Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Brazylia M: 16. kolejka pod znakiem zwycięstw 3:1

Brazylia M: 16. kolejka pod znakiem zwycięstw 3:1

fot. cbv.com.br

W pięciu spotkaniach minionej kolejki brazylijskiej Superligi padły wyniki 3:1. W takim stosunku swoje mecze wygrywali faworyci - Sesi-SP oraz Sada Cruzeiro, a w najciekawszym pojedynku tej rundy spotkań Vivo/Minas 3:1 ograł Vôlei Brasil Kirin.

Pnący się w górę tabeli i walczący o grę w fazie play-off Montes Claros Vôlei w miniony weekend zmierzył się z okupującym ostatnie miejsce UFJF. Przyjezdni w pierwszych trzech setach toczyli z podopiecznymi Paulo Martinsa bardzo zacięte boje. W premierowej odsłonie UFJF okazał się lepszy, natomiast w dwóch kolejnych partiach nieznacznie uległ gospodarzom. Duża w tym zasługa dobrej formy w ataku Rodrigo Santosa. W czwartej i jak się okazało ostatniej partii tego meczu ponownie lepsi okazali się gospodarze, a UFJF nie potrafił już tak ambitnie przeciwstawiać się równemu blokowi stawianemu przez Vivalde i Lucasa Limę.Mój zespół zasługuje na gratulacje. Mimo wszystkich naszych problemów pokazujemy, że jesteśmy w stanie walczyć o miejsca w fazie play-off. Teraz musimy trochę odpocząć i myśleć o kolejnym pojedynku – podsumował najlepiej punktujący zawodnik spotkania, Danilo Santos.

Montes Claros Vôlei – UFJF 3:1
(19:21, 25:23, 21:19, 21:16)

Składy zespołów:
Montes Claros: Everaldo (4), Vivalde (10), Danilo Santos (17), Alberto (4), Petrus (6), Edson (10), Brendle (libero) oraz Fabiano, Athos (6), Lima (4) i Glan
UFJF: Daivison (12), Victor (11), Ricardo Pereira (3), Rivoli (3), Hugo (3), Rodrigo Santos (13), Thales (libero) oraz Danilo Gelinski (1), Aleixo (5) i Maciel (2)




Niezwykle cenne trzy oczka w Rio de Janeiro zgarnęli siatkarze São Bernardo Vôlei. Aktualnie ósma ekipa ligowej tabeli wygrała na wyjeździe z mocno przerzedzonym zespołem mistrzów Brazylii – RJ Rio de Janeiro. Wszystkie z czterech rozegranych odsłon były dosyć wyraźnie wygrywane przez jedną z drużyn i o ile w dwóch premierowych setach podopieczni Marcelo Fronckowiaka jakoś sobie radzili, o tyle o dwóch ostatnich chcieliby pewnie jak najszybciej zapomnieć. Dla siatkarzy z miasta karnawału zaporą nie do przejścia w tych partiach był szczelny blok przyjezdnych. W tym elemencie szczególnie błyszczał Matheus Cunda, który zatrzymywał ataki RJ Volei aż siedmiokrotnie, co stanowi połowę dorobku całej drużyny. Niezły występ Ualasa i Viniciusa nie był w stanie zapobiec porażce i złoci medaliści z zeszłego sezonu musieli pogodzić się z niekorzystnym wynikiem 1:3.

RJ Rio de Janeiro – São Bernardo Vôlei 1:3
(16:21, 21:17, 12:21, 14:21)

Składy zespołów:
RJ: Fazio (8), Vicente (1), Leao (9), Vinicius (10), Ualas (10), Riad (5), Mario Pedreira (libero) oraz Guilherme i Rodrigao (1)
São Bernardo: Rodrigues (2), Leonardo (19), Matheus (14), Sene (8), Ygor (7), Pedro Azenha (2), Felipe (libero) oraz Rego, Michael (1) i Bruno Alves


Trzy oczka do swego konta dopisali także mistrzowie świata z Belo Horizonte. Sada Cruzeiro w 16. kolejce brazylijskiej Superligi mierzyła się z przedostatnim Voltaço. Pierwsza odsłona pokazała, że podopieczni Marcelo Mendeza na stojąco tego spotkania nie wygrają. Mocne zbicia Benedito Canuto i Ricardo Faccina z zadziwiającą łatwością trafiały w „pomarańczowe" i Sada musiała uznać wyższość dużo niżej notowanych rywali 19:21. W kolejnych partiach gospodarze sportowo się „zezłościli" i pokazali, że to im należy się w tym meczu komplet punktów. Jako pierwszy sygnał do ataku dał kubański przyjmujący Yoandry Leal, a w jego ślady szybko poszedł Wallace Souza. Dwójka skrzydłowych rozpracowała defensywę Voltaço, raz po raz bombardując rywali mocnymi atakami. Po kilku słabszych meczach dobrą formę zasygnalizował także środkowy Isac Santos, który zakończył mecz z dorobkiem 7 punktów.

Sada Cruzeiro Belo Horizonte – Voltaço 3:1
(19:21, 22:20, 21:15, 21:18)

Składy zespołów:
Sada: William Arjona (1), Wallace Souza (15), Yoandry Leal (16), Isac Santos (7), Eder (7), Felipe Ferraz (3), Sergio (libero) oraz Douglas, Paulo Silva (5) i Salim
Voltaço: Jonatas (4), Canuto (11), Mauricio (1), Ricardo Faccin (12), Cueva (5), Bruno Jesus (9), Rossi (libero) oraz Matheus, Renato, Leonardo (2), Carlos Faccin (1) i Moraes (2)


Pretendent do znalezienia się w czołowej czwórce ligi, Kappesberg Canoas, podejmował u siebie brazylijskich Galacticos, a mianowicie Sesi-SP São Paulo. Aktualni liderzy tabeli byli dla podopiecznych Marcelo Ramosa dużym wyzwaniem, które w przypadku sukcesu mogłoby znacznie podbudować morale zespołu. W pierwszych dwóch odsłonach kibice zgromadzeni w La Salle w Canoas mogli przecierać oczy ze zdziwienia. Gospodarze walczyli z Sesi-SP jak równy z równym, momentami wręcz dyktując warunki na boisku. Jak zwykle fenomenalnie zaprezentował się Angel Dennis, który był najjaśniejszą postacią Kappesbergu i to z jego strony płynęło największe zagrożenie dla Sesi-SP. Doświadczona ekipa Marcosa Pacheco potrafiła jednak w nerwowych końcówkach utrzymać nerwy na wodzy i dwukrotnie wygrała 22:20. W trzeciej partii siatkarze z São Paulo nieco spuścili z tonu, ale w czwartej odsłonie znów okazali się lepsi i zainkasowali trzy punkty. W tym meczu kluczowa okazała się siła drużyny. W Kappesbergu mecz z 21 oczkami zakończył Dennis, który jedyne wsparcie otrzymał od Bruno Araujo (11 punktów), natomiast w Sesi-SP aż czterech graczy zdobyło minimum 10 punktów.

Kappesberg Canoas – Sesi-SP São Paulo 1:3
(20:22, 20:22, 21:16, 18:21)

Składy zespołów:
Kappesberg: Murilo Radke (1), Dennis (21), Araujo (11), Gustavo Endres (7), Minuzzi (7), Rey (6), Graciolli (libero) oraz Almeida, Zappoli i Giovanni (3)
Sesi-SP: Veloso (1), Evandro Guerra (12), Murilo Endres, Sidão (12), Lucas Saatkamp (11), Lucarelli (12), Minossi (libero) oraz Buiatti (4), Sandro (1), Wesz (3) i Manius (2)


Coraz pewniej kroczący ku szczytowi tabeli zespół Vivo/Minas pokonał kolejną ligową przeszkodę, którą był trzeci w tabeli Vôlei Brasil Kirin. Ekipa prowadzona przez Eduardo Dileo nie była w tym meczu faworytem, jednak boisko pokazało, że to zespół z północy Brazylii jest aktualnie w lepszej dyspozycji. Kluczem do wygranej Vivo/Minas okazała się ogromna moc w ataku, którym gospodarze zdobyli 52 punkty przy 41 oczkach przeciwników. Bardzo dobrze wyglądała również praca blokiem, którym gospodarze zapunktowali ośmiokrotnie. W tym elemencie na słowa pochwały zasłużył serbski środkowy Novica Bjelica, który w pojedynkę zdobył w bloku połowę całego dorobku drużyny. Po drugiej stronie siatki kolejny dobry pojedynek rozegrał były gracz ZAKSY, Rogerio Nogueira, który wraz z Rodrigo Pinto zdobyli po 11 oczek.

Vivo/Minas – Vôlei Brasil Kirin 3:1
(21:18, 15:21, 21:17, 21:16)

Składy zespołów:
Vivo: Marcelinho (1), Bjelica (12), Mauricio Silva (15), Loh (8), Henrique (8), Franco (16), Deus (libero) oraz Silmar, Batista i Rejlek (1)
Kirin: Paulo Renan, Diogo (8), Nogueira (11), Pinto (11), Bonatto (10), Vinicius (5), Alan (libero) oraz Bergamo (1), Leme i Andre Heller

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki i tabela Superligi mężczyzn

źródło: cbv.com.br, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved