Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > ORLEN Liga: Impel Wrocław nie odpuszcza pogoni za czołówką

ORLEN Liga: Impel Wrocław nie odpuszcza pogoni za czołówką

fot. Łukasz Krzywański

W meczu 16. kolejki ekstraklasy siatkarek wrocławianki bez większych problemów pokonały rywalki z Dąbrowy Górniczej. Gospodynie pozwoliły przeciwniczkom dojść do głosu tylko w drugiej partii, pozostałe odsłony meczu wygrywając dość pewnie.

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej gry obu zespołów. Na pierwszej przerwie technicznej z jednopunktowym prowadzeniem za sprawą skutecznego ataku Joanny Kaczor zameldowały się podopieczne Tore Aleksandersena (8:7). Po powrocie na plac gry wrocławianki nabrały wiatru w żagle. Świetny pojedynczy blok Maren Brinker na Katarzynie Zaroślińskiej i skuteczne ataki niemieckiej siatkarki pozwoliły siatkarkom z Dolnego Śląska wyjść na kilkupunktowe prowadzenie (11:8). As serwisowy Frauke Dirickx spowodował, że Nicola Negro zdecydował się przywołać do siebie swoje zawodniczki (12:8). Krótka przerwa nie przyniosła pozytywnego rezultatu, gospodynie kontynuowały dobrą grę, a na słowa uznania zasługuje postawa Agnieszki Kąkolewskiej. Na drugiej przerwie technicznej Impel Wrocław prowadził siedmioma punktami (16:9). Zawodniczki nie spędziły dużo czasu na boisku – dwie kolejne akcje należały do wrocławianek i tym samym trener rywalek poprosił o drugą przerwę dla swojego zespołu (18:9). Dodatkowo włoski szkoleniowiec zdecydował się desygnować do gry Annę Kaczmar. Już w swojej pierwszej akcji rozgrywająca popisała się punktową „kiwką” (20:10). Wciąż było to jednak za mało na świetnie dysponowane gospodynie – dąbrowianki miały spore problemy z bardzo szczelnym blokiem ekipy z Dolnego Śląska. Premierowa odsłona padła łupem ekipy Impelu Wrocław, która zwyciężyła 25:13.

Pomimo wysokiej wygranej wrocławianek w pierwszej partii, druga rozpoczęła się od równej gry obu drużyn (5:5). Na pierwszej przerwie technicznej z minimalnego prowadzenie mogła cieszyć się ekipa przyjezdnych – wszystko za sprawą skutecznego ataku Dziękiewicz z obejścia (8:7). Po powrocie na plac gry zespoły toczyły walkę punkt za punkt. W szeregach wrocławianek w ataku brylowały Brinker i Kąkolewska, a po przeciwnej stronie siatki na słowa uznania zasługuje postawa Katarzyny Zaroślińskiej. Po świetnym ataku z lewego skrzydła gospodynie zameldowały się na drugiej przerwie technicznej z dwupunktowym prowadzenie (16:14). Po krótkim odpoczynku świetnym blokiem popisała się Brinker, która zablokowała Dziękiewicz. Po tej akcji żółtą kartkę obejrzał szkoleniowiec ekipy z Dąbrowy Górniczej. Nicola Negro po otrzymaniu wspomnianego upomnienia poprosił o czas dla zespołu. Przerwa okazała się jednak niezbyt udanym posunięciem – świetny atak Katarzyny Mroczkowskiej, a do tego as serwisowy Makare Wilson sprawiły, że gospodynie prowadziły już pięcioma punktami (19:14). Wysokie prowadzenie pozwoliło piątej ekipie poprzedniego sezonu z większym spokojem przystąpić do decydującej fazy seta. Końcówka przyniosła sporo emocji, przy stanie 21:17 zespoły rozegrały bardzo zaciętą akcję na siatce, która decyzją sędziego przyniosła punkt przyjezdnym. Decyzja ta wywołała sporo emocji, co zaowocowało otrzymaniem przez Tore Aleksandersena żółtej kartki (22:17). Wydawało się, że wrocławianki są już o krok od wygranej, jednak do głosu wróciły ich przeciwniczki. As serwisowy Sassy, skuteczne zbicie Skowrońskiej, błąd w ataku Mroczkowskiej, a następnie wspaniały blok Sassy na Maren Brinker i na tablicy pojawił się remis (23:23). Dwie następne akcje również należały do przyjezdnych. Najpierw Skowrońska i Adams zatrzymały Katarzynę Konieczną, a następnie Joanna Staniucha-Szczurek zablokowała Katarzynę Mroczkowską.

Wrocławianki wyraźnie podrażnione porażką w drugiej partii bardzo dobrze rozpoczęły kolejną odsłonę – szybko wychodząc na trzypunktowe prowadzenie (5:2). Gospodynie nie zdołały jednak pójść za ciosem, dzięki dobrej grze Elżbiety Skowrońskiej dąbrowianki zdołały dogonić rywalki i doprowadzić do remisu (6:6). Na pierwszej przerwie technicznej podopieczne Nicoli Negro prowadziły jednym punktem (8:7). Po powrocie na boisko dąbrowianki kontynuowały swoją dobrą grę, dzięki czemu konsekwentnie powiększały prowadzenie. Przy stanie 13:10 dla przyjezdnych o czas poprosił Tore Aleksandersen. Ruch ten nie przyniósł zamierzonego rezultatu, rywalki w dalszym ciągu utrzymywały kilkupunktowe prowadzenie. W szeregach wicemistrzyń Polski bardzo pozytywnie prezentowała się Elżbieta Skowrońska. Wrocławianki przystąpiły do ataku po drugiej przerwie technicznej – powrót dobrej postawy w bloku, a do tego świetne ataki Brinker pozwoliły gospodyniom odrobić straty i doprowadzić do remisu (17:17). O czas poprosił Nicola Negro. Po powrocie na plac gry asem serwisowym popisała się Bogumiła Pyziołek. Kolejne akcje należały jednak do przyjezdnych, a dokładnie do Welissy Gonzaga, która najpierw popisała się dobry atakiem, a następnie zablokowała Joannę Kaczor (20:18). Prawdziwe emocje przyniosła jednak końcówka, kiedy to wynik przez znaczny czas oscylował w granicach remisu (21:21, 23:23). Ostatecznie o losach tej partii zdecydowała gra na przewagi. Błąd w ataku Elżbiety Skowrońskiej, a następnie mocny atak Maren Brinker z lewego skrzydła sprawiły, że dwupunktową przewagę jako pierwsze uzyskały gospodynie. Impel Wrocław wygrał trzeciego seta 26:24.



Podbudowane wygraną wrocławianki kontra podrażnione dąbrowianki – takie połączenie nie mogło przynieść nic innego jak bardzo zacięty początek czwartej partii. Oba zespoły miały świadomość stawki tego seta, co było bardzo widoczne w ich grze. Na pierwszej przerwie technicznej Impel Wrocław prowadził jednym punktem (8:7). W kolejnych akcjach gospodynie zdołały nieco powiększyć swoje prowadzenie za sprawą świetnej postawy niemieckiej atakującej, która była dzisiaj zdecydowaną liderką w ekipie z Dolnego Śląska (13:10). W momencie kiedy piąta ekipa poprzedniego sezonu zapisała na swoim koncie kolejny punkt i przewaga urosła do czterech oczek, o czas poprosił Nicola Negro (14:10). Udany atak Kaczor, a następnie blok Kąkolewskiej na Adams sprawiły, że druga przerwa techniczna należała zdecydowanie do wrocławianek (16:10). Dwie następne akcje zaowocowały punktami dla ekipy z Dąbrowy Górniczej, na co momentalnie postanowił zareagować Tore Aleksandersen, prosząc o czas dla swojego zespołu (16:12). Przerwa przyniosła bardzo pozytywny rezultat – błędy w ataku Zaroślinskiej, a następnie Adams oraz udany atak wrocławianek i… o czas poprosił Nicola Negro (19:12). Wysokie prowadzenie pozwalało przypuszczać, że Impel Wroclaw jest o krok od wygranej, a ekipa z Dąbrowy Górniczej potrzebowałaby prawdziwego cudu, żeby „wyciągnąć” niekorzystny wynik. Cudu nie było – tak można krótko opisać to, co miało miejsce w końcówce seta. Mimo usilnych prób rywalek prowadzenie gospodyń okazało się poprzeczką nie do przeskoczenia. Impel Wrocław zwyciężył czwartego seta 25:15. Mecz zakończył skuteczny atak Makare Wilson.

MVP spotkania: Maren Brinker

Impel Wrocław – MKS Dąbrowa Górnicza 3:1
(25:13, 23:25, 26:24, 25:15)

Składy zespołów:

Impel Wrocław: Mroczkowska (9), Kąkolewska (16), Dirickx (3), Wilson (8), Brinker (17), Kaczor (12), Medyńska (libero) oraz Konieczna, Pyziołek (7) i Gryka
Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Staniucha-Szczurek (3), Dziękiewicz (3), Zaroślińska (6), Cemberci (2), Adams (15), Skowrońska (13), Strasz (libero) oraz Kaczmar (1), De Souza (7), Urban oraz Liniarska

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki i tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved