Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Lider pokonany, walka o ósemkę coraz ciekawsza

I liga M: Lider pokonany, walka o ósemkę coraz ciekawsza

fot. archiwum

W hicie 17. kolejki Camper Wyszków ograł MKS Banimex Będzin. Coraz ciekawsza walka toczy się o ósme miejsce, bowiem aspirują do niego aż cztery zespoły. Wciąż w 2014 roku nie mogą przełamać się KPS i Pekpol, za to ciągle zaskakuje TKS.

Drugiej porażki w tym roku doznali siatkarze MKS-u Banimex Będzin, którzy tym razem nie sprostali na wyjeździe Camperowi Wyszków. Widać było, że gospodarze od początku spotkania byli bardzo zdeterminowani, by odprawić z kwitkiem lidera. W dodatku zadanie ułatwiali im sami rywale, wśród których skutecznie prezentował się jedynie Michał Żuk, a to było zbyt mało na dobrze dysponowanych tego dnia podopiecznych Jana Sucha. Oddali oni przeciwnikom tylko jednego seta, a dzięki temu trzy oczka pozostały w Wyszkowie. Duża w tym zasługa tria – Sebastian Wójcik, Tomasz Rutecki, Łukasz Kaczorowski, które wybiło siatkówkę z głowy drużynie prowadzonej przez trenera Dacewicza. Porażka graczy znad Czarnej Przemszy spowodowała, że wciąż zasiadają oni na fotelu lidera, ale ich przewaga nad Camperem i Cuprum zmniejszyła się do czterech punktów.

Za porażkę w Suwałkach szybko zrehabilitowali się siatkarze Cuprum Mundo Lubin, którzy tym razem uporali się we własnej hali z Kęczaninem Kęty. Wprawdzie spotkanie lepiej rozpoczęło się dla przyjezdnych, ale później okazało się, iż były to dla nich tylko miłe złego początki. Od drugiego seta przebudzili się bowiem gospodarze, którzy zaczęli nadawać ton boiskowym wydarzeniom. Podopieczni trenera Błasiaka próbowali jeszcze walczyć o wywiezienie z Lubina choćby jednego punktu, ale ostatecznie przegrali 1:3. Triumf pozwolił miedziowym zachować drugie miejsce w tabeli. Z kolei gracze znad Soły wciąż tracą dwa punkty do ósmej Energii Pekpolu Ostrołęka, ale coraz bliżej nich jest AGH 100RK AZS Kraków.

Swoje aspiracje do wysokiej lokaty zgłaszają także siatkarze Ślepska Suwałki. W miniony weekend wykazali oni wyższość nad Energą Pekpolem Ostrołęka. W pierwszych dwóch setach podopieczni trenera Poskrobko kontrolowali boiskowe wydarzenia. W trzeciej partii do walki zerwali się jeszcze gospodarze, ale w czwartej wszystko wróciło do normy, a Ślepsk zainkasował trzy punkty. – Zagrywka to był nasz mocny element. Ale na pochwałę zasługuje także cała linia przyjęcia. Nasi przyjmujący i libero byli uczulani przez trenerów na mocny serwis Pekpolu. W przyjęciu spisali się bardzo dobrze – powiedział na łamach Gazety Wyborczej atakujący suwalskiego zespołu, Wojciech Winnik. Wygrana sprawiła, że plasuje się on na czwartym miejscu w tabeli, chociaż wciąż ma szansę na zakończenie rundy zasadniczej na jeszcze wyższej pozycji. Z kolei ostrołęczanie w każdym kolejnym meczu muszą szukać punktów, bowiem ich pozycja w ósemce jest coraz bardziej zagrożona.



Najwyraźniej na zwycięskie tory wraca Stal AZS PWSZ Nysa, która w siedemnastej kolejce ograła na wyjeździe Krispol Września. Gospodarze jedynie w trzeciej odsłonie znaleźli sposób na skutecznie zagrywających i kontrujących przeciwników. W pozostałych trzech partiach wyraźnie lepsi okazali się podopieczni trenera Wójcika. Warto zaznaczyć, iż była to dopiero trzecia porażka wielkopolskiego beniaminka we własnej hali w tym sezonie. Trzy wywiezione z Wielkopolski punkty pozwoliły akademikom przeskoczyć w tabeli ostatnich rywali, chociaż mają tyle samo punktów co Krispol. Obie drużyny mają jeszcze szansę na zajęcie nawet piątego miejsca w tabeli, bowiem KPS przeżywa ostatnio lekki kryzys formy.

Siatkarze TKS-u Nascon Tychy odnieśli trzecie zwycięstwo w tym roku. Tym razem ich ofiarą padł KPS Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS. Podopieczni trenera Gerymskiego mieli za sobą ciężki pucharowy pojedynek z AZS-em Politechniką Warszawską, ale do Tych jechali po trzy punkty. Początkowo wydawało się, iż tak właśnie się stanie, bowiem prowadzili już 2:1, lecz po raz kolejny w tym sezonie nie potrafili postawić kropki nad „i”. Wykorzystali to gospodarze, którzy ostatecznie triumfowali 3:2. Mogą oni tylko żałować, że nie grali tak skutecznie od początku sezonu, wciąż bowiem zajmują ostatnie miejsce w tabeli i raczej pewne jest, iż o utrzymanie zagrają w play-out. – Liczymy się z tym, że czeka nas gra w barażach o utrzymanie. Teraz walczymy o to, by do nich przystąpić z jak najlepszej pozycji. Będziemy się o to bić do końca sezonu zasadniczego – podkreślił Marcin Kozioł. Z kolei siedlczanie nadal plasują się na piątym miejscu, ale po piętach zaczynają deptać im rywale z Nysy i Wrześni.

Kolejne zwycięstwo w tym roku odnieśli siatkarze AGH 100RK AZS Kraków, którzy wygrali u siebie po tie-breaku z Avią Świdnik. Podopieczni trenera Kaszy mieli nawet szansę na zgarnięcie kompletu punktów, bowiem prowadzili już 2:0, ale później do walki zerwali się przyjezdni. Udało im się doprowadzić do piątej odsłony. Ta jednak padła łupem małopolskiego beniaminka. – Bardzo szkoda straconego jednego punktu, bo może on zaważyć na naszej pozycji – mówił po meczu przyjmujący AGH, Karol Galiński. Podział punktów na pewno nie cieszy żadnej z drużyn, bowiem obie liczyły na trzypunktową zdobycz, ale wciąż mają możliwość znalezienia się w ósemce. Krakowianie do ósmego Pekpolu tracą obecnie cztery oczka, a Avia o jedno więcej, więc następne kolejki zapowiadają się bardzo ciekawie.

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki i tabela I ligi M

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved