Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Krystyna Strasz: Chciałyśmy wziąć przykład z piłkarzy ręcznych

Krystyna Strasz: Chciałyśmy wziąć przykład z piłkarzy ręcznych

fot. Bogusław Krośkiewicz

Na przerwach, kiedy przegrywałyśmy, powtarzałyśmy sobie, że w końcówkach chcemy zrobić to samo, co piłkarze ręczni - o niesamowitej końcówce drugiej partii w przegranym ostatecznie meczu z Impelem Wrocław opowiada libero Tauronu Banimexu, Krystyna Strasz.

Dwa sety wyraźnie przegrane, w dwóch toczyłyście zacięty bój z rywalkami. Nasuwa się pytanie, czego zabrakło w pierwszej i w czwartej partii, w których Impel wyraźnie was pokonał?

Krystyna Strasz (Tauron Banimex Dąbrowa Górnicza): – Trudno znaleźć jakiś jeden element, pewnie jak to w grze zespołowej, zabrakło nam wszystkiego „po trochu”. Strasznie żałuję, zwłaszcza tego trzeciego seta, którego w pewnym momencie miałyśmy na wyciągnięcie ręki, a potem w końcówce go straciłyśmy. Dalej nie zdążyłyśmy już na nowo się odbudować.

Ostatnio przegrana partia z BKS-em Aluprofem 25:7. Dziś również słabo weszłyście w ten mecz. W pierwszym secie gdzieś podświadomie siedziało w waszych głowach jeszcze to, co wydarzyło się w końcówce poprzedniego spotkania?



– Myślę, że nie miałyśmy z tym żadnych problemów. Wynik w pierwszej partii wynika głównie z bardzo dobrej gry Impelu. Choć przeciwniczki prezentowały się dobrze praktycznie we wszystkich elementach, to największą krzywdę robiły nam swoim serwisem i atakiem. Dodatkowo „trzymały” nas na siatce blokiem i nie pozwalały specjalnie rozwinąć się we własnych akcjach. W drugim secie w końcu się rozkręciłyśmy i gra zaczęła być bardziej wyrównana.

Skoro jesteśmy przy drugiej odsłonie, to pamiętasz, kiedy ostatnio wygrałyście tak niezwykłą końcówkę? Impel prowadził 23:18, by przegrać z wami tę partię do 23…

Takie sytuacje czasami zdarzają się w siatkówce. Na przerwach, kiedy przegrywałyśmy, powtarzałyśmy sobie, że w końcówkach chcemy zrobić to samo, co dzisiaj piłkarze ręczni (reprezentacja Polski wygrała z Białorusią 31:30 – przyp. red.). W drugim secie spróbowałyśmy chociaż trochę dorównać im walecznością przy ostatnich piłkach (śmiech). Ale w końcowym rozrachunku udało nam się tak zagrać tylko w jednej partii, która tak naprawdę nic nam nie daje, więc wielka szkoda, że w kolejnych setach nie potrafiłyśmy zwyciężyć i wyjeżdżamy stąd bez punktów.

Wydaje mi się, że dziś zdecydowanie „nie na rękę” była wam dziesięciominutowa przerwa po drugim secie. Po tak wspaniałej końcówce rywalki mogły poczuć się trafione i potrzebować trochę czasu, aby się otrząsnąć. A tak dzięki przerwie miały chwilę, by dojść do siebie i wrócić na właściwe obroty w trzeciej partii.

– Dokładnie tak. Dzisiaj nie byłyśmy zadowolone z tej przerwy i z faktu, że musimy na moment zejść do szatni, bo właśnie byłyśmy na fali wznoszącej. Co oczywiście nie zmienia tego, że warunki są równe dla wszystkich i nie możemy się w ten sposób usprawiedliwiać. Zwłaszcza, że początek trzeciego seta również dobrze zaczęłyśmy, a sił zabrakło nam w końcówce, gdzie Impel zdołał nas przełamać.

Miałyście w trzeciej partii nawet piłkę setową. Kto wie, czy gdybyście wtedy ją wykorzystały, to właśnie Tauron Banimex nie cieszyłby się z końcowego zwycięstwa w tym pojedynku?

– To był moment, przy którym miałyśmy nadzieję, że uda nam się zakończyć akcję i przesądzić losy seta. Rywalki wyciągnęły piłkę „spod ziemi”, fenomenalnie obroniły, a potem jeszcze zdobyły punkt. Być może faktycznie była to jedna z tych akcji, które w końcowym rozrachunku decydują o sukcesie w meczu. W czwartym secie na pewno grałoby nam się łatwiej, gdybyśmy prowadziły 2:1, a Impel mógłby czuć się podłamany. A tak wracamy z pustymi rękoma.

Nie patrząc tylko przez pryzmat wyniku, trzeba przyznać, że dzisiaj pokazałyście sporo radosnej, żywiołowej siatkówki. Bardzo energicznie na poszczególne akcje reaguje wasz nowy trener Nicola Negro. Jak na ten moment układa wam się współpraca?

– Myślę, że w porządku, jesteśmy zadowolone. Cały czas jeszcze się poznajemy, ale trener stara się pomagać nam zarówno na treningach, jak i podczas meczu. Dodatkowo jest bardzo zaangażowany w to, co robi, więc wszystko dobrze wróży na przyszłość.

Jaka jest obecna prawda o Tauronie Banimexie Dąbrowie Górniczej? Wydawało się po kilku lepszych wynikach, że powoli wychodzicie z dołka. Teraz jednak znów dwie porażki i żadnego kolejnego punku na koncie.

– Rzeczywiście ciężko nam określić, w jakiej obecnie znajdujemy się dyspozycji. Mam nadzieję, że to wszystko się wyjaśni i rozkręcimy się w pełni w fazie play-off. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz zespół z Dąbrowy przegrał tak wiele meczów w sezonie zasadniczym. Różnie się to układało, ale nawet kiedy grałyśmy słabiej, potrafiłyśmy przechylać szalę zwycięstw na naszą stronę. A w tym sezonie bywa często tak, że prezentujemy się całkiem dobrze, a w końcówkach przegrywamy sety i potem całe mecze. Mam nadzieję, że do play-off wyeliminujemy przestoje i zaczniemy grać na swoim normalnym poziomie.

To mogą być wyjątkowo trudne play-off. Wasz zespół dawno nie był tak nisko w tabeli rundy zasadniczej i nie miał tak złego rozstawienia. Już w ćwierćfinale zapowiada się trudny rywal, dodatkowo pierwsze mecze możecie grać na wyjazdach.

– To prawda, ale z drugiej strony w tym sezonie nasza hala nie za bardzo nam pomaga. Mimo że dla kibiców chciałybyśmy w końcu zacząć seryjnie wygrywać, to jednak u siebie dużo tych spotkań przegrywamy. Może zatem lepiej będzie rozpocząć na terenie rywala. Ale przede wszystkim najważniejsze, by poprawić swoją grę. Jeśli zaczniemy prezentować lepszą siatkówkę, to niezależnie od tego, gdzie przyjdzie nam grać, zdołamy jeszcze namieszać w tej lidze. Kwestia hali straci wówczas znaczenie.

Może w odbudowaniu dyspozycji nie pomaga wam ciągłe zamieszanie, jakie w tym sezonie jest wokół klubu? Zmiana nazwy, sponsora, trenera, przyjście nowej siatkarki… sporo się dzieje w Dąbrowie Górniczej.

– W tym sezonie wyjątkowo dużo wokół nas się dzieje. Staramy się skupiać na grze oraz kolejnych meczach i nie zwracać na to uwagi. Oczywiście wszystko się słyszy, widzi i gdzieś nie da się zupełnie odciąć od tych wydarzeń, ale staramy się, by nie zaprzątały one naszych głów. Treningi, mecze to jest nasza praca, coś, co kochamy robić i musimy się na tym skupić. Pracujemy bardzo ciężko i mam nadzieję, że wkrótce przełoży się to na całe wyniki, a nie tylko na dobrą grę w poszczególnych setach.

Przed wami teraz trudne zadanie, by się przełamać – mecz na wyjeździe z Chemikiem Police. W przypadku porażki kolejne spotkanie z Naftą Piła będzie już chyba trzeba bezwzględnie wygrać.

– W każdym meczu musimy już teraz walczyć o punkty. Kalendarz tak się ułożył, że wcześniej spotkania z Chemikiem nie udało się rozegrać i teraz jedziemy na teren kolejnego bardzo trudnego przeciwnika. Chcemy jednak zarówno tam, jak i potem u siebie w spotkaniu z Naftą powalczyć o zwycięstwo.

Mimo póki co słabej rundy zasadniczej Tauron Banimex nie zmienia swojego przedsezonowego celu, jakim jest osiągnięcie któregoś stopnia podium?

Cały sezon można różnie grać. Czasami drużyny potrafią mieć słabą rundę zasadniczą, a potem na play-off są zupełnie innymi zespołami. Chociażby w zeszłym sezonie Impel, który miał bardzo złą pierwszą rundę, a potem w ćwierćfinale mocno się nam przeciwstawił. Co prawda nie wszedł do czwórki, ale jak na to, co wcześniej prezentował, zrobił ogromne postępy. Teraz podobnie może być na przykład z naszą drużyną. Najlepsza czwórka i gra o medale wciąż jest naszym celem i pozostaje w zasięgu. Musimy tylko same poprawić swoją grę.

Obecnie budujecie już formę typowo pod fazę play-off, czy raczej gości u was w szatni hasło „ratujemy rundę zasadniczą”?

– Żebyśmy miały o co walczyć w play-off, musimy najpierw poprawić się w rundzie zasadniczej, dlatego po przyjściu nowego trenera nie ma żadnej zmiany w naszej filozofii przygotowywania się do meczów. Do każdego spotkania podchodzimy po to, by zwyciężyć i ono jest dla nas najważniejsze. O play-off zaczniemy myśleć po rozegraniu osiemnastu kolejek sezonu zasadniczego.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved