Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: W 13. kolejce Polacy ze zmiennym szczęściem

Serie A: W 13. kolejce Polacy ze zmiennym szczęściem

fot. Przemysław Cyrulik

Choć Zbigniew Bartman rozegrał dobry mecz, to 13. kolejka okazała się dla niego pechowa - jego ekipa przegrała. Powody do radości miał natomiast Bartosz Kurek - jego Lube pokonała Andreoli. Rewanż udał się ponadto teamowi Bre Lannutti Cuneo.

W zaległym meczu 12. kolejki CMC Ravenna podejmowała Casę Modena. Podopieczni Angelo Lorenzettiego doskonale otworzyli spotkanie i od pierwszych akcji zaczęli dyktować warunki rywalom. Świetna gra w bloku i w ataku, a także liczne błędy, których nie ustrzegli się gracze Marco Bonitty sprawiły, że przyjezdni prowadzili już 2:0 w całym meczu. Dopiero w trzeciej partii gospodarze, wśród których prym wiódł Niels Klapwijk wspierany przez Kevina Tillie, podjęli rękawicę i wygrali nerwową końcówkę. Podenerwowani takim obrotem spraw przyjezdni w kolejnym secie ponownie przejęli inicjatywę i dzięki skutecznej grze Zbigniewa Bartmana i Thomasa Beretty oraz dobrej dyspozycji Bruno Rezende pokonali przeciwników, inkasując trzy punkty do ligowej tabeli.

Zbigniew Bartman rozegrał pełne spotkanie, zapisując na swym koncie 21 oczek. Polak 18 z nich zdobył atakiem (58% skuteczności), a 3  blokiem. – W dwóch pierwszych setach CMC nie grała najlepiej, ale później podniosła się. – Koniec końców to my wygraliśmy i z tego powodu jesteśmy szczęśliwi. Zwłaszcza, że nasz kalendarz jest napięty – przyznał Angelo Lorenzetti.

MVP spotkania: Zbigniew Bartman



CMC Ravenna – Casa Modena 1:3
(15:25, 18:25, 26:24, 17:25)

Składy zespołów:
CMC: Mengozzi (6), Toniutti (2), Tillie (11), Klapwijk (14), Cester (3), Čebulj (9), Bari (libero) oraz Kauliakamoa, Cricca (8), Koumentakis (4) i Patriarca
Casa: Sala (8), Deroo (16), Quesque (10), Bartman (21), Beretta (14), Bruno (2), Maniá (libero) oraz Šket i Bossi (1)

W niewiele ponad godzinę gracze Andrei Radiciego rozprawili się z ekipą Exprivii Molfetta. Przyjezdni jedynie w premierowej odsłonie potyczki zdołali dotrzymać kroku swym przeciwnikom, lecz z uwagi na to, iż popełnili aż 11 błędów własnych, ostatecznie musieli przełknąć gorycz porażki. Kolejne dwie partie przebiegły już pod dyktando siatkarzy z Umbrii, którzy świetnie spisując się w bloku i w polu serwisowym, ustawili sobie grę. Duża w tym zasługa zwłaszcza duetu Christian Fromm/Gert Van Walle, który wziął ciężar gry na swoje barki.

Nasza dobra gra w polu zagrywki i w przyjęciu sprawiły wiele kłopotów naszym rywalom – zauważył Christian Fromm. – Teraz jesteśmy spokojniejsi, podołaliśmy wielu różnym sytuacjom i dzięki temu wygraliśmy, zwłaszcza pierwszego seta, w którym musieliśmy gonić wynik. To dla nas ważne zwycięstwo, które pozwoliło nam zdobyć wiedzę o naszych możliwościach.

MVP spotkania: Jacopo Massari

Altotevere Cittá di Castello – Exprivia Molfetta 3:0
(25:22, 25:17, 25:16)

Składy zespołów:
Altotevere: Fromm (20), Corvetta (1), Massari (10), Piano (5), Van Walle (16), Rossi (3), Tosi (libero) oraz Marchiani
Exprivia: Piscopo (2), Mazzone (4), Sabbi (10), Zanuto (11), Casoli 7), Saitta (2), Cesarini (libero) oraz Izzo, Del Vecchio (1), Fornes (3), Castellani i Porcelli (libero)

Gracze Bre Lannutti Cuneo wzięli sobie rewanż na podopiecznych Andrei Gianiego i pokonali ich 3:0. Przewaga neroverdich zaczęła się zarysowywać od pierwszych akcji, a po drugiej stronie siatki jedynie Mitja Gasparini starał się dotrzymywać im kroku, lecz bardzo niska efektywność w ataku (34%) i zaledwie 27 punktów zdobytych tym elementem w przekroju całego spotkania (przy 47 punktach miejscowych) skutecznie uniemożliwiły mu nawiązanie walki z rywalami. Gracze Roberto Piazzy zaś, wśród których na pochwały zasłużyli przede wszystkim Emanuel Kohút, Alberto Casadei i Oleg Antonov, dzięki tej wygranej awansowali na siódma lokatę w tabeli.

To był fantastyczny mecz, wygrana, na którą zapracowała cała drużyna – cieszył się Alberto Casadei. – Znajdowaliśmy się w trudnym momencie, ciężko trenowaliśmy pod kątem tego spotkania. Zwycięstwo we własnej hali, przed naszymi kibicami przyniosło jeszcze większą satysfakcję. Jestem bardzo szczęśliwy.

MVP spotkania: Alberto Casadei

Bre Lannutti Cuneo – Calzedonia Verona 3:0
(25:18, 25:15, 25:20)

Składy zespołów:
Bre Lannutti: Antonov (10), Casadei (17), Kohút (9), De Togni (8), Coscione (2), Maruotti (7), De Pandis (libero) oraz Rauwerdink, Gonzalez J. i Alletti
Calzedonia: Zingel (3), Ter Horst (2), Gasparini (12), White (4), Boninfante (3), Anzani (5), Pesaresi (libero) oraz Blasi, Bellei, Gonzalez J. M. (2) i Centomo

Bez większych problemów także mistrzowie Włoch rozprawili się z teamem CMC Ravenna. Podopieczni Roberto Serniottiego, mimo iż grali bez Alexandre Ferreiry, który doznał kontuzji w secie otwarcia, po triumfie w Maaseik nie zwolnili tempa. Świetna dyspozycja na siatce zwłaszcza tria Cwetan Sokołow/Michele Fedrizzi/Emanuele Birarreli zrobiła różnicę na ich korzyść. Po drugiej stronie siatki co prawda dobre zawody rozgrywał Niels Klapwijk, lecz osamotniony w swych poczynaniach nie był w stanie zbyt wiele zdziałać, w efekcie czego jego team poniósł drugą porażkę z rzędu w tym roku.

Zdobycie tych trzech punktów i zrobienie tego w trzech setach było dla nas bardzo ważne, głównie dlatego, by zaoszczędzić energię na środowy mecz w Lidze Mistrzów – przyznał Michele Fedrizzi. – Jestem zadowolony, że wykorzystałem swoją szansę. W ostatnich spotkaniach nie dostawałem zbyt wielu możliwości pokazania się i wierzę, że ten mecz pomoże mi w rozwoju.

MVP spotkania: Michele Fedrizzi

Diatec Trentino – CMC Ravenna 3:0
(25:19, 25:19, 25:19)

Składy zespołów:
Diatec: Birarelli (10), Solé (9), Suxho (1), Lanza (8), Sokołow (16), Ferreira, Colaci (libero) oraz De Paola, Fedrizzi (12) i Burgsthaler
CMC: Mengozzi (5), Toniutti, Tillie (6), Klapwijk (15), Cester (4), Čebulj (5), Bari (libero) oraz Kauliakamoa, Cricca (2), Koumentakis (1) i Patriarca (3)

Początek spotkania Lube z Andreoli, dość niespodziewanie, należał do podopiecznych Roberto Santilliego. Zagrali oni bez kompleksów, a silne zagrywki Pietera Verheesa i skuteczne ataki Andreasa Fragkosa ułatwiły im przejęcie kontroli nad przebiegiem boiskowych wydarzeń. W drugiej partii jednakże dyspozycja w polu serwisowym Matteo Martino i świetna postawa Ivana Zaytseva zrobiły różnicę na korzyść biancorossich. Co prawda duet Starović/Fragkos wziął ciężar gry na swoje barki, starając się sprawić niespodziankę, to jednak kapitan Lube, wspierany przez Kurka i Parodiego, nie pozostawił im złudzeń.

Bartosz Kurek rozegrał pełne spotkanie, zdobywając dla swojego zespołu 18 oczek: 15 atakiem (58% skuteczności), 1 blokiem i 2 zagrywką. Polak przyjmował zagrywki rywali 10 razy, popełniając przy tym 2 błędy i notując przyjęcie pozytywne oraz perfekcyjne na poziomie 60%.

Nieco brakowało nam koncentracji po spotkaniu przeciwko Coprze w Lidze Mistrzów. To był trudny mecz, zwłaszcza że Andreoli zagrała bardzo dobrze – tłumaczył Alberto Giuliani.Patriarca zagrał, gdyż nie miałem innego wyboru, ale jestem zadowolony z jego występu, Martino natomiast potrzebuje gry, gdyż nie jest jeszcze w najwyższej dyspozycji, a mimo to przez pierwsze dwa sety prezentował się nieźle. Ponadto sądzę, że Parodi odzyskuje świetną formę. Wygraliśmy, choć graliśmy przeciętnie, co jest dobrym znakiem. Przed rewanżem z Coprą musimy jednak poprawić swoją grę, przede wszystkim w kontrataku.

MVP spotkania: Stefano Patriarca

Cucine Lube Banca Marche Macerata – Andreoli Latina 3:1
(22:25, 25:21, 25:22, 25:20)

Składy zespołów:
Lube: Zaytsev (18), Patriarca (9), Martino (4), Kurek (18), Baranowicz (3), Podraščanin (8), Henno (libero) oraz Parodi (7), Kovar, Monopoli i Giombini (1)
Andreoli: De Rocco (9), Gitto (6), Sottile (1), Verhees (7), Starović (20), Fragkos (14), Rossini (libero) oraz Tailli i Paris

Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego, mimo iż mierzyli się z wicemistrzami kraju, wcale nie zamierzali tanio sprzedawać skóry i w secie otwarcia postawili im trudne warunki. Duża w tym zasługa agresywnych zagrywek Františka Ogurčáka i dobrej postawy na siatce Pablo Crera. Wraz z upływem czasu jednakże biancorossi zaczynali grać coraz lepiej. Doskonałe wybory Lucciano De Cecco, a także bardzo przytomna i skuteczna gra Luki Vettoriego, Hristo Zlatanova i Luki Tencatiego zaowocowały prowadzeniem 2:1 podopiecznych Luki Montiego. Taki przebieg wydarzeń odebrał ochotę do gry siatkarzom z Kalabrii, którzy w czwartej partii, mimo starań Mauro Gavotto, nie byli już w stanie zagrozić przeciwnikom, a dzieła dopełnił Vettori, czym zasłużył sobie na trzecią z rzędu statuetkę MVP.

To był wspaniały mecz, w którym oba zespoły zaprezentowały się naprawdę dobrze – przyznał Luca Monti.Przed nami szczególny tydzień, gdyż czeka nas spotkanie z Lube Macerata w Lidze Mistrzów, wobec czego istniało ryzyko, że podejdziemy do tego pojedynku z niewłaściwym nastawieniem. Simon był tym razem rezerwowym, wobec czego nasza zagrywka nie była tak agresywna, ale po pierwszym secie zareagowaliśmy odpowiednio. Teraz skupimy się na grze z Lube.

MVP spotkania: Luca Vettori

Tonno Callipo Calabria Vibo Valentia – Copra Elior Piacenza 1:3
(25:23, 19:25, 22:25, 20:25)

Składy zespołów:
Tonno Callipo: Steuerwald, Randazzo (6), Forni (6), Crer (10), Gavotto (21), Ogurčák (10), Farina (libero) oraz Sardanelli, Trinidad, Plot (1) i Villena (2)
Copra: Fei (8), Kaliberda (9), Zlatanov (16), Tencati (11), Vettori (21), De Cecco (5), Marra (libero) oraz Le Roux i Papi (5)

Casa Modena po raz drugi, tym razem w czterech setach, musiała uznać wyższość Sir Safety Perugia. Podopieczni Slobodana Kovača, nie tracąc czasu, przejęli kontrolę nad przebiegiem boiskowych wydarzeń i dzięki doskonałej postawie za linią dziewiątego metra dyktowali warunki. Siatkarze Angelo Lorenzettiego nie potrafili znaleźć recepty na taką grę gości. Dopiero w drugiej partii, prowadzeni przez Zbigniewa Bartmana i Sama Deroo, którzy starali się odmienić obraz gry, doprowadzili do wyrównania. Zawodnicy z Umbrii na więcej im jednak nie pozwolili i trio Aleksandar Atanasijević/Simone Buti/Nemanja Petrić ponownie wzięło sprawy w swoje ręce. Co prawda jeszcze Bartman próbował się im jakoś przeciwstawić, jednak ostatnie słowo należało do przyjezdnych.

Zbigniew Bartman wybiegł na parkiet w wyjściowej szóstce i zdobył dla swojego teamu 24 oczka. 19 razy punktował atakiem, notując skuteczność na poziomie 46%, raz blokiem i 4 razy zagrywką.

Jestem szczęśliwy z powodu tego triumfu. Czujemy się dobrze fizycznie, dlatego też gramy piękną siatkówkę – mówił Slobodan Kovač. Wygrana w tej wspaniałej hali, przeciwko takiemu zespołowi jak Casa Modena, cieszy jeszcze bardziej.

MVP spotkania: Aleksandar Atanasijević

Casa Modena – Sir Safety Perugia 1:3
(16:25, 25:16, 23:25, 23:25)

Składy zespołów:
Casa: Sala (8), Deroo (22), Quesque (11), Bartman (24), Beretta (6), Bruno (2), Maniá (libero) oraz Šket (1), Kampa i Hendriks
Sir Safety: Buti (12), Paolucci (2), Petrić (16), Vujević (7), Atanasijević (18), Semenzato (10), Giovi (libero) oraz Barone, Della Lunga, Mitić i Fanuli (libero)

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved