzie bez echa, zwłaszcza wśród kibiców, sponsorów oraz działaczy i przyczyni się do poprawy organizacji i zasad działania w polskiej siatkówce.

Mając na względzie dobro siatkówki apeluję do wszystkich zainteresowanych o przestrzeganie tak zasad etyki jak i przepisów prawa!

Prezes ZAKSA S.A.
Sabina Nowosielska

Wydaje się więc, że to nie koniec walki o Grzegorza Boćka, bo w świetle podjętych decyzji oba kluby muszą się dogadać co do sytuacji jego osoby. Czy skończy się na porozumieniu stron?

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl, zaksa.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved