Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II Liga K: Coraz bliżej fazy play-off

II Liga K: Coraz bliżej fazy play-off

fot. archiwum

Kolejny tydzień w II lidze kobiet nie przyniósł niespodzianek. Liderzy grup pewnie wygrali swoje spotkania i powoli myślą już o zbliżającej się walce w play-off. Powoli krystalizuje się też sytuacja na dalszych miejscach.

Grupa I: Na czele bez zmian

Joker Mekro Świecie po zwycięstwie 3:0 nad Orłem Elbląg pozostaje liderem grupy pierwszej. Mecz od początku do końca był pod kontrolą gospodyń. które ani przez moment nie czuły większego zagrożenia ze strony sobotnich rywalek. Podopieczne Andrzeja Nadolnego doskonale realizowały taktykę i zdecydowanie lepiej radziły sobie w ataku. Skutkiem tego były pewnie wygrane trzy partie, dwukrotnie 25:15 i raz do 18. – Do tej pory nigdy nie udało nam się wygrać z Jokerem w meczu ligowym. Zagraliśmy słabo przyjęciem. Decydującym elementem był jednak brak wiary, że można wygrać i przegraliśmy ten mecz w głowach – powiedział po meczu szkoleniowiec Orła Elbląg, Andrzej Jewniewicz. Zdecydowanie więcej kłopotów z odniesieniem zwycięstwa miał Chemik II Police, który podejmował u siebie rezerwy Pałacu Bydgoszcz. Podopieczne Macieja Kromrycha znakomicie otworzyły spotkanie i po dobrej grze wygrały premierową odsłonę do 19. Zimny prysznic dobrze zadziałał na wicelidera, który znacznie poprawił swoją dyspozycję i zgodnie z przedmeczowymi prognozami wyszedł na prowadzenie w meczu 2:1. Bydgoszczankom nie można było odmówić ambicji i w dużej mierze dzięki temu zdołały doprowadzić do piątego seta. W nim jednak górowały już miejscowe, które szybko wypracowały kilkupunktową przewagę i nie oddały jej już do końca, triumfując ostatecznie 15:9. Trzy punkty w starciu z outsiderem tabeli wywalczył zespół Wybrzeża APS Rumia. Mecz, w którym mieliśmy zdecydowanego faworyta, zakończył się zgodnie z przewidywaniami. Jedynie w pierwszym secie drużyna SMS-u Police była w stanie nawiązać walkę z wyżej notowanymi rywalkami. Ostatecznie jednak górę w końcówce partii wzięło doświadczenie zespołu z Rumi, który wygrał premierową odsłonę 25:21 i idąc za ciosem – także kolejne dwie. W innym meczu grupy niespodziewanie gładką porażkę zanotowały siatkarki Atomu Trefla II Sopot, które mierzyły się z Orłem Malbork. Mecz, w którym ciężko było obstawiać zwycięzcę, zdecydowanie lepiej rozegrały przyjezdne. Ekipa z Malborka potrafiła zdobywać najważniejsze punkty w starciu z Atomem i dzięki temu zainkasowała jakże ważne trzy punkty na swoje konto.

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki oraz tabela 1 grupy II ligi kobiet



 

Grupa II: Politechnika Śląska Gliwice wciąż liderem

Politechnika Śląska Gliwice utrzymała prowadzenie w grupie drugiej po zwycięstwie bez straty seta nad Sokołem AZS Katowice. Patrząc na sam wynik, można śmiało stwierdzić, że było to łatwe spotkanie dla gliwiczanek. Rzeczywistość była jednak zupełnie inna. W każdym z trzech rozegranych setów liderki musiały się mocno napracować i zagrać na sto procent swoich możliwości. W trzeciej partii gospodynie zdołały nawet zbudować trzypunktową przewagę, ale nie potrafiły jej utrzymać. Ostatecznie mecz zakończył się w trzech odsłonach, a najbardziej wartościową zawodniczką została wybrana Renata Bekier. Łatwej przeprawy nie miał także zespół z Opola, który mierzył się z Aresem Nowa Sól. Gospodynie po bardzo ciężkich bojach zdołały wygrać dwie pierwsze odsłony i z pewnością myślały, że zwycięstwo jest już tylko formalnością. Ku zaskoczeniu miejscowej publiczności beniaminek wykorzystał chwilową niemoc SMS-u i wygrał trzecią partię 25:19. Miejscowe po chwilowej zapaści zdołały powrócić do dobrej gry w kolejnym secie i ostatecznie zgarnęły komplet punktów. Trzy punkty powędrowały także do PLKS-u Pszczyna po zwycięstwie 3:0 nad Zorzą Wodzisław Śląski. Faworytem w meczu były pszczynianki i wywiązały się z tej roli znakomicie. Podopieczne Jarosława Bodysa kontrolowały sytuację na boisku, chociaż w drugim secie rywalki były bliskie sprawienia niespodzianki. Wojnę nerwów wygrały jednak przyjezdne, które zakończyły seta 25:22. Pszczynianki poszły za ciosem także w trzeciej odsłonie i pewnie zakończyły całe spotkanie. Najlepiej punktującą meczu okazała się Milena Stacchiotti, zdobywczyni dziesięciu oczek. Niespodziewanej porażki doznała Olimpia Jawor, która na swoim terenie uległa 2:3 Impelowi Wrocław. Wynik jest o tyle zaskakujący, że gospodynie prowadziły w meczu już 2:0 w setach i nie potrafiły przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Wrocławianki bardzo pewnie doprowadziły do wyrównania, a piątym secie od początku przejęły inicjatywę. Odważna gra opłaciła się siatkarkom Impelu, które w tie-breaku triumfowały do 11. W pozostałych meczach MKS Świdnica był lepszy od MKS-u II Dąbrowa Górnicza, a SMS II Sosnowiec uległ na wyjeździe MCKiS-owi Jaworzno w stosunku 1:3. W środę rozegrane zostało także zaległe spotkanie w ramach 17. kolejki, w którym uczennice z Sosnowca bez straty seta pokonały Olimpię Jawor.

Zobacz również:
Wyniki 18. kolejki oraz tabela 2 grupy II ligi kobiet

 

Grupa III: Nike Węgrów nie zawodzi

Nike Węgrów po zwycięstwie 3:0 na Jedynką Łomża pozostaje jedyną ekipą drugoligową, która do tej pory nie przegrała nawet seta. Podopieczne Roberta Kupisza, po wygraniu bardzo łatwo pierwszej partii, nieco się rozluźniły, co przełożyło się na przebieg drugiego seta. W nim zawodniczki Jedynki przez długi czas prowadziły wyrównaną walkę z faworytem, ale doświadczenie rywalek wzięło górę w końcówce partii. Trzecią odsłonę siatkarki z Węgrowa rozegrały już beż większych nerwów i pewnie zakończyły mecz, wygrywając 25:20. Trzy punkty zgarnęły także zawodniczki ŁKS-u Commercecon Łódź, które pokonały na wyjeździe Łaskovię Łask. Nie był to jednak najłatwiejszy mecz dla siatkarek zajmujących obecnie drugą lokatę. Mało tego, w premierowej partii zespół Bogdana Lipowskiego prowadził już 21:18, by ostatecznie ulec łodziankom 22:25. Taki obrót spraw nieco podłamał miejscowe, które w kolejnych dwóch setach nie potrafiły znaleźć sposobu na dobrze dysponowane rywalki i uległy kolejno do 16 i 19. ŁKS Łódź dzięki zwycięstwu powiększył przewagę nad trzecią ekipą w tabeli do dwóch punktów. Gładkie zwycięstwo odniosła także Victoria Lubliniec, która podejmowała u siebie UKS Murowana Goślina. Mecz od początku do końca kontrolowały miejscowe i ani przez moment nie czuły zagrożenia ze strony swoich rywalek. Co warte podkreślenia, outsider tabeli zdobył w tym spotkaniu zaledwie 33 oczka i wciąż ma zerowy dorobek punktowy. Najwięcej emocji dostarczyło starcie pomiędzy AZS-em UKSW Warszawa a NOSiR-em Nowy Dwór Mazowiecki. Już pierwszy set spotkania pokazał, że warszawianki są bardzo bojowo nastawione na to spotkanie. Skutkiem tego była wygrana odsłona 26:24. Przegrany set dobrze zadziałał na faworytki, które po niespełna czterdziestu minutach gry wyszły na prowadzenie 2:1. Gdy wydawało się, że komplet punktów jest już na wyciągnięcie ręki, do gry wróciły siatkarki stołecznego klubu. AZS koncertowo rozegrał czwartą partię, rozbijając gości do 14 i o wszystkim decydował tie-break. W decydującej odsłonie żadna z ekip nie potrafiła zbudować większej przewagi. Ostatecznie to przyjezdne wykazały się większą odpornością psychiczną i dosłownie wyrwały zwycięstwo 15:13. W 14. kolejce pauzował Energetyk Poznań.

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela 3 grupy II ligi kobiet

 

Grupa IV: Ekstrim Gorlice prowadzi

Ekstrim Gorlice po zwycięstwie 3:0 nad Parkiem Rozwoju Wieliczka utrzymał pierwszą pozycję w grupie czwartej. Podopieczne Grzegorza Silczuka prawie bezbłędnie rozegrały dwie pierwsze partie meczu i szybko objęły prowadzenie 2:0. Jak to jednak zwykle bywa, w trzecim secie gospodynie nieco się rozluźniły i na boisku zaczęło robić się nerwowo. Ku uciesze miejscowej publiczności Ekstrim w porę się obudził i ostatecznie zdołał wygrać seta i cały mecz 25:22. Ekipie z Gorlic po pietach depcze już Pogoń Proszowice. Zespół z Proszowic również zainkasował komplet punktów w starciu z SAN-Pajdą Jarosław. Mimo wszystko nie było to łatwe spotkanie dla wicelidera. Przy prowadzeniu Pogoni 2:0 w setach nastąpił chwilowy zryw gospodyń, co skutkowało wygranym setem na przewagi 26:24. Po przegranym secie zespół z Proszowic nie potrafił już powrócić do gry takiej jak choćby w drugiej partii. Walka punkt za punkt trwała praktycznie do samego końca czwartej odsłony i tylko o dwa punkty lepsze okazały się przyjezdne. Podobny przebieg miało spotkanie Tomasovii Tomaszów Lubelski z AZS-em UEK Kraków. Zgodnie z przewidywaniami Tomasovia szybko rozprawiła się z rywalem w dwóch pierwszych odsłonach i wszystko wskazywało na szybkie 3:0 dla gospodyń. Było to jednak złudne myślenie. Miejscowe chyba zbyt szybko uwierzyły, że mecz sam się wygra i nieoczekiwanie oddały trzeciego seta, ulegając 24:26. Taki obrót spraw wyraźnie podrażnił gospodynie, które chcąc udowodnić swoją wyższość, rozbiły rywalki do 10 i zakończyły całe spotkanie. W innym meczu grupy PKCH PWSZ Tarnów pokonał Dalin Myślenice w stosunku 3:1.

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela 4 grupy II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved